Fotoradar
Źródło: wikipedia.com

Kary będą dwa razy wyższe. Kierowcy muszą być uważni

Kuba WielochKuba Wieloch
30 Czerwca 2020

Piraci drogowi się już nie wymigają od płacenia mandatu po sfotografowaniu przez fotoradar

Zmiany prawne


Niewskazanie kierującego pojazdem sfotografowanym przez fotoradar nie będzie już wykroczeniem, tylko deliktem administracyjnym. Grzywna będzie dwa razy większa niż obecnie - donosi"Dziennik Gazeta Prawna".

Ponad 115 tys. przedawnionych spraw


Jak zauważa gazeta, ściągalność mandatów za przekroczenia prędkości ujawnione za pomocą punktów fotoradarów czy odcinkowego pomiaru prędkości pozostawia wiele do życzenia. Z najwyższe raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że z 204 tys. zarejestrowanych i zweryfikowanych wykroczeń popełnionych w latach 2015-2017 dopuszczono do przedawnienia aż 115 tys. spraw"Dziennik Gazeta Prawna" podaje, że Ministerstwo Infrastruktury szykuje się do zmiany w ściganiu wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradary. Obecnie właściciel sfotografowanego auta może dokonać wyboru między zgodzeniem się na mandat, a odmówieniem przyjęcia. Może on również wskazać osobę, która kierowała pojazdem. Jeśli się nie przyzna ani nie wskaże prowadzącego - dostaje mandat wysokości 500 zł za niewskazanie.

Nowe zmiany


Zmiany korygują tę. Wskazując inną osobę, trzeba będzie uzyskać jej podpis pod deklracją, że to ona prowadziła. Jeśli to nie nastąpi, właściciel auta nie dostanie mandatu, lecz administracyjną karę pieniężną. Okazuje się, że jej wysokość ma być dwa razy wyższa niż mandat za wykreoczenie zarejestrowane przez fotoradar.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Duże zmiany w świadczeniu 500+. O czym należy pamiętać
  2. Naukowcy mogą pozyskiwać złoto z elektrośmieci. Trwają zaskakujące badania
  3. Szczepionka na COVID-19 testowana na ludziach. Czy już w tym roku będziemy bezpieczni?
  4. Na tym księżycu może istnieć życie. Niesamowite odkrycie sondy kosmicznej

Następny artykuł