Wnętrze apteki
Źródło: Unsplash

Popularna sieć aptek w posiadaniu wrażliwych informacji o pacjentach. Winna e-recepta?

Artur ŁokietekArtur Łokietek
23 Czerwca 2020

Jedna z najbardziej znanych sieci aptek w Polsce może profilować dane swoich klientów. Pomagają im w tym e-recepty. Poufne dane dotyczące stanu zdrowia czy przebytych chorób trafiają do zewnętrznych firm, w tym do... Amazona czy Google.

Apteka Gemini to jedna z największych sieci tego typu w Polsce. Okazuje się, że firma może pozyskiwać dane od swoich klientów. I są to bardzo, bardzo wrażliwe dane.

Apteka Gemini przechowuje poufne informacje?

W ostatnim czasie popularność e-recept gwałtownie wzrosła - nie dość, że są wygodne i "zawsze pod ręką" to czynią kupowanie leków jeszcze prostszym. Przecież to udogodnienie godne XXI wieku - do odbioru ważnej recepty potrzeba nam wyłącznie kodu odbioru (z SMSa bądź e-maila) i numeru PESEL, a nic nie stoi na przeszkodzie, aby odebrać dany lek za inną, chorą bądź niedostępną osobę. Teraz jednak pojawia się problem: okazuje się, że jedna z czołowych polskich aptek profiluje swoich klientów korzystających właśnie z e-recept. Sytuacja wygląda na dość poważną.

Twoje dane medyczne dostępne dla innych

Istnieje specjalna witryna internetowa pozwalająca w wygodny sposób realizować e-recepty w sieci aptek Gemini (w drodze jest również aplikacja przeznaczona na urządzenia mobilne). Zapisy w regulaminie firmy sugerują jednak, że Gemini profiluje swoich użytkowników, a ich wrażliwe dane osobowe przekazywane są zewnętrznym firmom. Tymi firmami są... giganci branży technologicznej i e-commerce, czyli Google i Amazon! Sprawa wygląda na tyle poważnie, że Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej wysłał do Urzędu Ochrony Danych Osobowych specjalne pismo, w którym wnosi o wszczęcie postępowania. "Kilka recept pozwala stworzyć wirtualną kopię pacjenta. Pracownicy sieci bez trudu dowiedzą się, komu może stanąć serce, komu może nie stanąć coś innego, kto leczy się na depresję, kto poronił, kto jest rodziną lekarza, a komu zostało jeszcze tylko kilka dni życia. Co za dużo, to niezdrowo. Firma posunęła się za daleko. Ma jeszcze możliwość wycofać się z praktyki, która może negatywnie odbić się na wizerunku całego rynku aptecznego" - podkreśla w rozmowie z DGP Marek Tomków.

Obrazy Techgame

Gemini odpowiada na zarzuty

Czemu cała sytuacja jest tak poważna? Dane medyczne to jedne z najważniejszych danych człowieka. To w nich widnieją informacje odnośnie historii chorób, czy wykupywanych lekach, a dostęp do nich przez różne koncerny farmaceutyczne może naprawdę źle się skończyć. Takie dane to istna pożywka również dla przedsiębiorstw ubezpieczeniowych, a w rękach nieupoważnionych osób są idealnym narzędziem szantażu czy metodą oszustwa. Eksperci zwracają uwagę, że w świetle RODO apteka niedostatecznie jasno przedstawia, jakie informacje ulegają przetwarzaniu i gdzie one trafiają, a także co może z nimi stać się w przyszłości. Gemini wystosowało już oświadczenie w tej sprawie. "Profilowanie w ramach aplikacji ma charakter absolutnie dobrowolny. Każdy użytkownik ma możliwość wyrażenia dobrowolnej, swobodnej, konkretnej i jednoznacznej zgody na profilowanie. W ramach swojego konta może również w każdej chwili samodzielnie taką zgodę wycofać. Obecnie dzięki analizie zachowań użytkowników (którzy wyrazili zgodę) nasz zespół może stale poprawiać jakość serwisu receptagemini.pl i dostosowywać go do potrzeb użytkowników" - napisano w komunikacie.

Zobacz także:

  1. Koronawirus nie dał im do myślenia? W Chinach rozpoczął się festiwal psiego mięsa
  2. Policja wkroczy do komunikacji miejskiej. Jedna rzecz pozwoli uniknąć Ci wysokiego mandatu
  3. Skandaliczna sytuacja. Polacy za oddanie głosu w wyborach zapłacą ponad 100 zł
  4. Wyjście do teatru to prawdziwa sztuka. Spektakle wracają, ale pod rygorystycznymi zasadami



Następny artykuł