Liu Xiaoming, ambasador Chin w Londynie podczas Chatham House.
Źródło: Wikipedia Commons

Chiński ambasador polubił treści dla dorosłych w sieci. Chiny wściekłe, żądają dochodzenia

Stanisław JanowskiStanisław Janowski
10 Września 2020

Skandal w chińskiej polityce po tym jak oficjalne konto na Twitterze chińskiego ambasadora w Londynie polubiło tweety związane z branżą porno oraz krytykujące Chińską Partię Komunistyczną.

Rząd Chin wyraził ogromne niezadowolenie i domaga się od władz Twittera wyjaśnień jak mogło dojść do takiej luki w bezpieczeństwie. Chińczycy są przekonani, że doszło do włamania na konto chińskiego ambasadora. Sytuacja jest o tyle kłopotliwa, że w Chinach zarówno upublicznianie pornografii, jak i krytykowanie Chińskiej Partii Komunistycznej jest nielegalne i cenzurowane.

Antychińskie ugrupowania zaatakowały ambasadę

Jak czytamy na oficjalnym profilu chińskiej ambasady w Londynie, chiński ambasador padł ofiarą wstrętnego ataku przeprowadzonego przez antychińską organizację. Liu Xiaoming w typowo chiński sposób skomentował całą sprawę pisząc na swoim profilu, na Twitterze, że “Dobre kowadło nie obawia się młotka”. Sprawa dotyczy podejrzanych aktywności na profilu chińskiego ambasadora. Z jego konta “zalajkowane” zostały treści o charakterze pornograficznym (w tym 10 sekundowy film) oraz kilka postów krytykujących Chińską Partię Komunistyczną. Chińska ambasada utrzymuje, że działania były wynikiem ataku hakerskiego.

Deep Blue – jeden z największych rekinów w historii zarejestrowanych na nagraniuDeep Blue – jeden z największych rekinów w historii zarejestrowanych na nagraniuCzytaj dalej

Chiny żądają reakcji

Historia zna przypadki, w których zarówno celebryci, jak i politycy zasłaniali się atakami hakerskimi, kiedy przez przypadek udostępnili lub polubili kontrowersyjne treści w Internecie. Chiny wydają się jednak pewne, że niestosowne zachowanie na profilu chińskiego ambasadora było wynikiem włamania i w związku z tym żądają od władz Twittera reakcji. “Ambasada zaraportowała zdarzenie do Twittera i nalega, aby usługodawca przeprowadził dokładne śledztwo i potraktował tę sprawę poważnie. Ambasada zastrzega sobie prawo do podejmowania dalszych akcji i ma nadzieję, że społeczeństwo nie zinterpretuje tych działań inaczej niż wynik złośliwego ataku hakerów” - czytamy na oficjalnej stronie chińskiej ambasady w Londynie.

Otworzył wojskową konserwę z 1900 roku. Zawartość zwaliła go z nóg [wideo]Otworzył wojskową konserwę z 1900 roku. Zawartość zwaliła go z nóg [wideo]Czytaj dalej

Blokada na Twittera

Co prawda w Chinach dostęp do Twittera jest zablokowany, jednak chińscy politycy działający poza granicami kraju uzywają go do komunikacji z odbiorcami. Chińczycy sugerują, że włamanie na konto Liu Xiaominga miało związek z masowymi włamaniami, do których doszło podczas tegorocznych wakacji, a ich ofiarami padł między innymi Elon Musk i Joe Biden. Na razie Twitter nie podjął żadnych konkretnych kroków i odmówił komentarza.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Deep Blue – jeden z największych rekinów w historii zarejestrowanych na nagraniu
  2. Otworzył wojskową konserwę z 1900 roku. Zawartość zwaliła go z nóg [wideo]
  3. Europa zyska własne SpaceX. Siedziba tuż obok Polski
  4. Telenowela w postapokaliptycznym świecie doczekała się końca. Ogłoszono zakończenie legendarnego serialu
  5. Energia jądrowa przyszłości zatwierdzona. Reaktory atomowe trafią między innymi do Czech
  6. Kosmiczne umięśnione myszy wróciły na Ziemię. Niezwykły eksperyment NASA

Następny artykuł