maseczki
Źródło: Pixabay

Naukowcy nie mają złudzeń. Dystans w Polsce nie istnieje, mało to prawidłowo nosi maseczkę

Artur ŁokietekArtur Łokietek
21 Października 2020

Naukowcy nie pozostawiają złudzeń - na ulicach da się zauważyć coraz więcej osób, które nie noszą maseczek w prawidłowy sposób. Społeczeństwo się również zbytnio rozluźniło. Naukowcy alarmują, że może się to skończyć bardzo źle, a już teraz jest jedna zarażona osoba na 500 zdrowych.

Maseczki to w naszym kraju niezwykle kontrowersyjny temat. Istnieje jednak obowiązek ich zakładania, co jednoznacznie przekłada się na dążenie do zmniejszenia dziennych liczb wykrytych nowych zarażeń. Eksperci jednak alarmują - w Polsce nie wszyscy dobrze je zakładają, a dystans społeczny to fikcja.

"Maseczki" na odległość

Dystans społeczny to idea, która nie jest wcale nowa ani nie powstała z myślą o przeciwdziałaniu COVID-19. Sam pomysł na dystansowanie społeczne pochodzi z psychologii i dotyczy przede wszystkim obszaru wokół człowieka, który uznaje się za strefę społeczną. Ta powinna być wolna i nikt nie powinien jej naruszać, co nie tylko zwiększa odległości między ludźmi niwelując potencjalne roznoszenie się patogenu ale zapewnia też swego rodzaju komfort psychiczny. Są różne rodzaju dystansów personalnych w ujęciu psychologicznym: intymny, indywidualny, społeczny i publiczny, z czego przyjęło się, że społeczny właśnie to obszar od 120 cm do 360 cm wokół człowieka.

Spłonęło 50 samochodów w Warszawie, 150 osób bez dachu nad głową. Winna bateria elektrycznej hulajnogi?Spłonęło 50 samochodów w Warszawie, 150 osób bez dachu nad głową. Winna bateria elektrycznej hulajnogi?Czytaj dalej

Dystans społeczny w takim ujęciu od zawsze funkcjonował choćby jako główny dystans do spotykania i obcowania z ludźmi obcymi lub tymi, które znamy, ale nie najlepiej. Od wieków choćby w ten sposób załatwiane są wszelkie urzędowe sprawy, w tym m.in. zawieranie umowy kupno-sprzedaż w różnych sklepach. Czysto teoretycznie widok dwóch osób w ten sposób rozmawiających powoduje u nas wrażenie, że nie znają się oni najlepiej, albo załatwiają sprawy biznesowe.

I to właśnie przestrzeń społeczną postanowiono wykorzystać w trakcie pandemii. Wokół głoszone są idee dotyczące pamiętania o zachowaniu dystansu, co jednoznacznie powinno przekładać się na zmniejszenie rozsiewu wirusa. No, teoretycznie rzecz jasna.

DZISIAJ GRZEJE:

1. Ogromna wpadka w programie TVN. W "Milionerach" padło absurdalne pytanie. Żadna odpowiedź nie była poprawna?

2. Od soboty cała Polska stanie się czerwoną strefą? Jest zapowiedź Mateusza Morawieckiego

Dystans to fikcja?

Ministerstwo Zdrowia codziennie informuje o coraz większej liczbie osób zarażonych potwierdzonych testem i tych skierowanych na kwarantannę, a także pacjentów, którzy zmarli z powodu COVID-19 albo chorób współistniejących. Liczby te potrafią nierzadko zaszokować. Z czego jednak wynika to, że są tak duże?

Przełomowa teoria naukowców. Wyjaśnia, gdzie tworzy się ludzka świadomośćPrzełomowa teoria naukowców. Wyjaśnia, gdzie tworzy się ludzka świadomośćCzytaj dalej

Naukowcy i eksperci epidemiolodzy mają na ten temat własne teorie. "Doszliśmy do poziomu bardzo ryzykownego, gdzie jeden zakażony przypada na około 500 osób, a z tyloma mniej więcej się spotykamy" - powiedział cytowany przez RMF FM profesor mikrobiolog Włodzimierz Gut. Jego zdaniem wynika to z ogólnego społecznego rozluźnienia. Widać to było w końcu w trakcie wakacji, a teraz, gdy nastała jesień, wirus powrócił ze zdwojoną siłą.

