Pożar katedry Notre Dame
Źródło: Unsplash

Niespodziewany efekt pożaru katedry Notre Dame. Miód z lokalnych uli jest kompletnie skażony

Artur ŁokietekArtur Łokietek
31 Lipca 2020

Trujące skutki pożaru katedry Notre Dame w Paryżu. Okazało się, że do środowiska mogły przeniknąć niebezpieczne ilości ołowiu. Jego stężenie może być bardzo wysokie choćby w miodzie. Być może tragiczne skutki pożaru będziemy obserwować jeszcze przez kolejne lata.

Naukowcy z Pacific Centre for Isotopic and Geochemical Research przedstawili swoje najnowsze badania opublikowane w phys.org. Ich wyniki nie napawają optymizmem.

Trujące skutki pożaru

Kotedra Notre Dame w Paryżu była miejscem, w którym w kwietniu ubiegłego roku wybuchł ogromny pożar. Strawił on m.in. dach i iglicę ważnego historycznie budynku. Choć dla kulturowego aspektu było to wydarzenie co najmniej przykre, skutki pożaru możemy odczuwać nawet jeszcze przez parę lat. Wszystko przez to, że w budowie katedry użyto ogromnych ilości ołowiu. Substancja jest trująca, a ogień i wiatr przeniosły ją na znaczne tereny. Zaledwie po paru miesiącach od tragedii, Agence Regionale de Sante doniosło, że u dzieci mieszkających i uczących się w pobliżu obiektu, maksymalny poziom ołowiu w organiźmie został przekroczony. Ołów przyswajamy z powietrzem bądź jedzeniem. Substancja ta wędruje przez krwioobieg i dociera do narządów, powodując nierzadko spore problemy.

W Polsce pojawiły się tajemnicze przesyłki z Chin. Nie otwierajcie podejrzanych nasionW Polsce pojawiły się tajemnicze przesyłki z Chin. Nie otwierajcie podejrzanych nasionCzytaj dalej

Skażone ule

Badacze z Pacific Centre for Isotopic and Geochemical Research przebadali 36 próbek miodu pobranych od okolicznych pasiek w lipcu 2019 roku. Miało to na celu przebadanie zawartości metali ciężkich w miodzie i innych potencjalnie trujących substancji. Okazało się, że w miodzie z uli znajdujących się po zawietrznej stronie Notre Dame, średnia ilość ołowiu w miodzie była nawet czterokrotnie większa niż w próbkach z innych rejonów. To również 3,5 raza więcej, niż w miodzie z paryskich pasiek pobranym przed pożarem. "Ze względu na sposób, w jaki wiatr wiał w nocy, kiedy miał miejsce pożar, kierunek przemieszczania się smugi dymu jest dobrze określony. Podwyższone stężenia ołowiu zostały zaobserwowane w miodzie zebranym z uli w obrębie oddziaływania tego dymu" - informuje Kate Smith, główna autorka badań.

Likwidacja półtorametrowego gniazda szerszeni. Niesamowite nagranieLikwidacja półtorametrowego gniazda szerszeni. Niesamowite nagranieCzytaj dalej

Sarkofag jak w Czarnobylu?

Zdaniem badaczy, same analizy miodu dostarczają przydatnych informacji, gdyż wędrujące pszczoły zbierają cząstki z powietrza, które potem da się znaleźć w miodzie. Złych wieści jednak nie koniec - naukowcy podejrzewają, że w zgliszczach katedry nadal może znajdować się nawet do 180 ton ołowiu! Taka ogromna ilość jest niezwykle niebezpieczna dla ludzi i środowiska. Wcześniej pojawił się pomysł, aby resztki katedry przykryć sarkofagiem tak, jak miało to miejsce np. w Czarnobylu. Emmanuel Gregoire, zastępca mera Paryża stwierdził jednak, że nie jest to możliwe ani logicznie, ani pieniężnie.

Zobacz także:

  1. Światowy problem, który może skracać życie prawie o 10 lat. Eksperci wyjaśniają
  2. Tajemnicze kręgi pod Toruniem. Naukowcy mówią o przełomowym odkryciu
  3. Niesamowite nagranie. Nowa wyspa wyłoniła się z oceanu
  4. Dziura nazwana "Blizną Ziemi". Jest tak duża, że pochłania helikoptery



    Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł