Zielona chmura
Źródło: pixabay

Śmiertelna chmura pochłonęła 1746 ludzkich żyć. Przyczyna katastrofy nadal owiana tajemnicą

Artur ŁokietekArtur Łokietek
22 Sierpnia 2020

Poszli spać jak zawsze, ale obudziła się tylko część z nich. Wokół jeziora Nyos pojawiła się śmiertelna chmura, która zabrała życie niemal wszystkiemu, co żywe w okolicy. Tajemnicze wydarzenie obrosło w teorie spiskowe, a konkretnej przyczyny olbrzymiej katastrofy nie poznaliśmy do dziś.

Tak olbrzymie katastrofy zdarzają się niezwykle rzadko, jednak zawsze otoczone są wieloma teoriami spiskowymi. Wielka chmura zabrała życie ludziom, zwierzętom, a nawet insektom w okolicy kameruńskiego jeziora.

Katastrofa nad jeziorem

Tajemnicze i niewystarczająco wyjaśnione zjawisko miało miejsce 34 lata temu, 21 sierpnia 1986 roku. Wieczór w wioskach Nyos, Subum i Cha nie zapowiadał olbrzymiej katastrofy, która miała nadejść w ciągu nocy. Mieszkańcy położyli się spać, jak zresztą co noc. Rano jednak obudziło się niewielu z nich, a ci, którzy przeżyli byli w ogromnym szoku widząc martwych sąsiadów i członków rodziny. Część z ofiar znaleziono przed domami, zupełnie jakby wybiegali na ulicę szukać pomocy. Niektórym z nosa leciała krew, a jeszcze inni znajdywani byli z poszarpanymi ubraniami, jakby w akcie desperacji starając się zerwać z siebie ubrania. W liczącej blisko 1000 mieszkańców wiosce Nyos przeżyły jedynie dwie osoby - kobieta i jej syn. Według relacji świadków, żyły niektóre kury, choć większość zwierząt domowych również padła.

Przed wybuchem w Czarnobylu doszło do tajemniczego incydentu. ZSRR starannie tuszowało sprawęPrzed wybuchem w Czarnobylu doszło do tajemniczego incydentu. ZSRR starannie tuszowało sprawęCzytaj dalej

Chmura wybiła parę wiosek

"Dziennikarze opisywali, że okolica wyglądała jak po wybuchu bomby neutronowej, ze szkodami tylko dla żywych istot i bez widocznego wpływu na wiejskie chaty oraz inne budynki. Kilka kurczaków wydawało się być jedynymi zwierzętami, które przetrwały w trzech najbardziej dotkniętych [katastrofą] wioskach" - napisano w The Washington Post. Po podliczeniu strat okazało się, że łącznie ofiarami padło 1746 osób i ponad 3500 zwierząt gospodarskich. "Siedziałam pośród martwych ludzi" - opowiadała w rozmowie z BBC Monica Lom Ngong, z której 56 członków rodziny przeżyły zaledwie... 3 osoby. Mówiła ona, że wszędzie wokół były martwe krowy, psy czy inne zwierzęta, a nad zwłokami nie krążyły żadne muchy. Inne osoby relacjonowały, że w nocy dało się widzieć ludzi w amoku kaszlących i próbujących krzyczeć. Rano nie dało się usłyszeć niczego - ptaków, ludzi, zwierząt, insektów. Wszystko było martwe.

Ogromna dziura pochłonie 33 polskie wsie. Mieszkańcy załamani, a kopalnia zaciera ręceOgromna dziura pochłonie 33 polskie wsie. Mieszkańcy załamani, a kopalnia zaciera ręceCzytaj dalej

Teorie i prawdziwa przyczyna

Szybko wyrosło sporo teorii konspiracyjnych na temat samego zdarzenia. Sugerowano użycie bomby wodorowej, testowanie nowej broni, eksperyment który wymknął się spod kontroli albo UFO bądź duchy. Jedna z osób, które przeżyły tragedię mówiła potem, że w nocy usłyszała dźwięk przesuwających się skał, a nad pobliskim jeziorem pojawiła się olbrzymia, biała chmura. Po badaniach udało się jednoznacznie wyjaśnić, że za śmierć niemal dwóch tysięcy Kameruńczyków odpowiada... dwutlenek węgla. Wszystko przez to, że pobliskie jezioro Nyos, mające w niektórych miejscach ma głębokie na ponad 200 metrów uskoki pod którymi znajduje się kieszeń magmowa. To właśnie stamtąd "wycieka" dwutlenek węgla, który w normalnych warunkach jest "blokowany" przez warstwę ciepłej wody na powierzchni. Coś jednak musiało spowodować, iż naturalna ochrona ustąpiła, a chmura zawierająca nawet 1,6 mln ton śmiertelnej substancji potoczyła się zboczem na okoliczne wioski zabierając powietrze i dusząc ludzi i zwierzęta w promieniu aż 30 kilometrów.

Przerażające zwierzę znalezione na plaży. Czym jest tajemniczy stwór bez oczu?Przerażające zwierzę znalezione na plaży. Czym jest tajemniczy stwór bez oczu?Czytaj dalej

Co spowodowało tragedię?

Do tej pory nie udało się ustalić jednoznacznie,co mogło spowodować tak katastrofalną w skutkach emisję dwutlenku węgla. Podejrzewano wulkan (który jest właśnie nieaktywny), małe trzęsienie ziemi, albo olbrzymie ulewy, choć jednoznacznie do dziś nie poznaliśmy ostatecznej odpowiedzi. W jeziorze zamontowany filtr mający usuwać dwutlenek węgla, choć naukowcy alarmują, iż jest niewystarczający. W pobliżu Nyos istnieje jeszcze jedno jezioro, które w podobny sposób zabiło wcześniej 37 osób. Na granicy Rwandy i Kongo istnieje również jezioro Kiwu, w którym jako trzecim miejscu na naszej planecie odkryto tak olbrzymie skupiska śmiertelnej substancji.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Krewny słonia jest wielkości myszy. Naukowcy byli pewni, że dawno wyginął
  2. Na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej znaleziono poważną usterkę. Czy astronauci są zagrożeni?
  3. Chciał się pozbyć gniada os, więc je zjadł i wszystko nagrał. Kandydat do nagrody Darwina?
  4. Wsadził kamerę do opony. Niesamowite nagranie z jej wnętrza podczas jazdy

Następny artykuł