Astronauci podczas treningu w stanie nieważkości.
Źródło: Wikipedia Commons

Nowy sposób na leczenie raka? Pomysł wziął się z kosmosu

Naukowcy prowadzą badania nad wpływem stanu nieważkości na komórki rakowe i bakterie. Wstępne badania dają nadzieję na stworzenie nowych metod leczenia chorób nowotworowych.

Badania na ten temat prowadzi dr Joshua Chou, bioinżynier z Uniwersytetu Technologicznego w Sydney, który ma doświadczenie w prowadzeniu badań na orbicie okołoziemskiej. Wcześniej przeprowadził badania w warunkach nieważkości dotyczące leczenia osteoporozy.

Kosmos nie sprzyja rozwojowi

To, że kosmos nie jest miejscem przyjaznym do życia, nie trzeba chyba tłumaczyć nikomu. W przestrzeni kosmicznej ludzki organizm pracuje gorzej, jest narażony na szkodliwe promieniowanie, mięśnie i kości słabną, a układ odpornościowy słabiej radzi sobie z infekcjami. Australijski naukowiec, dr Joshua Chou, postanowił sprawdzić, czy takie same zasady dotyczą negatywnych aspektów naszego zdrowia, a więc na przykład chorób nowotworowych.

Nic nie jest w stanie przeciwstawić się grawitacji

Dr Chou do swoich badań zainspirowany został przez nieżyjącego, wybitnego fizyka Stephena Hawkinga, który powiedział, że nic we Wszechświecie nie jest w stanie przeciwstawić się grawitacji. Naukowiec postanowił sprawdzić, czy taka zasada dotyczy również komórek rakowych. W swoich badaniach wykorzystał komórki nowotworów, które leczy się najciężej, a więc jajnika, piersi, płuc i zatok przynosowych. Umieścił je w wirówce laboratoryjnej, która symuluje podobne warunki, jak te na orbicie okołoziemskiej. Efekty były zaskakujące.

W warunkach niskiej grawitacji nowotwór obumiera

“Po umieszczeniu w środowisku mikrograwitacji aż 80–90 proc. komórek nowotworowych można było uznać za niesprawne. Albo obumierały, albo nie były w stanie trzymać się razem i tworzyć litego guza. Te cztery odmiany raka, które badaliśmy, są jednymi z najtrudniejszych do wyleczenia.” - tłumaczy dr Chou. W celu dokładniejszych badań, naukowiec podjął współpracę z NASA, która wyśle komórki rakowe na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) we współpracy z firmą Elona Muska, SpaceX.

Jak wykorzystać wyniki?

Trudno oczekiwać, że jeżeli wyniki badań przeprowadzonych na ISS potwierdzą podejrzenia australijskiego naukowca, to zaczniemy wysyłać osoby chore na nowotwory w kosmos w celu rehabilitacji i leczenia. Bardziej prawdopodobne będzie wykorzystanie istniejących “wirówek” służących do trenowania przyszłych astronautów w celu hamowania przerzutów i rozbudowy guzów. Idealnym rozwiązaniem, jak podkreśla naukowiec, będzie opracowanie leku, który będzie oszukiwał komórki rakowe i “wmówi” im, że znajdują się w warunkach niskiej grawitacji.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wstępne badania pokazują skuteczność marihuany w zwalczaniu COVID-19
  2. Wystrój jak z filmu sci-fi. Tak mogą wyglądać restauracje po pandemii
  3. Szczepionka na koronawirusa już niedługo? Pozytywne informacje z USA
  4. Gdzie się podziały komary? Naukowcy wyjaśniają zagadkowo niską aktywność insektów


Następny artykuł