test
Źródło: Unsplash

Przełomowy test na COVID-19. Wykryje infekcję, zanim chory zacznie zarażać

Artur ŁokietekArtur Łokietek
3 Maja 2020

Naukowcy ogłosili przełom w testach na koronawirusa. Najnowszy test jest w stanie wskazać, czy dana osoba jest zarażona na długo przed pojawieniem się pierwszych objawów. Co ważne - test pokaże wynik jeszcze zanim osoba zacznie zarażać innych. Nad przełomem pracowali inżynierowie z DARPA.

Naukowcy z amerykańskiej agencji rządowej Defense Advanced Research Projects Agency (DARPA) ogłosili wynalezienie testu, który może zmienić bieg całej pandemii.

Nowy test będzie działać szybko

Problem z rozprzestrzenianiem się COVID-19 bazuje w dużym stopniu na osobach nieświadomych, że są nosicielami dla niektórych śmiertelnego patogenu. Takie osoby nie przeprowadzają u siebie testów, bo bez objawów nie mają nawet podejrzeń o byciu zarażonym, a mimo to mogą zarażać innych. Przypuszcza się, że roznoszenie wirusa może trwać nawet 7 dni zanim wystąpią pierwsze objawy, które i tak czasami w ogóle się nie pojawiają. W rozwiązaniu tego, z naukowego punktu widzenia skomplikowanego problemu, pomagali naukowcy z amerykańskiej agencji DARPA. Opracowali oni przełomowy test, który jest w stanie pokazać, czy dana osoba jest nosicielem koronawirusa jeszcze zanim wystąpią objawy i zanim dojdzie do potencjalnego zarażania innych.

Nowe testy vs stare testy

Do tej pory testy na COVID-19 bazowały na poszukiwania fragmentów RNA wirusa w badanej próbce. Oczywiście taki fragment w tej próbce musi być, aby można było go wykryć. W przeciwnym razie, gdy wirus jeszcze na dobre nie zagnieździł się w naszym organizmie, wyniki mogą być ujemne, mimo, że pacjent jest nosicielem patogenu. Naukowcy z DARPA opracowali test, który będzie poszukiwał mRNA (informacyjnego RNA) w próbce krwi. mRNA jest wytwarzane natychmiastowo, gdy pojawi się w organizmie niebezpieczny wirus i oznacza zapoczątkowanie reakcji układu immunologicznego na dopiero rozwiającą się infekcję. Naukowcy z agencji już od lat wspierają rząd USA w opracowywaniu szybkich testów choćby dla żołnierzy - testy pokazują, czy na polu walki nie użyto broni biologicznej czy chemicznej. W czasie ogólnoświatowej pandemii inżynierowie postanowili jednak wspomóc badania nad SARS-CoV-2.

Nowe odkrycie może być rewolucją

Testy, które są w stanie pokazać w ciągu 24 godzin, czy wirus znajduje się w naszym organizmie, mogą w znacznym stopniu przyczynić się do walki z pandemią, szybszą diagnostyką, a co za tym idzie - ograniczeniu rozprzestrzeniania się koronawirusa. Szczególnie pomocne okażą się dla wszystkich pracowników służby zdrowia, czy osób, które wracają do pracy. Przerwanie ciągu zarażeń jest tu kluczowym aspektem powstrzymania pandemii. Agencja ds. Żywności i Leków z USA musi teraz tylko ogłosić, że testy mogą być oficjalnie stosowane. Zdaniem rządu USA możliwe jest wykonywanie miliona takich testów dziennie. To z kolei może kompletnie zmienić losy ewentualnego nawrotu zachorowań, o którym mówi wielu lekarzy. Naukowcy z DARPA mają opublikować wyniki badań i umożliwić innym grupom badawczym skopiowanie testu.

Zobacz także:

  1. Ministerstwo informuje o 270 nowych przypadkach zachorowań w Polsce. Zmarły kolejne osoby
  2. PILNE: Sanepid informuje o nowych przypadkach zakażeń w województwie mazowieckim. Zmarła kolejna osoba
  3. Sejm przyjął projekt tarczy antykryzysowej 3.0. Każda firma VOD będzie płacić pieniądze dla PISF
  4. Jasny przekaz Ministerstwa w sprawie jedzenia w galeriach handlowych. Sprawa dotyczy wszystkich klientów



Następny artykuł