"Jeżeli chodzi o dystans, on praktycznie w Polsce, w ocenach międzynarodowych, nie istnieje, a maseczki prawidłowo nosi 40 procent ludzi, podczas gdy wymagane byłoby 60 procent redukcji dystansu społecznego i 95 procent maseczek, żeby opanować sytuację" - podkreśla uczony. Oznacza to, że ludzie w Polsce nie stosują się do zasad zachowywania dystansu społecznego, co zazwyczaj widać w praktycznie każdym miejscu - sklepach, urzędach, a nawet u lekarzy, gdzie w kolejce pod gabinetem potrafi siedzieć zadziwiająco sporo niemal nałożonych na siebie osób. Mimo, iż rząd ciągle "reklamuje" dystans społeczny, mało kto o nim pamięta. I tym, według profesora, możemy też różnić się od innych krajów.

Maseczki pomagają, ale nikt nie potrafi ich nosić

W całej Polsce, ze względu na bycie w żółtej (i częściowo też w czerwonej, zależnie od konkretnych powiatów) strefie, wymagane jest zakładanie maseczek ochronnych, które zostały już wielokrotnie potwierdzone jako skuteczne przeciw wirusom, jeżeli jednak noszone są nie przez pojedyncze osoby, a przez całe ich skupiska. Niestety wygląda na to, że w naszym kraju wciąż funkcjonują bardziej jako metoda na uniknięcie mandatu, a nie forma ochrona przeciw groźnej chorobie. Wiele osób nie zdaje sobie nawet sprawy jak dużą krzywdę może wyrządzać.

Maseczki, aby w jakikolwiek sposób były skuteczne, należy zakładać na nos i usta, blokując tym samym drogę drobnoustrojom wprost do naszego organizmu, gdzie radośnie mogłyby się namnażać. Na ulicach da się zauważyć nawet starsze osoby, które maseczki mają na samych tylko ustach, albo nawet pod brodą - taka forma nie da absolutnie żadnej ochrony, a ich noszenie jest niemal równoznaczne z ich nie noszeniem. Warto też pamiętać o tym, że nawet (i szczególnie) osoby z różnymi chorobami powinny zakładać maseczki - nie udowodniono nawet, że te utrudniają oddychanie na tyle, aby wywołać jakiekolwiek negatywne skutki w płucach czy innych narządach.

Darkest Dungeon II wejdzie we wczesny dostęp. Darkest Dungeon II wejdzie we wczesny dostęp. "Symulator umierania" zadebiutuje w Epic Games StoreCzytaj dalej

Epidemiolodzy uważają, że zwiększona liczba wykrywanych przypadków jest jednoznacznym skutkiem rozluźnienia społecznego i braku stosowania się do podstawowych, łatwych w zrozumieniu zaleceń. Profesor Gut uważa, że koronawirus to nie najgroźniejszy wirus jaki istnieje, jednak z całą pewnością jest niebezpieczny i spełnia każde możliwe kryterium pandemii.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Tragiczna wiadomość obiegła media. Nie żyje Dariusz Gnatowski, znany jako "Boczek z kiepskich"
  2. Zderzenie Audi z autobusem w Katowicach - Kto zawinił?
  3. Poczta podjęła kluczową decyzję. Dotyczy pieniędzy emerytów i rencistów. Tysiące Polaków czekało na ustalenia
  4. Chiny opanują Księżyc. Zdradzili imponujące plany na najbliższe lata
  5. Energia jądrowa jednak dla Polski? Ważne porozumienie, historia dzieje się na naszych oczach
  6. Z ostatniej chwili: Dariusz Gnatowski nie żyje. Wybitny aktor i miłośnik zwierząt spędził ostatnie chwile w szpitalu
  7. Fani oniemieli po wyznaniu. Szczena z "Chłopaków do wzięcia" zdradził wstydliwy sekret

Następny artykuł