Miejski monitoring. Trzy kamery na dachu.
Źródło: pxfuel

Polski rząd śledzi telefony Polaków. Ministerstwo Cyfryzacji wyjaśnia

Stanisław JanowskiStanisław Janowski
4 Sierpnia 2020

Pandemia COVID-19 sprawiła, że władze na całym świecie musiały podjąć zdecydowane kroki w celu ograniczenia liczby zachorowań i walki z wirusem. Jednym ze sposobów na to było stworzenie specjalnych aplikacji mobilnych.

Aplikacje mobilne, które powstały podczas pandemii miały na celu z jednej strony informowanie użytkowników o ewentualnej możliwości zarażenia się wirusem, z drugiej jednak strony oprogramowanie zostało wykorzystane do kontrolowania tego jak przemieszczają się ich użytkownicy.

Kwarantanna Domowa z nowymi funkcjonalnościami

Dwie główne aplikacje mobilne, które miały być pomocne w trakcie pandemii wirusa SARS-CoV-2 w Polsce wzbudzają więcej kontrowersji, niż poczucia bezpieczeństwa. Jak czytamy na oficjalnej stronie rządowej, ProteGO Safe jest aplikacją, która ma pomóc w wychodzeniu z najostrzejszych obostrzeń związanych z epidemią koronawirusa. Zamysł jest prosty, im więcej osób korzysta z aplikacji, tym większa jej dokładność, ponieważ w bazie danych znajduje się większa ilość potencjalnych osób zarażonych i osób zdrowych.

Statek kosmitów na dnie Bałtyku. Czym jest tajemnicza anomalia bałtycka?Statek kosmitów na dnie Bałtyku. Czym jest tajemnicza anomalia bałtycka?Czytaj dalej

Drugą z aplikacji mających pomóc w zwalczaniu pandemii jest narzędzie o nazwie Kwarantanna Domowa. Jak czytamy na stronie Ministerstwa Cyfryzacji: “Jesteś na obowiązkowej kwarantannie domowej? Pobierz i zainstaluj w swoim telefonie aplikację „Kwarantanna domowa”. Korzystanie z niej to Twój obowiązek”. Aplikacja doczekała się kolejnego update’u, który ma ułatwić korzystanie z niej osobom, dla których polski nie jest pierwszym językiem. Stworzono więc wersję językową dla obywateli Ukrainy i Rosji, bo osoby z tych państw obecnie mają obowiązek przebywania na kwarantannie po przybyciu do naszego kraju.

Czy Ministerstwo Cyfryzacji śledzi miliony Polaków?

Odpowiedź na to pytanie jest dwojaka. Z jednej strony tak, śledzi. Ministerstwo Cyfryzacji stworzyło system, dzięki któremu mogą analizować proces przemieszczania się obywateli Polski na terenie naszego kraju. System działa o dane przesyłane przez operatorów sieci komórkowych. Z drugiej strony też śledzi, ale nie do końca, ponieważ dane udostępniane przez operatorów są anonimowe. Minister Cyfryzacji, Marek Zagórski, wyjaśnił, że centralne środowisko analityczne (bo tak nazywany jest system) pomaga między innymi w określeniu migracji ludności między powiatami. “Dzięki temu, jeżeli wiemy, że na jakimś terenie jest więcej zachorowań, służby w innych regionach, w tym sanepid, mogą się lepiej przygotować na potencjalny wzrost liczby przypadków” - tłumaczył Zagórski.

THEaiTRE, czyli sztuka teatralna napisana przez roboty. Premiera już niedługoTHEaiTRE, czyli sztuka teatralna napisana przez roboty. Premiera już niedługoCzytaj dalej

Dane są anonimowe

Jeżeli zastanawiacie się na jakiej zasadzie utajniane są informacje udostępniane przez operatorów sieci komórkowych w Polsce, które przekazywane są do Ministerstwa Cyfryzacji, to spieszymy z wyjaśnieniem. Według zapewnień Zagórskiego, centralne środowisko analityczne dostaje jedynie informacje na temat “ruchu” telefonów przemieszczających się z miejsca na miejsce. „Wiemy tylko, że np. tysiąc telefonów przemieściło się między jednym a drugim BTS-em" - wyjaśnia Minister. Dane uzyskiwane od operatorów są również dodatkowo sprawdzane za pomocą specjalnych narzędzi wykorzystywanych w analizach skuteczności kampanii reklamowych.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Abonament RTV w 2021 roku będzie wyższy. Polacy zapłacą więcej pieniędzy
  2. Ogromny atak hakerski związany z Microsoftem. Tłumaczymy, jak bronić się przed phishingiem
  3. Powrót groźnej metody oszustwa. Oddzwonienie oznacza utratę pieniędzy
  4. Sztuczna inteligencja zdecyduje, czy przyjmą cię do pracy

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł