Sekretarz generalny ONZ
Źródło: flickr

Kiedy sytuacja na świecie wróci do normy? Sekretarz generalny ONZ nie pozostawia złudzeń

Artur ŁokietekArtur Łokietek
28 Czerwca 2020

Cały świat zastanawia się, kiedy pandemia się skończy. Sekretarz generalny ONZ zabrał głos w tej sprawie. Jego prognozy nie napawają jednak optymizmem. Podkreśla on jednak, że do odbudowy świata potrzebna jest kooperacja wielu państw.

Kiedy skończy się pandemia koronawirusa SARS-CoV-2? Być może niebawem. Kiedy jednak świat wróci do normalności? Zdaniem sekretarze generalnego ONZ nieprędko...

Odbudowa świata

Antonio Guterres kest sekretarzem generalnym ONZ. W wywiadzie dla El Pais (hiszpańskojęzycznej gazety) wypowiedział się na temat własnych prognoz, gdy świat znów będzie mógł stanąć na nogi. Skutki koronawirusa i całej pandemii są jednak o wiele bardziej dotkliwe niż nam się wydaje. Nawet, jeżeli wirus minie, to światowa gospodarka dalej może mieć kłopoty. Zdaniem Guterresa najmniej pozytywna wizja zakłada niezwykle trudny i wymagający powrót do normalności. Jego zdaniem cała półkula południowa może mieć ogromne problemy. Skutki koronawirusa będą widoczne jeszcze przez kolejne lata. Pandemia mogła bowiem spowodować "depresję ekonomiczną na całym świecie, trwającą od 5 do 7 lat", jak sam mówi.

Klucz do powrotu do normalności

Zdaniem sekretarza generalnego ONZ kluczem powrotu do normalności jest tutaj współpraca państw świata. Powyższa wizja spełni się, jeżeli kraje nie podejmą wspólnych działań w celu naprawienia szkód wyrządzonych przez pandemię. Uważa on również, że pozytywny scenariusz rozwoju wydarzeń zakłada, że skutki pandemii będą widoczne przez najbliższe 2-3 lata. Jak na optymistyczną prognozę, nie brzmi zbyt poceiszająco. Guterres mówił, że kluczowe okaże się przestudiowanie samego wirusa i mechanizmów, dzięki którym wywołał on pandemię. Sprawdzić będzie także trzeba działania różnych krajów i międzynarodowych organizacji, które zostały powzięte w kwestii walki z patogenem.

Ocena WHO

Guterres poruszył również temat zależności WHO od Chin i braku zdecydowanych działań jeszcze na samym początku epidemii. Jego zdaniem organizacja mogła popełnić błędy, jednak nie oznacza to, że współpracowała z Chinami. "Znam ludzi z WHO i nie są oni kontrolowani przez żaden kraj. Zawsze działali w dobrej wierze, aby osiągnąć najlepszą koordynację działań pomiędzy krajami członkowskimi" - stwierdził w wywiadzie. Zdaniem sekretarza aby wrócić do kondycji sprzed pandemii potrzeba zdecydowanego przywództwa światowego, jednak nie do końca wiemy, co to oznacza. "Konieczne jest uniknięcie konsolidacji G2, czyli światowego ładu na bazie dwóch supermocarstw, USA i Chin" - dodał.

Zobacz także:

  1. Poważne incydenty wyborcze. Zerwany dach i pijany szef komisji
  2. Polacy izolowani we Włoszech. Do czerwonej strefy wkroczył wojsko
  3. Głosowanie w czasach pandemii. Czy maseczka jest konieczna by oddać głos?
  4. IMGW: Alert hydrologiczny trzeciego stopnia. Potężne burze, podtopienia i powodzie.



Następny artykuł