Ludzie noszący maseczki
Źródło: Wikimedia commons

Epidemiolog w ostrych słowach krytykuje lockdown Polski. Drakońskie i niepotrzebne ograniczenia

Znany szwedzki epidemiolog zabrał głos w sprawie panującego w większości Europy lockdownu. Jego słowa to ostra krytyka władz poszczególnych państw. Wspomniał również o Polsce.

Johan Giesecke to cieszący się uznaniem szwedzi epidemiolog. Doradza on Światowej Organizacji Zdrowia oraz Szwedzkiej Agencji Zdrowia Publicznego. Ostatnimi czasy postanowił zabrać on głos w sprawie obostrzeń w związku z pandemią koronawirusa. Jego wypowiedź charakteryzuje ostra krytyka regulacji stosowanych przez państwa.

Odmienny punkt widzenia

Większość europejskich państwa zdecydowała się na tak zwany lockdown. Jednym z nim jest Polska. Ograniczenia stosowane przez władze takie jak zamknięte granice czy obowiązek noszenia maseczek mają zapobiegać rozprzestrzenianiu się COVID-19. Częśc ekspertów nie jest do końca przekonanych co do słuszności niektórych zakazów. Jednym z nim jest szwedzki epidemiolog Johan Giesecke. W swoim wywiadzie dla radia TOK FM postanowił przedstawić swój punkt widzenia. Jego zdaniem w części krajów naszego kontynentu zamykanie ludzi w domach jest pozbawione większego sensu. Uważa również, że takie decyzje mogą mieć podłoże polityczne. Nie poparte odpowiednimi naukowymi postawami.

Drakońskie ograniczenia

Epidemiolog został zapytany o ocenę strategii jaką przyjął nasz kraj w walce z epidemią koronawirusa. Giesecke twierdzi, że taktyka stosowana przez Polskę jest bardziej ryzykowna od tej, którą przyjęli w Szwecji. Może to być zdumiewające dla wielu osób. Skandynawski kraj zdecydował się na obostrzenia, które uznawane są za łagodne. W Szwecji dozwolone jest spotykanie się w grupach do 50 osób. Lokale gastronomiczne takie jak restauracje są nadal otwarte. W niektórych kwestiach nie zmieniło się nic lub bardzo mało. W dalszej części swojej wypowiedzi Szwed zwraca uwagę na to, że wprowadzanie surowych ograniczeń nie rozwiąże problemu. Zauważa, że nie ma naukowych dowodów na skuteczność takiej taktyki. Według epidemiologa obywatele krajów stosujących lockdown i tak będą umierać z powodu COVID-19. Wydarzy się to jednak później niż w przypadku krajów takich jak Szwecja.

Szwecja szczyt pandemii ma za sobą

Giesecke w swojej wypowiedzi zaznacza, że Szwecja osiągnęła już szczyt pandemii koronawirusa. Swoją wypowiedź popiera między innymi tym, że na niektórych oddziałach zakaźnych można znaleźć wolne łóżka. Jego prognozy mówią o tym, że skandynawski kraj upora się z wirusem do końca roku. Dodał on również informację o tym, że Szwecja w związku z epidemią potroiła ilość miejsc na oddział intensywnej terapii. Twierdzi, że Polska jest w stanie zrobić dokładnie to samo.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Lekarze dostali zakaz leczenia niektórych pacjentów. Chodzi o poważne przypadłości
  2. Wirus zabija kolejną branżę. Zmiana dotknie wszystkich Polaków
  3. Fala zachorowań wśród polskich górników. Zarażonych liczymy w setkach
  4. Przełom w badaniach: lek na koronawirusa mamy w sobie?
Następny artykuł