człowiek w maseczce
Źródło: Unsplash

Epidemia w Polsce jest na krzywej krytycznej. Wszystko zależy od nas

Artur ŁokietekArtur Łokietek
10 Czerwca 2020

Polska balansuje na krawędzi - zgodnie informują eksperci. Wrocławscy naukowcy z MOCOS uważają, że jesteśmy na krzywej krytycznej. To od społeczeństwa zależy, w którą stronę potoczą się nasze dalsze losy. Epidemia się u nas rozwinie, czy zminimalizujemy zagrożenie?

Wrocałwscy eksperci wyjaśniają dziwne dzienne liczby wykrytych przypadków zarażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Jesteśmy w punkcie krytycznym.

Model rozwoju epidemii w Polsce

Grupa MOCOS we Wrocławiu jest twórcą międzynarodowego projektu badawczego MOCOS International powołanego w celu analizy postępującej pandemii, tworzenia prognóz i modeli związanych z rozprzestrzenianiem koronawirusa SARS-CoV-2 na świecie. Założył ją prof. Tyll Krüger (z Politechniki Wrocławskiej), zajmujący się modelowaniem matematycznym w medycynie i biologii. Dzięki stworzonym symulacjom, naukowcy są w stanie prognozować rozwój pandemii w poszczególnych krajach. Przeprowadzili oni analizę epidemii w naszym kraju i doszli do zaskakujących wniosków. Modele są dwa i to od nas zależy, w którą stronę potoczy się epidemia.

Prognoza dla Polski i sytuacja na Śląsku

"Na Dolnym Śląsku przyrost nowych zakażonych jest z każdym dniem coraz mniejszy. Epidemia we Wrocławiu również powoli wygasa, ale mamy tylko 10 proc. szans na jej zakończenie przed nowym rokiem szkolnym. Dla Polski i Dolnego Śląska prognozy nie dają nawet tak niewielkich szans na koniec epidemii przed wrześniem" - ogłaszają uczeni z grupy MOCOS cytowani przez portal Onet. Na całym Dolnym Śląsku prognozuje się około 2-35 przypadki dziennie na początku września. Dane opublikowane przez Google i Apple pozwalają z kolei wierzyć w to, że jesteśmy tak samo "mobilni", jak przed epidemię, tj. poruszamy się równie często i w podobnych odległościach. Taki stan rzeczy może niestety zwiastować długotrwały nawrót wysokiej liczby wykrywanych dobowo przypadków.

Polska jest na rozdrożu

Jeszcze przed miesiącem MOCOS uznał, że Polska jest w tendencji wygaszającej. Ostatni dni jednak odwróciły ten stan rzeczy i ponownie znajdujemy się na krzywej wzrostowej. Naukowcy uznali, że jesteśmy na krzywej krytycznej - balansujemy na krawędzi. Tutaj możliwości są dwie i to od nas i rządu zależy to, jak przechyli się szala. Jeżeli ostatnie wysokie liczby zarażeń przeniosą się z zakładów pracy czy kopalń choćby na ulicę - epidemia w naszym kraju może potoczyć się tragicznie i notować możemy nawet 600 przypadków dziennie przez dłuższy okres. Inna możliwość zakłada powrót do spadku, czyli ok. 200 przypadków wykrywanych dobowo. Naukowcy alarmują, że wszystko zależy od tego, jak zachowa się społeczeństwo. Radzą oni zakładać maseczki, ograniczać kontakty z innymi i przestrzegać niezbędnych zasad higieny - czy to w domu, czy gdziekolwiek indziej.

Zobacz także:

  1. Szczepionka przeciw COVID-19 wpisana do obowiązkowego kalendarza szczepień? Szumowski tego nie wyklucza
  2. Przejmujący apel WHO. Sytuacja na świecie pogarsza się
  3. W Polsce coraz większa liczba nowych przypadków. Wirusolog wyjaśnia przyczynę
  4. Leki kardiologiczne pomagają w wyleczeniu COVID-19



Następny artykuł