Wyciek ropy do Oceanu Indyjskiego
Źródło: https://twitter.com/mauritianlogic/status/1291316001984872450/photo/1

Gigantyczna katastrofa ekologiczna. Ze statku wyciekają tysiące ton paliwa, zagrożona fauna i flora

Artur ŁokietekArtur Łokietek
9 Sierpnia 2020

Dwa tygodnie temu japoński statek osiadł na mieliźnie na wyspie Mauritius. W końcu zaczęło z niego wyciekać paliwa. Grozi to katastrofą ekologiczną na niespotykaną dotąd w tym kraju skalę. Zdecydowano się na wprowadzenie stanu wyjątkowego.

Co robisz, gdy przy Twojej wyspie osiada opuszczony statek pełen paliwa? No... Władze Mauritiusa zdecydowało, że nic.

Ogromna katastrofa ekologiczna

25 lipca tego roku japoński tankowiec MV Wakashio zderzył się z rafą koralową u podnóży wyspy Mauritius. Na szczęście całą załogę ewakuowano w porę. Problem w tym, że statek osiadł tam na mieliźnie i... nikt za bardzo przez ostatnie 12 dni nie przejmował się za bardzo, aby go stamtąd zabrać. Sytuacja szybko stała się poważna, gdy okazało się, że na statku został ładunek w postaci niemal czterech tysięcy ton paliwa! Ropa zaczęła w końcu wyciekać wprost na błękitną i przepiękną lagunę stanowiąc olbrzymie zagrożenie dla tamtejszej fauny i flory. Rząd o wycieku poinformował dopiero w miniony czwartek, jednak na wiele się to nie zdało. "Nawet pięcioletnie dziecko wiedziałoby, że priorytetem jest pozbycie się ropy, a potem zajęcie się samym statkiem i należało to zrobić w celu uniknięcia olbrzymiej katastrofy ekologicznej" - napisał w poście" - napisał w pełnym rozżalenia poście portal The Logical Mauritian.

Nadchodzą toksyczne burze z gradem. Fascynujące odkrycie naukowcówNadchodzą toksyczne burze z gradem. Fascynujące odkrycie naukowcówCzytaj dalej

Obrazy Techgame

Pozostawiony statek z wyciękającą ropą

Greenpeace, które szybko zainteresowało się sprawą, zwróciło uwagę na to, że to najpewniej największa tego rodzaju katastrofa w historii tego regionu. Problem jednak leży trochę po stronie ludzi - bardzo małe zainteresowanie medialne, przyćmione przez katastrofę w Bejrucie nie zwróciło uwagi polityków na tak ważny problem. "Tysiącom gatunków żyjących wokół dziewiczych lagun zagraża utonięcie w morzu zanieczyszczenia. To może mieć fatalne skutki dla gospodarki Mauritiusa, bezpieczeństwa żywności i zdrowia" - poinformowało Greenpeace w oświadczeniu. Premier Pravind Kumar Jugnauth ogłosił w końcu stan wyjątkowy, czyli stan zagrożenia środowiskowego i zwrócił się do innych nacji o pomoc.Na ten moment prezydent Francji Emmanuel Macron obiecał pomóc z olbrzymim problemem Mauritiusa w trosce o rośliny i zwierzęta żyjący w Oceanie Indyjskim.

Obrazy Techgame"Kosmici" kryją się na dnie oceanów. Niesamowite nagranie niezwykle rzadkiego osobnikaCzytaj dalej

Obrazy Techgame

Obrazy Techgame

Usunąć statek? Ale jak?

Specjaliści zwracają uwagę na problem pozostawionego statku - leżał on przez 12 dni z wyciekającą ropą i zdawałoby się, że nikt nie zwracał na niego uwagi. Opublikowanie jednak zdjęcia satelitarne dobitnie pokazują skalę problemu i obszar, jaki aktualnie skażony jest przez zanieczyszczenia. Winą szybko obarczono m.in. Nagashiki Shipping Company, czyli firmę, której statek pozostawiony na mieliźnie spowodował cały konflikt. Firma wydała oświadczenie zgodnie z którym starano się zabrać wrak, jednak niekorzystne warunki pogodowe miały takie działania uniemożliwić. Firma zarzeka się, że aktualnie współpracuje z rządem Mauritiusa i pozarządowymi organizacjami w celu efektywnego usunięcia zarówno statku, jak i paliwa.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Tom Cruise miał wysadzić znany most w Polsce. Jest komentarz reżysera
  2. Telewizyjne wiadomości przez przypadek nagrywają UFO. Wyjątkowe wideo
  3. Jesteśmy stworzeni z gwiezdnego pyłu. Wapń z naszych kości może pochodzić z supernowych
  4. Potężny ryk z kosmosu. Czy NASA odebrała wiadomość od obcej cywilizacji?

Następny artykuł