Prezydent Andrzej Duda
Źródło: flickr

Prezydent podpisał 1400+. Tysiące Polaków dostaną pieniądze już w czerwcu, jeden warunek

Artur ŁokietekArtur Łokietek
20 Czerwca 2020

Tysiące Polaków dostaną dodatek solidarnościowy w wysokości 1400 złotych. Wiemy, że pieniądze trafią do wielu obywateli już w czerwcu. Niektórzy eksperci podważają jednak sensowność całego pomysłu.

"Dudowe" wynosić ma 1400 złotych. O dodatek mogą starać się wszyscy, którzy stracili pracę w czasie pandemii.

"Dudowe" nie dla każdego

Komu jednak będzie przysługiwał nowy dodatek? Wszystkim na umowie o pracę, którzy płacili składki przez 60 dni w roku, a sam dodatek ma być oskładkowany. Warto jednak wiedzieć, że nie jest on opodatkowany. Dodatek nie przysługuje niestety osobom zatrudnionym na podstawie umowy zlecenia ani tych, którzy mogą korzystać ze świadczenia postojowego. Zgodnie z oficjalnymi informacjami, aby ubiegać się o pieniądze, trzeba złożyć stosowny wniosek, "nie później niż do 31 sierpnia 2020 r., w formie dokumentu elektronicznego za pomocą profilu informacyjnego utworzonego w systemie teleinformatycznym, a udostępnionego przez Zakład".

Prezydent podpisał ustawę

Prezydent złożył już podpis pod projektem nowego dodatku. Tym samym wiemy, że przysługuje on przez trzy miesiące - od czerwca do sierpnia. Sam pomysł "Dudowego" jest odpowiedzią dla wszystkich poszkodowanych z powodu pandemii koronawirusa SARS-CoV-2, którzy z tego powodu stracili pracę nie wcześniej, niż 15 marca tego roku. Entuzjastycznie o samym pomyśle wypowiada się choćby "Solidarność". "Jesteśmy bardzo zadowoleni z projektu. Miało być 1300 zł, a jest 1400 zł. Prezydent wywiązał się z części umowy z nami" - twierdzi cytowany przez money.pl rzecznik prasowy NSZZ "Solidarność", Marek Lewandowski.

Krytyka nowego dodatku

Choć dla wielu osób pomysł rządu jawi się być może jako wybawienie od niekiedy trudnej sytuacji, niektórzy specjaliści zwracają uwagę, że niekoniecznie jest to dobry pomysł. Katarzyna Lorenc, ekspert ds. rynku pracy oraz zarządzania i efektywności pracy wskazuje, że istnieje spory problem z nowym świadczeniem. "Pytanie, skąd rząd weźmie pieniądze na te świadczenia? Będzie dodruk? Wtedy wzrośnie nam inflacja. Zrobi się bardzo groźnie, bo mamy recesję" - twierdzi. Zwraca ona uwagę na to, że taki dodatek jest niesprawidliwy dla wszystkich tych, którzy w dalszym stopniu chodzą do pracy i być może stanowić swoistą konkurencję z umową o pracę. Rząd w końcu zaproponował już szereg innych pomocy w dobie epidemii, także dla osób, które mają ciężką sytuację z zatrudnieniem. Czy pieniądze dawane przez rząd spowodują, że zwykła praca najzwyczaniej w świecie nie będzie opłacalna?

Zobacz także:

  1. Oficjalne oświadczenie PKW: W tych gminach zagłosujemy tylko korespondencyjnie
  2. Obostrzenie, które irytowało Polaków zostaje zniesione. Wicepremier Emilewicz podała konkretną datę
  3. Polska może dostać 700 mld złotych z UE. Polki i Polacy dostaną pieniądze w ramach kilku ważnych programów
  4. Najmłodsza ofiara COVID-19. Zmarło 13-dniowe niemowlę



Następny artykuł