Bankowe skrytki depozytowe
Źródło: Unsplash

Przekręt na paręnaście milionów złotych. Pracownicy banku odpowiedzialni za oszustwo

Artur ŁokietekArtur Łokietek
16 Czerwca 2020

Na przełomie 2018/2019 roku doszło do spektakularnej kradzieży w jednym z banków. Odpowiedzialni za to są jego pracownicy. Wykorzystali oni do tego wewnętrzne systemu banku. Łącznie skradziono niemal 13 milionów złotych!

Przekręty bankowe są dość powszechne, jednak dość rzadko winowajcami są... pracownicy danego oddziału. Wspomniana sytuacja wygląda naprawdę spektakularnie.

Ogromna kradzież w banku

Do wyjątkowego w swojej złożoności ataku doszło w RPA. Jak donoszą tamtejsze media, cały przekręt polegał na ukradzeniu 36-cyfrowego specjalnego kodu bezpieczeństwa, zwanego kluczem głównym bądź kluczem kryptograficznym. Posiadając tak istotne zabezpieczenie, pracownicy banku mogli dowolnie modyfikować kwoty na rachunkach bankowych klientów. Ofiarą padł Postbank, a, co ciekawe, cała sytuacja nie wyszła wcale na jaw od nich, a od konkurencji - Absa i Standard Bank. To właśnie pracownicy tamtych banków zdobyli dostęp do fałszywych kart z Postbanku.

Zuchwała kradzież pracowników banku

Sam przestępczy proceder trwał dość długo, bo od grudnia 2018 roku do kwietnie 2019, a źródła donoszą o skradzionej kwocie rzędu 12,7 milionów złotych (czyli 25 mln randów afrykańskich). Łącznie dokonano aż 25 tysięcy fałszywych transakcji. Cała sytuacja wygląda poważnie nie tylko ze względu na to, że ofiarami przestępców padły karty przedpłacone przeznaczone na zasiłki socjalne wydawane przez rząd, ale też przez to, że cały przekręt odbywał się od "wewnątrz", czyli jego źródłem okazali się pracownicy Postbanku. Sam Postbank skąpi informacji, a jedynie o czym poinformowano oficjalnie, to kradzież klucza głównego.

Jak tego dokonano?

Postbank, jak i jego konkurencja nie tłumaczy wprost jak takie ataki mogłyby wyglądać. Najbardizej prawdopodobne zastosowanie techniki kradzieży przy użyciu klucza głównego mogłoby polegać na powiązaniu danej transakcji z fałszywym kontem socjalnym. System księgujący rachunki wiążę konkretne transakcje z odpowiednimi rachunkami i obciąża je kwotami. Dysponując jednym z najważniejszych bankowych zabezpieczeń, przestępcy mogli przekierować transakcje. Źródła niestety nie informują o tym, ile fałszywych kart zostało w ogóle wytworzonych i w jaki sposób pracownicy konkurencji je zdobyli. Być może sam Postbank odniesie się do tych rewelacji nieco szerzej.

Zobacz także:

  1. Korzystasz z Allegro? Twoje dane mogą być zagrożone. Oszuści działają ze zdwojoną siłą
  2. WHO o sytuacji w Chinach: "Bardzo poważny problem"
  3. Seniorka z Krakowa jednak nie zapłaci 12 tys. zł kary za wejście do parku podczas epidemii
  4. Rachunek za leczenie koronawirusa na 181 stron. Zawrotna kwota za hospitalizację



Następny artykuł