Model płuc człowieka
Źródło: Unsplash

Niszczący wpływ koronawirusa. Płuca zmarłych były zmienione nie do poznania

Artur ŁokietekArtur Łokietek
16 Czerwca 2020

Profesor Mauro Giacca zbadał płuca zmarłych na COVID-19 pacjentów. Okazuje się, że wirus pozostawał w nich nawet po śmierci pacjenta. Same płuca jego zdaniem nawet nie przypominały pierwotnego organu. Ostrzega, że nawet osoby, które miały łagodne objawy choroby, mogą mieć problemy z płucami w przyszłości.

Jeden z profesorów ostrzega - COVID-19 sieje w płucach spustoszenie. Jego zdaniem płuca pacjentów były zmienione nie do poznania.

Masywne defekty płuc

Koronawirus SARS-CoV-2 atakuje przede wszystkim płuca - to tam wędruje, namnaża się i infekuje nasz organizm, często obejmując swoim zasięgiem znacznie więcej, niż tylko ten jeden organ. Profesor Mauro Giacca z King's College w Londynie przeprowadził badania płuc pacjentów zmarłych na COVID-19. Donosi on o niepokojących rewelacjach. Profesor przeprowadził autopsję pacjentów, którzy zmarli po długotrwałym pobycie na oddziale intensywnej terapii, a o wynikach poinformował m.in. angielską Izbę Lordów. Ocenia on, że organy pacjentów "w niczym nie przypominały płuc".

COVID-19 i jego wpływ na oddychanie

"To co można znaleźć w płucach ludzi, którzy walczyli z chorobą przez miesiąc, to coś zupełnie innego niż w przypadku schorzeń występujących przy normalnym zapaleniu płuc, grypie, czy nawet wirusie Sars. Tworzy się masywna zakrzepica, następuje całkowite zakłócenie architektury płuc. W niektórych przypadkach nie można nawet stwierdzić, czy organ rzeczywiście kiedykolwiek był płucem" - powiedział cytowany przez serwis Polsat News ceniony lekarz. Uważa on, że jest to niepokojąca wiadomość również dla tych, u których COVID-19 przebiegło z minimalnymi objawami. Być może tacy pacjenci mogą mieć problemy z oddychaniem w przyszłości. Na ostateczne wnioski jest jednak za wcześnie.

Koronawirus atakuje cały organizm

Niemal od początku pandemii wiadomo było, że COVID-19 to choroba będąca wymierzona przede wszystkim w płuca, jednak nie tylko one są narażone na uszkodzenia. Ostatnie rewelacje są jednak o wiele bardziej niepokojące, gdyż szereg naukowców z całego świata opublikował w Journal of Alzheimer's Disease informacje, jakoby koronawirus przyczyniał się do problemów natury neurologicznej. Wirus rzekomo atakuje również mózg i cały układ neurologiczny, prowadząc do zaburzeń poznawczych, upośledzając funkcje myślowe czy objawiać się na szereg innych sposobów. Naukowcy niepokoją się, że patogen może przyczyniać się do szybszego rozwoju choroby Alzheimera.

Zobacz także:

  1. Olbrzymi przełom w walce z koronawirusem. Lek, który może zmienić świat, kosztuje około 25 zł
  2. Konkretna mutacja koronawirusa jest groźniejsza od innych. Naukowcy potwierdzają
  3. Zamieszanie wokół leku przeciwko koronawirusowi. USA rezygnuje z leczenia
  4. Bill Gates wyprodukuje szczepionkę na koronawirusa. Na początek 300 milionów dawek



Następny artykuł