ludzie w maskach w kolejce
Źródło: flickr

Długoterminowa odporność na COVID-19 to mit? Kolejne badania to potwierdzają

Artur ŁokietekArtur Łokietek
23 Czerwca 2020

Nowe badania obrały za cel pokazanie na jak długo osoba ozdrowiała nabywa odporności na koronawirusa SARS-CoV-2. Wyniki nie napawają optymizmem, a niektóre środki ostrożności nałożone przez rządy mogą okazać się zupełnie bezcelowe.

Czy osoba po COVID-19 wykształca przeciwciała? Jak długo trzyma się ewentualna odporność? Na te pytania wciąż nie ma jednoznaczej odpowiedzi, jednak naukowcy starają się przybliż te zagadnienia.

Odporność na koronawirusy

Wcześniejsze epidemie chorób wywływanych przez patogeny wirusowe sugerują, że faktycznie po przechorowaniu wykształaca się u danej osoby odporność na ponowne zachorowanie. W przypadku chorób takich, jak SARS czy MERS taka odporność "trzymała" się człowieka nawet do dwóch lat od ozdrowienia. Wielu naukowców wskazywało, że podobnie sytuacja wyglądać może z nowym koronawirusem SARS-CoV-2. Tu jednak pojawia się problem, gdyż najnowsze doniesienia specjalistów pokazują, że wcale tak nie musi być. Czy wielokrotnie wspominana "odporność stadna" jest mitem?

Naukowcy sprawdzili przeciwciała

W Nature Medicine ukazały się wyniki dość skromnych badań przeprowadzonych na grupie 37 osób z chińskiego dystryktu Wanzhou. Osoby te przeszły COVID-19 bezobjawowo, a dane w ten sposób pozyskane zostały zestawione z danymi pochodzącymi od niemal identycznej grupy 37 osób, jednak z objawami COVID-19. Naukowcy przez 8 tygodni badali obydwie grupy testowe sprawdzajać poziom wykształconych przeciwciał neutralizujących i immunoglobulin G (IgG). W końcu do tej pory nie poznaliśmy w pełni zagrożenia, z jakim przyszło nam się zmierzyć, a odporność po przechorowaniu jest kluczowym czynnikiem w kwestii powtrzymania światowej pandemii. Wyniki najnowszych badań wyglądają jednak na zaskakująco smutne.

Szybki spadek odporności

Poziom IgG u obydwu grup testowych znacząco spadał w niezwykle szybkim tempie. Mówimy tutaj o spadku ich ilości w organiźmie rzędu 76,2 procent u grupy z objawami i 77,1 procent u grupy bez objawów. Generalnie naukowcy są nieco zaskoczeni, gdyż okazuje się, że objawy COVID-19 są równoznaczne z wyższym poziomem IgG w organiźmie. Po 8 tygodniach badań nawet 40 procent chorych bez objawów nie miała w ciele wykrywalnego poziomu immunoglobulin G. Takie dane są niezwykle istotne - dzięki nim możemy lepiej poznać samego wirusa, jak i nabywanie odporności, które okazuje się znacznie mniej istotne, niż początkowo zakładano. Sytuacja wygląda lepiej ze wspomnianymi przeciwciałami, bo spadek ich ilości wynosił średnio 8,3 proc. u grupy bezobjawowej i 11,7 proc. u grupy objawowej. Czy w świetle takich informacji stadne nabywanie odporności jest mitem? Kameralne badania na tak małej grupie badanych to zdecydowanie zbyt mało, aby jednoznacznie to stwierdzić, Nie zmienia to faktu, że pomysły rządów w stylu "paszportu zdrowia" (pokazującego przechorowanie COVID-19 i nabycie odporności) mogą ostatecznie okazać się zbyteczne.

Zobacz także:

  1. Aktywiści Greenpeace wspięli się na elektrownie i zostawili tam wiadomość dla polskiego rządu
  2. Dron uchwycił niesamowity moment. Nagranie potyczki łosia z wilkiem w pięknych okolicznościach natury
  3. Eksperci alarmują cały świat. Czegoś takiego nie widziano od 50 lat
  4. Panika w chorwackim kurorcie. Rekin podpłynął niebezpiecznie blisko, udało się go nagrać


Następny artykuł