Smutna babcia
Źródło: wikimedia

Groził babci pistoletem i granatem. Policja w jego domu znalazła prawdziwy arsenał

Artur ŁokietekArtur Łokietek
24 Czerwca 2020

Lubelscy policjanci schwytali 33-latka, który groził, że się wysadzi. W jego domku letniskowym znaleźli istny arsenał, w tym nie tylko broń, ale i części do niej oraz materiały pirotechniczne. Samej amunicji miał on blisko 7 tysięcy sztuk. Udało się uniknąć tragedii.

33-letni mieszkaniec gminy Bełżyce miał w swoim domku letniskowym istny arsenał. Mężczyźnie grozi poważna kara.

Dawaj pieniądze, bo się zdetonuję

33-latek wpadł po desperackiej próbie wyłudzenia od swojej babci ogromnej kwoty. W poniedziałkowy wieczór zjawił się u niej i miał przy sobie pistolet oraz granat. Żądał on aż 20 tysięcy złotych! W przeciwnym razie groził, iż się zdetonuje. Policjanci musieli w takiej sytuacji ewakuować cały blok mieszkalny. Na szczeście udało się uniknąć potencjalnie ogromnej tragedii i 33-latek został schwytany przez policję. Okazuje się jednak, że był on w posiadaniu znacznie większej ilości niebezpiecznych przedmiotów - broni, amunicji, części do broni, a nawet materiałów pirotechnicznych. Kto wie, jaka tragedia mogłaby się wydarzyć, gdyby policja nie znalazła ogromnych ilości militarnego wyposażenia.

Tona broni pod podłogą

Co ciekawe, podejrzany przedsięwziął środki ostrożności. Całe swoje nielegalne wyposażenie miał ukryte w tajnej skrytce pod podłogą jednego ze swoich pomieszczeń w domku letniskowym. Policjanci informują, że sprzęt robi wrażenie. Znaleziono łącznie 45 sztuk broni palnej, w tym krótkolufową i długolufową, ponad 7 tysięcy sztuk amunicji oraz setki części do broni palnej. Desperat (bo jak inaczej nazwać człowieka wyłudzającego od babci pieniądze za pomocą granatu?) był również w posiadaniu materiałów pirotechnicznych. RMF donosi, iż wszystko było łącznie warte ponad 200 tysięcy złotych.

Co było w posiadaniu 33-latka?

Choć nie wiadomo dokładnie jakie wyposażenie miał 33-latek, podano ogólne dane. Wskazują one na 35 sztuk broni długiej (w tym karabin snajperski!), 10 broni krótkiej oraz blisko 7 tysięcy różnego rodzaju amunicji do wspomnianych broni. Oprócz tego posiadał on 200 sztuk kluczowych elementów broni, takich jak np. komory zamkowe, lufy czy magazynki. Całą sytuacja kreowała się na znacznie bardziej niebezpieczną, gdy policjanci odkryli również materiały pirotechniczne, w tym 20 zapalników do granatów i substancje chemiczne. Nie wiadomo skąd 33-latek wziął cały ten arsenał. Sprawcy grozi nawet do 10 lat więzienia, zaś wnioskuje się aktualnie o 3 miesięczny tymczasowy areszt.

Zobacz także:

  1. O krok od tragedii. Dzieci znalazły pocisk przeciwpancerny w lesie i zabrały go do domu
  2. Pierwszy pacjent na kwarantannie w Polsce pojawił się już w styczniu
  3. Wrocław może zostać dzisiaj zalany. Burze, nawałnice, podtopienia, pogoda nie odpuszcza
  4. Ważne zmiany w Kodeksie Pracy? Fałszywe informacje obiegły media



Następny artykuł