YouTube klisza
Źródło: pixabay.com

Jeszcze więcej reklam na Youtube. Firma inwestuje w nową technologię

Gabriela SicińskaGabriela Sicińska
23 Marca 2021

Czy w serwisie YouTube może być jeszcze więcej reklam niż obecnie? Wygląda na to, że niestety tak. Gigant na rynku VOD jest w trakcie testów swojej nowej technologii, która w przyszłości będzie wykrywała i rozpoznawała produkty zawarte w materiałach twórców. Teoretycznie ma to na celu dodatkowych rekomendacji i bliższego zapoznania się z tematem przez widzów.

Reklamy w Internecie są często jedynym źródłem dochodów danego medium czy serwisu, który zazwyczaj odwiedzamy zupełnie za darmo. Tak jest również w przypadku YouTube. Przynajmniej w jego bezpłatnej wersji, czyli tej naszpikowanej reklamami. Jeśli jednak nie chcemy ich oglądać, możemy serwisowi zapłacić i korzystać z wersji Premium, która jest od tych reklam wolna. Brzmi uczciwie?

Reklamy źródłem dochodu portali internetowych

Teoretycznie tak. Nie zmienia to jednak faktu, że bezpłatny YouTube wygląda dziś nieco inaczej, niż w momencie wprowadzenia abonamentu Premium. Wówczas oczywiście również reklamy były. Często zdarzały się na początku filmu, czasem na końcu, innym razem w środku materiału musieliśmy obejrzeć kilkunastosekundowy przerywnik.

Nie było to aż tak uciążliwe jak dziś, gdy w ciągu 5-minutowego wideo oglądamy 10 reklam po przynajmniej 30 sekund każda. Oczywiście przeważającej większości z nich nie da się w żaden sposób pominąć. YouTube bardzo się postarał, by zniechęcić użytkowników do swojej bezpłatnej wersji i muszę przyznać, że mu się to udało, gdyż nawet taki niedzielny widz YouTube’a jak ja, zaczął rozważać zakup konta Premium.

Dzwoni nieznany numer? Natychmiast odrzuć, apel banku INGDzwoni nieznany numer? Natychmiast odrzuć, apel banku INGCzytaj dalej

Więcej reklam na YouTube

Zresztą czy mogę winić YouTube za to, że chce zarabiać? W zasadzie nie. Każdy musi na czymś zarabiać, to po prostu fakt. Jednakże teraz YouTube zbliża się do przekroczenia tej cienkiej, niewyraźnej linii, która reprezentuje granicę przyzwoitości. Serwis poinformował, że jest w trakcie testów najnowszej technologii, która oczywiście jest opracowywana z myślą o użytkownikach.

- Testujemy nową funkcję, która wyświetla listę produktów wykrytych w niektórych filmach, a także produkty z nimi powiązane. Funkcja pojawi się pomiędzy polecanymi filmami, widzom którzy przewijają stronę i znajdą się pod odtwarzaczem wideo. Celem jest pomóc użytkownikom dotrzeć możliwie do jak największego pakietu wiedzy o tych produktach (zarówno w formie informacji, jak i innych materiałów wideo). - cytuje komunikat Google’a serwis antyweb.pl.

W trosce o dobro użytkowników

Nowa funkcja będzie więc możliwością dodatkowej reklamy poszczególnych produktów, korespondujących z treścią oglądanego przez nas wideo. Przykładowo oglądając recenzję konkretnego modelu słuchawek, wyświetlą nam się zapewne odnośniki do stron, na których możemy je kupić lub propozycji alternatywnych produktów, którymi możemy być zainteresowani.

Czy to takie złe? Niekoniecznie, niemniej jest to kolejna reklama w serwisie już teraz będącym nimi przeładowanym. Czy to zniechęci mnie do korzystania z bezpłatnej wersji YouTube? Tak. Czy wobec tego kupię wersję Premium? Zdecydowanie nie, gdyż byłoby to jedynie potwierdzeniem dla YouTube, że idzie dobrą drogą, dorzucając kolejne reklamy na swojej stronie. Czas przerzucić się na słuchanie podcastów...

Artykuły polecane przez redakcję Techgame:

Następny artykuł