Gwiazda Neon
Źródło: flickr

Rysowanie gwiazd kontra ich prawdziwy wygląd. Skąd tak wielkie różnice?

Artur ŁokietekArtur Łokietek
21 Sierpnia 2020

Gwiazdy jak wyglądają, każdy wie - są to kropki na niebie. Skąd więc zakorzeniony od wieków pomysł, aby rysować je jako paro-ramienne obiekty? Skąd wziął się w ogóle kształt "gwiazdy"? Odpowiedzi na te pytania należy szukać w ludzkich niedoskonałościach.

Gwiazdy, rozgwiazdy... Pogubić się można! Wszystko jednak oscyluje wokół spopularyzowanego wieki temu kształtu nazwanego właśnie "gwiazdą".

Gwiazdy i ich prawdziwe oblicze

Patrząc na rysunki wykonywane przez dzieci, średniowiecznych kronikarzy czy nawet zakorzenione od wieków za pomocą choćby Gwiazdy Betlejemskiej kształty, możemy sądzić, że taka gwiazda w kosmosie to w istocie pięcio- czy sześcioramienny obiekt. Tak jednak nie jest, a żeby dokładnie się o tym przekonać wystarczy spojrzeć w nocne niebo, gdy dostrzeżemy tak wiele niewielkich świecących kropeczek. Choć dla nas ładnie to wygląda, w istocie gwiazdy są po prostu ogromnymi, rozgrzanymi kulami plazmy, które nijak nie przypominają kształtu zwanego "gwiazdą". Skąd więc wzięły się takie różnice i dlaczego przedziwny kształt jest przyjęty już w zasadzie od dawna?

Ogromny tajemniczy obiekt znaleziony w Układzie Słonecznym. Naukowcy osłupieli ze zdziwieniaOgromny tajemniczy obiekt znaleziony w Układzie Słonecznym. Naukowcy osłupieli ze zdziwieniaCzytaj dalej

Ludzka soczewka

Odpowiedź jest tu całkiem prosta - to niedoskonałości naszego własnego oka. Jest ono skonstruowane w ten sposób, że praktycznie każdy punkt świetlny będzie wydawał się dla człowieka (i w zasadzie dla innych gatunków) "ramienny", a nie będący zwykłą kropką, jaką jest w rzeczywistości. Winna jest tu sama struktura naszego oka i jego soczewki. Jeszcze będąc malutkimi płodami, gdy u człowieka dopiero wykształcają się oczy, komórki je tworzące rozchodzą się do środka z trzech różnych stron, po czym "spotykają się" pośrodku. Nie ma jednak organizmu ani mechanizmu (nawet naturalnego!) idealnego, więc zostaje w naszym oku kształt będący swoistym szwem w kształcie litery "Y". Co ciekawe, kształt ten istnieje po obydwu stronach naszego oka, jednak skierowany jest w inne strony. Nachodząc na siebie tworzyłby w takim razie coś na kształt sześcioramiennego kształtu, powiedzmy, że popularnej "gwiazdy".

Szokujący eksperyment. Miliony genetycznie zmodyfikowanych komarów wypuszczono na wolnośćSzokujący eksperyment. Miliony genetycznie zmodyfikowanych komarów wypuszczono na wolnośćCzytaj dalej

Gwiazda: oczekiwania vs rzeczywistość

Patrząc na niebo widzimy więc obiekty mające ramiona, czasami cztery, pięć, a nawet sześć, bowiem linie powstałe na naszych soczewkach różnią się od siebie i w zależności od tego, którego oka będziemy używać, możemy widzieć inne promienie, jednak zawsze w tym samym kształcie. Szczególnie interesującą ciekawostką jest fakt, że nawet skonstruowane przez cżłowieka olbrzymie maszyny również w podobny sposób "widzą" światło. Na części ze zdjęć choćby z NASA czy ESA podziwiać możemy przepiękne galaktyczne pejzaże, jednak mające ramienne gwiazdy. Tu z kolei pojawia się problem, gdyż światło rozchodzące się po obiektach powoduje zjawisko dyfrakcji, czyli odchylenia kształtu promieni śwetlnych, a zależy to od powierzchni, na jaką pada. W takim choćby Kosmicznym Teleskopie Hubble'a znajdują się cztery odnogi trzymające zwierciadło - dlatego na zdjęciach wykonanych przez wielkie narzędzie widać często gwiazdy mające cztery ramiona.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Niemcy podjęli niezwykle ważną decyzję. Znamy termin rozpoczęcia szczepień na koronawirusa
  2. Osoby po 40 roku życia powinny pracować maksymalnie 3 dni w tygodniu. Zaskakujące wyniki badań
  3. Japończycy wybudowali przeźroczyste toalety publiczne. Mieszkańcy są zachwyceni
  4. Czy miód rzeczywiście leczy choroby? Jasne stanowisko naukowców

Następny artykuł