Zamieszki we Włoszech
Źródło: eurones (in italiano) - wideo

Polacy izolowani we Włoszech. Do czerwonej strefy wkroczy wojsko

Artur ŁokietekArtur Łokietek
28 Czerwca 2020

Aktualnie we Włoszech jest 10 różnych ognisk epidemii. Jednym z nich jest miasto Mandragone, którego znaczna część mieszkańców pochodzi z innych krajów. Są tam też Polacy. Siły porządkowe wkroczyły do czerwonej strefy, gdzie wybuchły zamieszki.

Sytuacja we Włoszech zdawała się być pod kontrolą. Ciągle jednak wybuchają nowe ogniska koronawirusa SARS-CoV-2.

Kolejne ognisko epidemii

Naukowa fundacja Gimbe informuje, że we Włoszech aktualnie znajduje się 10 obszarów będących ogniskami epidemii. Jednym z nich jest Mandragone w Kampanii znajdujące się na południu kraju. Miasto to jest jednak zgoła inne od typowych zurbanizowanych obszarów miejskich. W znacznej części przebywają tam robotnicy, zaś wielu (przynajmniej według telewizji Rai) pracuje nielegalnie. Wielu z nich mieszka w opustoszałych domach i innych opuszczonych przybytkach, w większości są to jednak Bułgarzy. Sytuacja była tam trudna jeszcze przed epidemią, jednak z powodu koronawirusa i wkroczenia do akcji sił porządkowych, została dodatkowo spotęgowana.

Uwięzieni Polacy

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Włoch zadecydowało, aby oznaczyć obszar jako czerwoną strefę i wysłać tam siły porządkowe w odpowiedzi na wykrycie 49 przypadków zarażeń. Cały obszar został poddany przymusowej kwarantannie, w związku z czym uwięzieni zostali tam nie tylko Bułgarzy czy Włosi, ale też Polacy, Brazylijczycy, Ukraińcy czy Marokańczycy, łącznie około 700 osób. Mają oni czekać na wykonanie testów na COVID-19. Wszytkie wykryte przypadki zarażeń, w tym te bezobjawowe, zostały skierowane do szpitali.

Zamieszki we Włoszech

Przymusowa kwarantanna okazał się nie podobać zamieszkującej Mandragone ludności. Na obszarze otoczonym kordonem wojskowym doszło do zamieszek. Wielu z nich chce wyrwać się z miasta, dochodzi również do bardzo poważnych aktów przemocy czy wandalizmu - świadkowie donoszą o krzesłach wyrzucanych przez okna, zrywaniu tablic samochodowych czy wybijaniu szyb. Niektórzy mieszkańcy obszaru domagają się bardziej zdecydowanych działań. MSW zapowiada, że na obszar zostanie wysłane wojsko, nie wiemy jednak kiedy to nastąpi.

Zobacz także:

  1. IMGW: Alert hydrologiczny trzeciego stopnia. Potężne burze, podtopienia i powodzie.
  2. Głosowanie w czasach pandemii. Czy maseczka jest konieczna by oddać głos?
  3. Nowe przypadki zarażeń w Polsce, sześć kolejnych zgonów. Utrzymuje się wyraźna tendencja
  4. Nawet 1,6 miliona zarażonych w Polsce. Rzeczywista skala epidemii może być jeszcze większa


Następny artykuł