Kadr z filmu Północ, Północny-Zachód.
Źródło: Wikipedia Commons

Koniec migdalenia się w filmach. Sceny erotyczne będą tworzone za pomocą efektów specjalnych

Stanisław JanowskiStanisław Janowski
10 Czerwca 2020

Pandemia koronawirusa jeszcze na długo pozostawi w naszych życiach bardzo widoczny ślad. Poza kryzysem gospodarczym i licznymi obostrzeniami funkcjonującymi w przestrzeni publicznej zmiany dotkną również branży filmowej, w której unika się obecnie scen, w których aktorzy muszą się do siebie zbliżać. Na ratunek przychodzi jednak CGI.

Nowe rygory sanitarne na planach zdjęciowych mają z jednej strony zminimalizować ryzyko zarażenia się wirusem SARS-CoV-2 przez aktorów, z drugiej zaś mają pozwolić wrócić branży filmowej do działania.

Pandemia w kinie

Jedną z branż, które najmocniej ucierpiały na globalnej pandemii koronawirusa jest z pewnością branża filmowa. Surowe obostrzenia zamknęły na ponad dwa miesiące kina i wstrzymały prace na planach zdjęciowych. Teraz powoli przywracane jest działanie kin, jednak największe multipleksy wstrzymują się z ponownym otwarciem swoich sal. Ma to związek z niejasnymi zasadami dotyczącymi rygoru sanitarnego oraz po prostu z brakiem odpowiedniej ilości premier. Jest jednak nadzieja, bo plany zdjęciowe wznawiają swoją działalność. Odbywa się to jednak w świetle nowych zasad bezpieczeństwa.

Fani romansów mają problem

Filmy, których scenariusze zakładają duża bliskość fizyczną będą musiały być ze względu na pandemię koronwairusa nieco zmienione. Parę tygodni temu informowaliśmy o tym, że na plany zdjęciowe wracają polskie seriale, zostały z nich usunięte jednak sceny bliskości między bohaterami. Hollywood nie chce jednak zrezygnować z pełnych emocji pocałunków i innych tego typu zachowań. Branża filmowa planuje więc wykorzystać technologię CGI do komputerowego odzwierciedlenia tak zwanych “momentów”. Według specjalistów niejasne jest czy wymóg ograniczania kontaktów między bohaterami będzie tylko chwilowym trendem związanym z pandemią czy może jednak zostanie z nami na dłużej. W przeszłości bowiem efekty specjalne były już wykorzystywane do podrasowywania scen intymnych.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Polski towar eksportowy bije rekordy na Netflixie. "365 dni" film pokochał cały świat
  2. TVP nie zwalnia tempa. Telewizja postanowiła wydać 12 mln na konkretne usługi
  3. Rządową aplikację przeciw koronawirusowi reklamują boty. Spam na portalach społecznościowych
  4. Już w sobotę wrócą kina. Duże zmiany w przeprowadzaniu seansów

Następny artykuł