Minister Szumowski
Źródło: flickr

Nie masz maseczki w sklepie? Powinieneś zostać olany - zaskakująca sugestia Szumowskiego

Artur ŁokietekArtur Łokietek
24 Czerwca 2020

"Kto nie ma maseczki, ten nie jest obsługiwany" - stwierdził w rozmowie z WP minister zdrowia Łukasz Szumowski. Uważa on, że niestosowanie się do obostrzeń w sklepach jest coraz powszechniejsze. W końcu taki nakaz obowiązuje po to, aby chronić zarówno siebie, jak i innych.

Nie masz maseczki? To sprzedawca cię oleje - radzi Szumowski. Zaskakujące słowa wypowiedział w rozmowie z WP.

Zasady, których nikt się nie trzyma

Przedstawiciel resortu zdrowia, minister Łukasz Szumowski wypowiedział się w rozmowie z WP na temat aktualnych obostrzeń. Jakby nie patrzeć - wiele z nich dalej jest utrzymanych w mocy, ale coraz większa część ludzi o nich najzwyczajniej w świecie zapomina. Część z nich zapewna nie stosuje się do nich, gdyż uważa, że epidemia jest już pod kontrolą. I taki fałszywy pogląd na sytuację może okazać się zgubny tak naprawdę dla całego kraju. Szumowski zwraca uwagę na to, że widzi coraz mniej ludzi zakładających maseczki w zamkniętych przestrzeniach publicznych, np. w sklepach. Choć obowiązuje kara do 500 złotych za niestosowanie się do zasady, ciężko jest ją egzekwować.

Brak maseczki? Brak zakupów

Minister Szumowski radzi sprzedawcom, aby najzwyczajniej w świecie nie obsługiwać klientów bez maseczek. Jego zdaniem warto zwracać takim osobom uwagę i wypraszać ich ze sklepu - w końcu nie stosują się oni do aktualnie obowiązującego prawa. Choć same słowa mogą wydawać się szokujące, tak naprawdę pamiętajmy, że epidemia u nas nie odpuściła całkowicie i w każdym momencie może wybuchnąć druga fala zachorowań. "Tak naprawdę te przepisy są. Pamiętajmy, że jeżeli nie będziemy zachowywali tego reżimu to poważniejsze obostrzenia mogą wrócić" - zapowiedział minister. Ma on nadzieję, że perspektywa ponownego zastosowania obostrzeń skłoni wiele osób do przemyślania swojego zachowania.

Obostrzenia wrócą, jeśli sytuacja nie będzie się poprawiać

Minister niejako straszy ponownym stosowaniem rygorystycznych obostrzeń. W sytuacji, gdy epidemia dalej zagraża społeczeństwu, olewanie zasad przyczyni się nie tylko do pogorszenia sytuacji w naszym kraju, ale być może skłoni rząd do rozważenia stosowania kar pieniężnych za nieprzestrzeganie zasad. Takie kary istnieją, jednak są rzadko stosowane. Zakładanie maseczek, pamiętanie o higienie i dezynfekcji rąk oraz zachowywaniu dystansu nie tylko spowolni rozwój epidemii, ale ostatecznie może okazać się, że druga fala nigdy nie nadejdzie. I to zależy przede wszystkim od nas.

Zobacz także:

  1. Chińska firma bardzo blisko przełomu ws. szczepionki na Covid-19. Wkroczyli w trzecią fazę testów
  2. Polskim lekarzom grozi kara więzienia za niesienie pomocy. Skandaliczna sytuacja
  3. Polacy masowo tracą pracę. Eksperci alarmują - będzie tylko gorzej
  4. Czy uważasz, że dzieci powinny w tym roku wrócić do szkoły?



Następny artykuł