Monitoring
Źródło: Pixabay

Historyczny wyrok sądu w Wielkiej Brytanii. Czyżby koniec z inwigilacją?

Albert DługoszewskiAlbert Długoszewski
13 Sierpnia 2020

Przełomowa decyzja zapadła w Wielkiej Brytanii. Czy świadczy to o początku walki z powszechną inwigilacją?

Użycie przez policję technologii rozpoznawania twarzy jest obecnie niezgodne z prawem, gdyż narusza prawo do prywatności, przepisy o ochronie danych i ustawodawstwo dotyczące równości - orzekł we wtorek brytyjski sąd apelacyjny.

System wykrywania twarzy

Sprawa o której jest mowa, została nazwana jako pierwsza tego typu na świecie. 37-letni mieszkaniec Cardiff Ed Bridges razem z organizacją Liberty wytoczyli ją Policji Południowej Walii (SWP). Sytuacja jest bezprecedensowa. Walijczyka wspomaga organizacja lobbująca na rzecz praw człowieka. Bridges, którego twarz została zeskanowana w 2017 r. podczas robienia zakupów i w 2018 r. podczas pokojowej manifestacji, przekonywał sąd, że technologia rozpoznawania twarzy jest “inwazyjnym i dyskryminującym narzędziem masowej inwigilacji. Policja Południowej Walii w trakcie procesu przyznała, że Ed Bridges nigdy nie był osobą poszukiwaną. Linia obrony polegała na próbach przekonania sądu, że stosowanie technologii rozpoznawania twarzy doprowadziło do aresztowania aż 61 osób. Takich, którzy byli poszukiwani za m.in. rozboje, przemoc i kradzieże. W zeszłym roku we wrześniu, walijczyk przegrał sprawę w sądzie pierwszej instancji. Natomiast we wtorek, trzech sędziów sądu apelacyjnego jednomyślnie orzekło, że SWP działała niezgodnie z prawem w trzech z pięciu kwestii, gdzie zostało to zaskarżone. Warto wspomnieć o tym, że to właśnie ta jednostka jako pierwsza w całej Wielkiej Brytanii zastosowała nowoczesną technologię.

Dron skutecznie usuwa gniazdo os. Niesamowite nagranieDron skutecznie usuwa gniazdo os. Niesamowite nagranieCzytaj dalej

Konieczne są zmiany

- Cieszę się, że sąd przyznał, że rozpoznawanie twarzy wyraźnie zagraża naszym prawom. Ta technologia jest inwazyjnym i dyskryminacyjnym narzędziem masowej inwigilacji. Od trzech lat Policja Południowej Walii używa jej przeciwko setkom tysięcy z nas, bez naszej zgody i często bez naszej wiedzy. Wszyscy powinniśmy móc korzystać z naszej przestrzeni publicznej nie będąc przedmiotem opresyjnej inwigilacji - oświadczył po pomyślnym dla niego wyroku Bridges. Sprawa została wytoczona tylko przeciwko SWP, ale jest jedna ważna kwestia. Orzeczenie sądu będzie miało przełożene na wszystkie siły policyjne w Wielkiej Brytanii. W praktyce oznacza to, że system rozpoznawania twarzy zostanie wyeliminowany z użycia. Sąd apelacyjny nie zakazał jego używania w definitywnie w przyszłości, ale uznał, że muszą być dużo bardziej precyzyjne przepisy dotyczącej opisywanej technologii. Funkcjonariusze będą musieli jasno udokumentować, kogo szukają, jakie mają dowody na to, że poszukiwane osoby znajdują się na monitorowanym obszarze. SWP oświadczyła, że nie będzie się odwoływać od wtorkowego wyroku. Natomiast w trakcie trwania procesu niektóre ze zmian dotyczących stosowania technologii już zostały wprowadzone.

Wybuch w Bejrucie. Nowe nagranie w slow motion prezentuje prawdziwą siłę zniszczeńWybuch w Bejrucie. Nowe nagranie w slow motion prezentuje prawdziwą siłę zniszczeńCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Hulajnogi elektryczne czeka rewolucja. Zaostrzenie przepisów usunie je z chodników
  2. Miasto patrolowane przez drony. Szykuje się pełna inwigilacja
  3. Apple jest zdania, że gruszka to też jabłko. Przedziwny spór sądowy
  4. Długo wyczekiwana funkcja w końcu na PlayStation. Sony wysłuchało próśb graczy
Następny artykuł