test covid 19
Źródło: Pixabay

Wirus w Niemczech znów przyspiesza. Lockdown może wrócić

Artur ŁokietekArtur Łokietek
22 Czerwca 2020

Współczynnik reprodukcji wirusa w Niemczech znacznie wzrósł - alarmują badacze. Wygląda na to, że epidemia w kraju przyśpiesza. Niemcy rozważają ponowne wprowadzenie kwarantanny, gdyż istnieje coraz większe prawdopodobieństwo wybuchu drugiej fali zachorowań.

Sytuacja w Niemczech z dnia na dzień robi się coraz trudniejsza. Najnowsze wieści dotyczące reprodukcji wirusa nie napawają optymizmem.

Coraz ciężej w Niemczech

Naukowcy z Instytutu im. Roberta Kocha informują o poważnym wzroście współczynnika reprodukcji wirusa. Odpowiada on za zwizualizowanie, ile osób zdrowych może zostać zarażonych przez osoby chore. Do tej pory było to w Niemczech 1,79, co oznaczało, że 100 osób chorych zaraża średnio kolejne 179. Teraz jednak współczynnik ten gwałtownie się podniósł i zwiastuje ciężką sytuację. Naukowcy alarmują, że aktualnie wynosi on aż 2,88, czyli 100 osób zaraża kolejne 288 osób! Nie ma tu więc mowy o wygaszaniu epidemii, gdyż ma to miejsce wyłącznie wtedy, gdy współczynnik reprodukcji patogenu spada poniżej 1.

Więcej zarażonych

Jak donosi CNBC, władze Niemiec zastanawiają się nad ponownym wprowadzeniem lockdownu kraju. Wcześniejsze ograniczenia są luzowane mniej więcej od maja. I to od tamtej pory naukowcy zauważają, że czynnik reprodukcji koronawirusa SARS-CoV-2 regularnie się podnosi. Winne znoszenie obostrzeń? Zdaniem specjalistów na pewno decyzje rządu się do tego przyczyniły. Inne powody dla których wirus zaczął znów przyśpieszać to pojawianie się kolejnych ognisk wirusa.

Nowe ogniska koronawirusa w Niemczech

Jak donosi Instyut im. Roberta Kocha ostatnio da się zaobserwować niepokojący wzrost liczby ognisk wirusa w kraju. Zgodnie z informacjami naukowców, nowe ogniska pojawiają się m.in. w domach opieki, szpitalach, w obozach dla uchodźców, zakładach mięsnych, wśród pracowników sezonowych oraz w skupiskach ludzi dotyczących obrządków religijnych bądź spotkań rodzinnych. Ostatnia dramatyczna sytuacja miała miejsce w Nadrenii Północnej Westfalii, gdzie ponad tysiąc pracowników firmy zajmującej się obróbką mięsa zostało pozytywnie zdiagnozowanych na COVID-19.

Zobacz także:

  1. Ponad 2100 interwencji strażackich w weekend. Tragiczny bilans nawałnic przechodzących przez Polskę
  2. WHO podało kolejne smutne wiadomości. Statystyki są przerażające
  3. IMGW wydało alert najwyższego stopnia. Pogoda w Polsce jest szalenie niebezpieczna
  4. "Jak na początku kwietnia" - znany lekarz o epidemii w Polsce. Wirus nie zwalnia tempa



Następny artykuł