Artystyczna wizja szybkiego radiowego sygnału przemierzającego kosmos.
Źródło: flickr

Naukowcy odebrali błysk radiowy z naszej galaktyki. To pierwszy taki przypadek w historii

Stanisław JanowskiStanisław Janowski
11 Sierpnia 2020

Czujniki alarmowe na całym świecie oszalały, kiedy 28 kwietnia 2020 roku do Ziemi dotarł szybki błysk radiowy pochodzący sprzed 30 000 lat. Interesujące jest to, że pochodzi on z Drogi Mlecznej. 

Jak podkreślają naukowcy większość tak zwanych Fast Radio Burst (FRB), czyli szybkich błysków radiowych ma swoje źródło setki milionów lat świetlnych od naszej planety. Błysk odnotowany w kwietniu jest jednak inny, ponieważ pochodzi z Drogi Mlecznej.

Półsekundowy błysk stworzyło historię

Radiowy błysk, który 28 kwietnie bieżącego roku został odnotowany przez wszystkie czujniki alarmowe w obserwatoriach na całym świecie, trwał jedynie pół sekundy i pochodził z gwiazdy, która przeszło 30 000 lat temu wyrzuciła z siebie silny impuls promieniowania radiowego oraz rentgenowskiego. Naukowcy nie mają złudzeń, zdarzenie jest bez precedensu. To pierwszy błysk radiowy, którego źródła możemy się doszukać w naszej galaktyce (chociaż po jej drugiej stronie).

Tornado ognia. Niszczycielski słup płomieni trawi wszystko na swojej drodzeTornado ognia. Niszczycielski słup płomieni trawi wszystko na swojej drodzeCzytaj dalej

Sygnał ze statków kosmitów?

Naukowcy pierwsze szybkie błyski radiowe odkryli w 2007 roku. Trwają one zazwyczaj kilka milisekund, jednak w tym czasie uwalnia się z nich więcej energii niż z naszego Słońca uwolniłoby się przez najbliższych sto lat. Naukowcy cały czas szukają wyjaśnienia dla tego niezwykle tajemniczego zjawiska. Najpopularniejsze teorie mówią, że FRB powstają w momencie zderzenia się dwóch czarnych dziur, inna teoria z kolei zakłada, że odbieramy komunikację między statkami obcych cywilizacji. Jedno jest pewne, dotychczas FRB pochodziły z odległych zakątków wszechświata, ostatni sygnał przyszedł do nas z drugiej strony Drogi Mlecznej, a więc z naszego sąsiedztwa.

Bardzo aktywny obiekt w naszej galaktyce

Głos w sprawie nietypowego odkrycia zabrał Sandro Mereghetti z National Institute for Astrophysics w Mediolanie. Mówi on, że szybki błysk radiowy pochodził z obiektu Magnetar SGR 1935+2154. Jest to gwiazda neutronowa oddalona od nas o 30 000 lat świetlnych (w kierunku gwiazdozbioru Liska). Gwiazdy typu magnetar charakteryzują się niezwykle silnym polem magnetycznym, współczesne odkrycia astronomiczne pozwalają założyć, że to właśnie gwiazdy neutronowe tego typu są przynajmniej częściowo odpowiedzialne za szybkie błyski radiowe.

Huawei szuka zdolnych pracowników. Milion złotych na stole i jeden haczykHuawei szuka zdolnych pracowników. Milion złotych na stole i jeden haczykCzytaj dalej

Do zaobserwowania błysku z kwietnia tego roku astronomom posłużył satelita Integral, który został stworzony do wykrywania najbardziej energetycznych wydarzeń w kosmosie. Następnie rozbłysk został potwierdzony przez radioteleskop umieszczony w Kolumbii Brytyjskiej, Kalifornii i Utah. Rozbłysk jest wyjątkowy jeszcze z jednego powodu, naukowcom nigdy wcześniej nie udało się zaobserwować szybkiego błysku radiowego, któremu towarzyszył jednocześnie impuls promieniowania radiowego oraz rentgenowskiego.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Rosjanie planują podbój planety. O dziwo, nie jest to Mars
  2. Naukowcy odkryli składnik konieczny do powstania życia. Pochodzi z gwiazd
  3. Zagadkowy otwór u wybrzeży Florydy. Naukowcy zbadają tajemnicę Green Banana Hole
  4. Tornado ognia. Niszczycielski słup płomieni trawi wszystko na swojej drodze

Następny artykuł