Szczepienia
Źródło: Unsplash

Szczepionka na COVID-19 testowana na ludziach. Czy już w tym roku będziemy bezpieczni?

Artur ŁokietekArtur Łokietek
29 Czerwca 2020

Coraz więcej szczepionek przeciw COVID-19 wchodzi w fazę testów na ludziach. Naukowcy z całego świata starają się opanować pandemię. Choć wiele ze szczepionek zapowiada się naprawdę dobrze, wszystko wymaga czasu. Czy już w tym roku możemy liczyć na masowe szczepienia?

Szczepionki przeciw COVID-19 istnieją i wchodzą w ostatnie fazy testów. Czy któraś z nich ma szanse na wdrożenie do końca roku?

Sczepionki przeciw COVID-19

Na całym świecie naukowcy pracują nad opracowaniem skutecznej szczepionki przeciw COVID-19. W tym momencie kandydatów na najbardziej skuteczną, które wchodzą w ostatnią fazę testów, jest trzech. Pierwsza ze szczepionek to opracowywana przez biotechnologiczną firmę Moderna szczepionka bazująca na mRNA wirusa. Prace nad nią finansowane są z budżetu Stanów Zjednocznych. Na początku lipca mają ruszyć zaawansowane testy na grupie aż 30 000 ludzi. Podobną skalę testów zakładają uczeni z Oxford Vaccine Group z Uniwersytetu Oxford w Wielkiej Brytanii. Ten specyfik jest jednak znacznie różniący się od tradycyjnego pojmowania szczepionki. Bazuje na wektorze adenowirusowym pozyskanym od szympansów. Preparat nie będzie raczej skuteczny jako środek zapobiegawczy zarażeniu, jednak może zagwarantować, że nie dojdzie do ciężkich powikłań po COVID-19 w postaci choćby zapalenia płuc.

Kiedy będziemy bezpieczni?

Trzecią szczepionką, o której ostatnio było głośno, jest specyfik z Chin. Naukowcy z Kraju Środka tworzą szczepionkę mającą "rozbroić" białka, dzięki którym patogen przyczepia się do ludzkich komórek. Pracuje nad nią chińska firma farmaceutyczna Sinovac, zaś na początku lipca wdrożona zostanie w formie testowej w Brazylii na grupie 9000 ochotników. Firma podpisała również umowę na testy w Arabii Saudyjskiej. Warto wiedzieć, że większość ze szczepionek jest testowana na innych krajach, niż te, w których są opracowywane. Ma to związek z "bojowym" testem szczepionki w warunkach poważnej epidemii. W samych Chinach dochodzi teraz (wedle oficjalnych informacji) do marginalnych liczb nowych zachorowań na COVID-19. Czy tak nieodległe terminy oznaczają, że szczepionki zostaną dopuszczone do stosowania w tym roku? "Powinniśmy jednak być ostrożni i nie rozbudzać nadmiernie oczekiwań, związanych ze szczepionką" - uważa czołowy amerykański epidemiolog, dr Anthony Fauci.

Realne oczekiwania

Naukowcy i specjaliści ds epidemii starają się jednak sprawić, aby społeczne oczekiwania były realistyczne. Testy samych szczepinek wymagają bowiem czasu. Ich wdrażanie, dystrybucja i przeprowadzanie masowych szczepień to kwestia także bardzo długiego oczekiwania. Niektórzy specjaliści alarmują, aby nie pomijać niezbędnych procedur - Donald Trump dąży rzekomo do tego, aby szczepionka amerykańska została dopuszczona do stosowania jeszcze przed listopadowymi wyborami w USA. Czy zresztą same te specyfiki mogą okazać się od razu wystarczająco bezpieczne? "Prawdopodobnie szczepionka przeciw COVID-19 nie będzie tak skuteczna, jak na przykład szczepionka przeciw odrze" - uważa dr Drew Weissman z University of Pennsylvania. W końcu większość szczepionek wydaje się gwarantować brak ryzyka ciężkich powikłań po COVID-19, a nie chronić przed samym zachorowaniem - działają więc podobnie do jednej z najbardziej obiecujących brytyjskich szczepionek.

Zobacz także:

  1. Godzilla z Sahary ma 3 kilometry wysokości. Zagraża chorym na COVID-19
  2. Wzrost promieniowania na północy Europy. Naukowcy szukają źródła, jednym z podejrzanych jest Rosja
  3. Jeden wielki chaos. Studenci bardzo krytycznie o zdalnym nauczaniu
  4. Badania genetyczne na ludziach posunęły się za daleko. Skutki są nieodwracalne



Następny artykuł