Dziecko w maseczce
Źródło: Unsplash

"Jak na początku kwietnia" - znany lekarz o epidemii w Polsce. Wirus nie zwalnia tempa

Artur ŁokietekArtur Łokietek
21 Czerwca 2020

Znany ekspert wypowiedział się na temat sytuacji epidemicznej w Polsce. Jego zdaniem w Polsce jest "jak na początku kwietnia". Biorąc pod uwagę osoby zmarłe, wygląda na to, że wirus dociera do grup najwyższego ryzyka.

Sytuacja epidemiczna w Polsce od jakiegoś czasu zaskakująco się nie poprawia, a niektóre dni wskazują wręcz na wielki problem. Znany ekspert zabrał głos.

W Polsce sytuacja się nie poprawia

Dr Paweł Grzesiowski to znany w Polsce lekarz i ekspert, który od samego początku pandemii prężnie wypowiadał się na temat koronawirusa i działań rządu. Ostrzegał też społeczeństwo przed zbytnim zbywaniem ogromnego światowego problemu jakim jest SARS-CoV-2. Tym razem wypowiedział się on na Twitterze. "Wirus nabiera wiatru w żagle, w 4 dni ok. 300 nowych pacjentów w szpitalach i 74 zgony. Jak na początku kwietnia" - zauważył. Wskazuje on, że takie dane (o coraz większej ilości hospitalizowanych i zmarłych) wskazują na niezwykle problematyczną sytuację. "To nie są bezobjawowi chorzy, o których głośno w przestrzeni publicznej. To znaczy, że wirus dociera do grup ryzyka tj. osób powyżej 55 lat z przewlekłymi chorobami!" - kontynuuje ekspert. Oznacza to, że przeciwdziałanie problemowi może być trudniejsze, niż się wydaje.

Ilu chorych w Polsce?

Już wcześniej dr Paweł Grzesiowski wypowiadał się na temat rzeczywistej liczby chorych. W końcu oficjalne dane to jedno, ale mnóstwo ludzi przechodzi chorobę bezobjawowo lub z lekkimi objawami, przez co oszacowanie prawdziwej skali pandemii jest niezwykle trudne. "Wiadomo, że nie wykrywamy testami wszystkich osób zakażonych, nie robimy więcej testów, a poza tym cześć osób przechodzą chorobą bezobjawowo. Milion to nie są takie ogromne liczby. Jeżeli spojrzymy na odsetek naszej populacji, to mając 38 milionów mieszkańców i stwierdzając, że 1 milion zachoruje, to byłoby to niecałe 3 procent" - tłumaczył w rozmowie z portalem Onet.

Co ze szczepieniami?

Grzesiowski wskazywał też zwracanie uwagi na kwestię szczepień ochronnych, szczególnie w grupie wysokiego ryzyka i wśród dzieci. Jego zdaniem czerwiec jest najlepszym do tego momentem, bo jeżeli w ogóle pojawi się druga fala zachorowań na COVID-19 to zbiegnie się z jesiennymi zachorowaniami na inne wirusowe choroby, takie jak grypa. Połączenie tych dwóch zdarzeń może okazać się tragiczne zarówno dla społeczeństwa, jak i służby medycznej. "Jak najszybciej powinny być zaszczepione maluchy, które mają jakiekolwiek zaległości w szczepieniach obowiązkowych" - radzi ekspert.

Zobacz także:

  1. Zalane miasta i szpitale. Ostatnia noc w Polsce okazała się wyjątkowo katastroficzna, ponad 1,6 tys. interwencji
  2. IMGW: Ostrzeżenia przed burzami dla ponad połowy kraju. Niebezpieczna zjawiska nie odpuszczą
  3. Oficjalne oświadczenie PKW: W tych gminach zagłosujemy tylko korespondencyjnie
  4. Najmłodsza ofiara COVID-19. Zmarło 13-dniowe niemowlę



Następny artykuł