Eksplozja w Bejrucie
Źródło: Los Angeles Times - wideo - /watch?v=BuTVd_jwRuw

Olbrzymia skala eksplozji w Bejrucie. Skutki katastrofy widać z kosmosu

Artur ŁokietekArtur Łokietek
19 Sierpnia 2020

Dwa tygodnie temu miało miejsce tragiczne wydarzenie w Bejrucie, stolicy Libanu. Doszło tam do olbrzymiej w skutkach katastrofy. Skutki wybuchu saletry amonowej są tak wielkie, że widać je z kosmosu. Zdjęcia wykonała sonda Sentinel-2.

Bejrut okazał się miejscem, w którym doszło do niewyobrażalnej dla nas tragedii. Skutki eksplozji zobrazowano za pomocą najnowszej technologii.

Bejrut i katastrofa

Do niewyobrażalnej katastrofy doszło w Bejrucie, stolicy Libanu, 4 sierpnia. Całe miasto żyło własnym życiem, ludzie wykonywali swoje codzienne obowiązki, gdy nagle dało się usłyszeć huk, wraz z którym pojawił się słup ognia i ogromna ilość dymu. Po krótkiej chwili doszło do kolejnej eksplozji, która wyglądała niemal jakby była spowodowana zrzuceniem bomby atomowej. Grzyb z dymu wzbił się w powietrze, a fala uderzeniowa przebiła się przez miasto totalnie niszcząc niemal wszystko, co napotkała na swojej drodze, siejąc zniszczenie na kolejne dziesiątki kilometrów. Skutki okazały się tragiczne - zginęło 145 osób, 5 tys. mieszkańców zostało rannych, a aż 250 tys. zostało ze zniszczonymi mieszkaniami. Nagłe wydarzenie spowodowało tak olbrzymią katastrofę, że widać ją wprost z kosmosu.

Obrazy Techgame

Opłakane skutki katastrofy

Szybko okazało się, że za wybuch odpowiada skład 2750 ton ekstremalnie niebezpiczenej saletry amonowej, którą trzymano w magazynie w porcie. Zdecydowano się na zabezpieczenie substancji spawając drzwi składu, jednak to właśnie zbłąkana iskra doprowadziła do katastrofy. Naukowcy postanowili za pomocą nowoczesnych technik obrazowania porównać ze sobą zdjęcia sprzed i po katastrofie. Za źródło posłużyła tutaj sonda Sentintel-2, która aktualnia działa na orbicie w ramach programu Copernicus. "Porównując zdjęcia sprzed i po wybuchu, możemy przeanalizować sytuację na miejscu zdarzenia. W pierwszym kroku porównaliśmy wizualnie dwa zdjęcia wykonane przez satelitę Sentinel-2. Pierwsze pochodzi z 24 lipca, czyli 11 dni przed eksplozją. Dostępne są jeszcze zobrazowania z dnia 3 sierpnia oraz 29 lipca, jednak występuje na nich lekkie zachmurzenie, co powoduje, że analiza porównawcza może nie być wiarygodna. Kolejne wykonane zostało 4 dni po wypadku, czyli 8 sierpnia. Zestawienie obu obrazów pozwala ocenić rozmiar strat, ale nie tylko. Wykorzystując zdjęcia wykonane z użyciem bliskiej podczerwieni (False Color), możemy zaobserwować obecność roślinności zielonej, czyli tej, która przetrwała eksplozję, oznaczonej tutaj na różowo. Pozwala to ocenić najgroźniejszy w skutkach zasięg wybuchu" - (za Gazeta.pl) wyjaśnia Sylwia Nasiłowska z firmy CloudFerro, operatora platformy CREODIAS, umożliwiającej dostęp do danych satelitarnych z programu Copernicus.

Obrazy Techgame

Satelitarne zdjęcia ogromu zniszczeń

Zdjęcia wykonane w technologii False Color pozwalają na wyodrębnienie roślinności na zdjęciach satelitarnych. Dzięki temu da się oszacować skalę zniszczeń, szczególnie w suchym klimacie - to właśnie tam florą opiekować się powinno szczególnie. Podobnie działa wskaźnik NDVI (Normalized Difference Vegetation Index) pokazującym elementy należące do żywej zieleni. Zdjęcie poniżej wykonano za pomocą właśnie NDVI i dowiedzieć się z nich możemy jak wielki obszar zostałl objęty katastrofą, a elementy zaznaczone w kółku zostały niemal doszczętnie zniszczone. Dzięki takim danym możliwe staje się dokładne oszacowanie skali całej katastrofy, jak i wdrożenie szczególnych planów na poprawę sytuacji.

Obrazy Techgame

ZOBACZ TAKŻE:

  1. W Stanach Zjednoczonych dzieci wróciły do szkół. Zakończyło się to katastrofą
  2. Bank pilnie ostrzega klientów. Można stracić wszystkie oszczędności
  3. Kosmiczna skała minęła Ziemię o 3000 km. NASA wykryła obiekt po fakcie
  4. System elektroniczny miał rozwiązać problem korków na A1. Stoi się ponad godzinę

Następny artykuł