Sala lekcyjna w szkole.
Źródło: flickr

Dzieci wróciły do szkół. Czy decyzja rządu jest bezpieczna?

Od poniedziałku, decyzją rządu, do szkół mogą wrócić dzieci z klas 1-3 nauczania podstawowego. Powrót nie oznacza jednak tego, że zajęcia będą odbywały się w pełnym wymiarze godzin. Czy decyzja o powrocie najmłodszych do szkół jest bezpieczna?

Rząd tłumaczy swoją decyzję tym, że częściowe otwarcie szkół ułatwi rodzicom niektórych dzieci powrót do pracy.

Nowa szkoła w dobie pandemii

W dobie globalnej pandemii wirusa SARS-CoV-2 odpowiednie osoby musiały podjąć decyzję o tym, jak będzie wyglądała szkolna rzeczywistość do momentu opanowania epidemii koronawirusa. Zmiany zaczynają się już na poziomie ilości uczniów w klasach. Najnowsze wytyczne zakładają, że w klasie może przebywać maksymalnie 12 osób. W uzasadnionych wypadkach można tę liczbę powiększyć maksymalnie o dwóch uczniów. Do każdej grupy powinni być przypisani również ci sami nauczyciele.

Ograniczamy kontakt fizyczny

W ramach ochrony zdrowia uczniów nauczyciele dostali również wytyczne, aby zminimalizować aktywność narażająco dzieci na kontakt z inną osobą. W salach musi przypadać około czterech metrów kwadratowych na osobę, a odległości między uczniami muszą wynosić półtora metra. Sale, w których przebywają uczniowie muszą być wietrzone przynajmniej raz na godzinę.

WF bez zmian?

Rozporządzenia zakładają również zajęcia na boiskach szkolnych oraz na świeżym powietrzu (na terenie szkoły). Nauczyciele muszą jednak pamiętać, aby nie mieszać ze sobą grup i zachować między nimi odpowiednie odstępy. Zajęcia na świetlicy będą organizowane w porozumieniu z rodzicami i w oparciu o ich potrzeby.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Koniec z maseczkami. Minister Szumowski wskazał datę
  2. Jakie narządy atakuje koronawirus. Trzy groźne objawy
  3. Nawet milion zakażonych w Polsce. Specjalista wątpi w rządowe statystyki
  4. Które z obostrzeń związanych z koronawirusem denerwuje Cię najbardziej?
Następny artykuł