Szczepienia
Źródło: Unsplash

Istnieje szczepionka, która łagodzi objawy COVID-19. Naukowcy wyjaśniają

Artur ŁokietekArtur Łokietek
22 Czerwca 2020

Okazuje się, że szczepionka przeciw gruźlicy najprawdopodobniej przekłada się na złagodzenie objawów COVID-19, choroby wywoływanej koronawirusem SARS-CoV-2. Pobudza ona układ odpornościowy do działania, tłumaczą naukowcy. WHO jednak nie chce aktualnie zalecać obowiązkowych szczepień przeciw gruźlicy.

Szczepionka na gruźlicę pobudza układ odpornościowy, co z kolei przekłada się na łagodniejszy przebieg COVID-19 - twierdzą naukowcy. Choć sama teza wymaga dodatkowych badań, aktualne wyniki są owocne.

Szczepionka przeciw gruźlicy

Szczepionka powszechnie używana jako przeciwdziałająca gruźlicy, czyli BCG, jest jedną z najbardziej istotnym szczepionek. W Polsce tę formę zapobiegania chorobie stosuje się nawet u noworodków, co zdecydowanie przekłada się na pozbycie się ciężkich powikłań z powodu gruźlicy. Okazuje się, że najpewniej działa ona także na inne choroby. Udowadniają to coraz liczniejsze badania naukowców, które pokazują, że szczepionka przeciw gruźlicy jest swoistą formą pobudzenia i "zaprogramowania" naszego układu odpornościowego. "Wszystkie obecne we krwi komórki odpornościowe (a jest ich wiele rodzajów) wytwarzane są w szpiku kostnym przez krwiotwórcze komórki macierzyste. Pod wpływem szczepienia BCG ich program genetyczny ulega długoterminowym zmianom. Odkryliśmy, że po szczepieniu pewien materiał genetyczny staje się bardziej dostępny, co oznacza, że komórki mogą go częściej odczytywać" - tłumaczy cytowany przez WP prof. Andreas Schlitzer z LIMES Institute na Uniwersytecie w Bonn.

Szczepionka przeciw gruźlicy i COVID-19

Naukowcy już wcześniej brali pod uwagę zbawienne rzekomo działanie szczepionki BCG na objawy COVID-19. Sam specyfik powoduje stymulacje układu odpornościowego, poprzez ułatwienie dostępu komórkom do cytokin (kluczowych w procesie obronnym organizmu komórek), które z kolei są sprawniej wydzielane w sytuacji, gdy jest to kluczowe dla zwalczenia danej jednostki chorobowej. Naukowcy jednocześnie zauważają, że najnowsze odkrycia nie są równoznaczne z tym, jakoby szczepionka przeciw gruźlicy zapobiegała COVID-19. Należy pamiętać, że najpewniej przyczyna się ona do złagodzenia objawów. Co ciekawe, podobne konkluzje mają naukowcy z New York Institute of Technology. Poddali oni analizie kraje, w któych stosowanie BCG jest obowiązkowe. Okazuje się, że notują one mniej ciężkich przypadków oraz zgonów z powodu COVID-19.

WHO jeszcze się wstrzymuje

Aktualne badania wymagają głębszej analizy, jednak naukowcy są optymistyczni. Wielu z nich sugeruje, że szczepionka przeciw gruźlicy przekłada się na symulację układu odpornościowego jeszcze będąc niemowlęciem, co z kolei wykształca konkretne procesy obronne oreganizmu. Niektórzy jednak twierdzą, że tak nie jest. "Ponieważ BCG jest głównie podawana niemowlętom i dzieciom, odporność heterologiczna związana ze szczepieniem nie powinna być odpowiedzialna za zmniejszenie zachorowalności na COVID-19 u osób dorosłych i seniorów" - zauważa dr hab. Tomasz Dzieciątkowski. W świetle nowych odkryć, WHO powstrzymuje się jednak od zalecania przeprowadzania szczepień BCG. Organizacja podkreśla, że wymagane są dalsze analizy tej teorii.

Zobacz także:

  1. Koronawirus słabnie? Włoski ekspert uważa, że szczepionka jest niepotrzebna
  2. Nowy sposób na walkę z pandemią. Naukowcy oszukają koronawirusa
  3. Rodzina odłączyła respirator żeby włączyć klimatyzator. Ich bliski zmarł
  4. O krok od tragedii. W Krakowie wyjątkowe zjawisko pogodowe rozerwało balon widokowy



Następny artykuł