Sport reklamujący akcję "Przygarnij Kropka"
Źródło: YouTube

Pamiętacie Kropka? Cała Polska oszalała na jego punkcie

Stanisław JanowskiStanisław Janowski
23 Września 2020

Pamiętacie kropka? Urocze niebieskie stworzonko żyło w polskich domach na początku obecnego stulecia i radośnie się na nas patrzyło z rogu naszych telewizorów.

Kropek był ciekawą inicjatywą TVN-u, która miała na celu zwiększenie oglądalności tejże stacji. Jak to osiągnąć? Stworzyć uroczego bohatera o nowatorskiej funkcjonalności i ogłosić konkurs. Reszta to już historia, Polacy oszaleli na punkcie Kropka.

Czym był kropek?

Nasi młodsi czytelnicy mogą nie mieć pojęcia o czym mówię. Kropek był małym niebieskim stworkiem (który wyglądał trochę jak rybka widziana od frontu). Należało go przykleić w odpowiednim momencie w rogu telewizora, w momencie, w którym na ekranie pojawiał się specjalny znak. Naklejony towarzysz naświetlał się i w momencie, kiedy osiągnął odpowiedni poziom trzeba było go odesłać do siedziby TVN-u. Reszta pozostawała w rękach ślepego losu, nasz Kropek brał udział w losowaniu, w którym do wygrania było wiele nagród.

Skąd się brały Kropki?

Aby wziąć udział w konkursie, trzeba było najpierw wejść w posiadanie Kropka. Nie było to specjalnie trudne. Mały niebieski przyjaciel był dostępny w najróżniejszych miejscach, głównie w ofercie operatorów sieci telefonicznych (Idea). Akcja była realizowana dwa razy, najpierw od 1 października do 10 listopada 2002 roku, następnie rok później w podobnym przedziale czasowym. Konkurs pozwalał na naświetlanie i wysyłanie dowolnej ilości Kropków, więc można było próbować do woli. Jeżeli chodzi o nagrody, była ich cała masa. Od nagród pieniężnych, przez nagrody rzeczowe, na samochodach kończąc. Akcja przeprowadzona przez TVN była zakrojona na ogromną skalę, a nieoficjalne źródła podają, że firma wyprodukowała łącznie ponad 10 000 000 niebieskich stworków.

Cała Polska szalała za Kropkiem. Mieliście swojego?

Akcja “Przygarnij Kropka” była ogromnym sukcesem marketingowym TVN-u. Stacja w zupełnie naturalny sposób sprawiła, że ludzie po prostu zaczęli oglądać ich programy, bo kusiła ich wizja łatwej wygranej, dzięki czemu TVN odnotowywał niesamowite wyniki związane z oglądalnością. Miliony Polaków o określonej godzinie włączało TVN i przyklejało kropka do swojego telewizora. A czy w Waszych domach Kropek również znalazł ciepły kąt? A może nie daliście się złapać na ten ciekawy chwyt marketingowy?

Następny artykuł