Pustynia zachodzące słońce
Źródło: Unsplash

Godzilla z Sahary ma 3 kilometry wysokości. Zagraża chorym na COVID-19

Artur ŁokietekArtur Łokietek
29 Czerwca 2020

Naukowcy zaobserwowali wyjątkowe zjawisko, pierwsze o takiej skali od 50 lat! Ogromna chmura pyłu i związków mineralnych nadchodzi z Sahary. Specjaliści alarmują, że przede wszystkim uważam powinny osoby chore na COVID-19.

Chmura saharyjskiego pyłu coraz bardziej zbliża się do USA. Choć jest to zjawisko wyjątkowe, naukowcy ostrzegają przed formowaniem się takich anomalii znacznie częściej.

Wielka Godzilla

Zjawisko o którym donoszą naukowcy nosi nazwę Saharan Air Layer (SAL). Oznacza to warstwę saharyjskiego powietrza, które składa się z pustynnego piachu, a także szeregu innych związków mineralnych. Ta swoista "ściana" piachu może osiągnąć nawet 3 kilometry wysokości, skutecznie utrudniając loty samolotowe i normalne życie na danym terenie. Badacze uważają, że zaobserwowana niedawno Godzilla (taką nazwę dostało wyjątkowe zjawisko) jest największą taką anomalią od ponad 50 lat. Pierwotnie została ona dostrzeżona przez satelity NASA, jednak amerykańscy specjaliści z Narodowej Agencji Oceanów i Atmosfery donoszą, że Godzilla jest naprawdę wyjątkowa - ze względu na wielkość i obszar, na jakim występuje.

Zagrożeni są pacjenci COVID-19

Do tej pory Godzilla przeszła ponad 5 tysięcy kilometrów i dotarła do Karaibów. Jak do tego doszło? Nad Saharą obserwuje się ostatnio coraz silniejsze wiatry, które podrywają piach do jeszcze wyższych warstw atmosfery. Dzięki temu ściana piachu jest w stanie przebyć naprawdę ogromne odległości. José Alamo, jeden z amerykańskich meteorologów uważa, że koniec czerwca może okazać się okesem z najgorszym powietrzem w Stanach Zjednoczonych. Zaledwie w ciągu paru dni Godzilla będzie w stanie pojawić się okolicach zatoki Tampa, skąd ruszy na Teksas, Meksyk i Florydę. Dobre wiadomości są takie, że po przebyciu tak ogromnych odległości, SAL rozproszy się nad oceanem. Nie oznacza to jednak, że zagrożenia nie będzie - naukowcy ostrzegają osoby mające problemy z oddychaniem (choćby astmatyków), a także uczulone na kurz czy nawet pacjenci chorzy na COVID-19 mieli się na baczności. Połączenie organicznych dolegliwości człowieka z tak skrajnymi warunkami pogodowymi mogłoby zakończyć się tragedią. Warto o tym pamiętać szczególnie, że wielu naukowców uważa, iż takie zjawiska mogą formować się coraz częściej. Wszystko przez zmiany klimatyczne.

Godzilla nas chroni...

Choć można w bardzo prosty sposób zauważyć szereg potencjalnie niebezpiecznych czynników pojawienia się w USA Godzilli, naukowcy informują o pozytywnych aspektach jej istnienia. Otóż pył i piach zawarte w poszczególnych warstwach atmosfery okazują się powstrzymywać formowanie się huraganów. Z jednej strony Godzilla nie zagraża dobytkowi aż tak, jak wspomniane huragany, jednak człowiekowi jak najbardziej. Być może wkrótce będą pojawiać się fantastyczne zdjęcia zjawiska - pomarańczowe i czerwone fragmenty saharyjskiego piasku wyglądają naprawdę zjawiskowo na tle zachodzącego Słońca.

Zobacz także:

  1. Niesamowite nagranie, astronomowie pokazali 10 lat życia Słońca klatka po klatce
  2. Wzrost promieniowania na północy Europy. Naukowcy szukają źródła, jednym z podejrzanych jest Rosja
  3. Fizyka jest niesamowita. Proste doświadczenie, można zrobić je dosłownie wszędzie
  4. Bill Gates zabrał głos w sprawie COVID-19. Nie jest dobrze, ale wciąż ma nadzieję, że większość ludzi się zaszczepi



Następny artykuł