Hania Łączkowska
Źródło: https://www.dobrazbiorka.pl/haneczka

Rosyjscy oszuści wyłudzili ponad 75000 zł. Wykorzystali wizerunki polskich dzieci

Artur ŁokietekArtur Łokietek
24 Czerwca 2020

Olbrzymia skala internetowego oszustwa. Rosyjscy złodzieje podszywali się pod wizerunki ciężko chorych polskich dzieci i prosili o wpłacanie pieniędzy na leczenie. Rodzice dziewczynek na szczęście zareagowali w porę. Problem w tym, że wiele serwisów... nie chce blokować tego typu nielegalnej działalności.

Trafiasz na konto, które prosi o zbieranie pieniędzy na leczenie małego dziecka. Zdjęcia poruszają, a ty chcesz pomóc, więc wpłacasz pieniądze. Potem okazuje się, że wszystko było perfidnym oszustwem.

Fejkowe konta polskich dzieci

Hania Łączkowska to dziewczynka w wieku roku i dwóch miesięcy. Sandra Wolniak ma zaś pół roku. Obydwie dziewczynki cierpią na bardzo poważną chorobę - rdzeniowy zanik mięśni typu I (SMA). To niezwykle rzadka, genetyczna choroba która prowadzi do obumierania neuronów służących za ruchy mięśniowe. Rodzice obydwu dziewczynek nie poddają się jednak - w internecie można znaleźć zbiórki pieniędzy (tu i tu są te prawdziwe) na leczenie nowoczesną terapią, którą wymyślono w ubiegłym roku. Problem w tym, że lek określa się mianem "najdroższego na świecie" - całkowita terapia dla pojedyńczego dziecka to koszt aż 9 milionów złotych. Choć chętni na pomoc są, ostatnie wydarzenia rzuciły cień na legalne zbiórki. Na rosyjskich stronach ktoś podszywa się pod dziewczynki i stara się zebrać pieniądze.

Obrazy Techgame

Rosyjska fałszywa zbiórka

Obie dziewczynki znaleźć można na różnych stronach, w tym na portalach społecznościowych w Rosji. Dla niemal każdego internauty wszystko się tam zgadza - zdjęcia pochodzą ze stron obydwu dziewczynek, oszuści przetłumaczyli na Rosyjski różne dokumenty, w tym podrobione akty urodzenia. Rodzice dziewczynek zostali zawiadomieni o przestępstwie przez wolontariuszy. Okazało się, że oszuści wykreowali Maszę i Anję. Prowadzili od kwietnia ich profile na portalach społecznościowych prawie na bierząco aktualizując je nowymi zdjęciami wstawianymi przez rodziców na prawdziwe konta. Oszuści działali zaskakująco prężnie - Masza zebrała aż 60 tysięcy złotych. Na szczęście szybka reakcja rodziców Hani pozwoliła najpierw zredukować liczbę obserwujących fałszywy profil z ponad 20 tys. na 3 tys., a ostatecznie udało się zlikwidować konto. Sytuacja z Sandrą jest nieco bardziej skomplikowana - fałszywe konta dalej istnieją, a oszuści zebrali na ten moment około 15 tys. złotych. Czemu ich jeszcze nie usunięto?

Obrazy Techgame

Portale społecznościowe nie są chętne do pomocy

Giganci branży technologicznej, tacy jak Facebook czy Instagram (czyli również Facebook, tak naprawdę) nie kwapią się do podejmowania szybkich reakcji, gdy dojdzie do przestępstwa. Czemu? Głównie przez wzgląd na to, że fejkowych profili może być zaskakująco dużo - działają one przez chwilę, ale później użytkownicy sami zrozumieją, że "coś tu nie gra", co zaowocuje usunięciem kont. Problem rozwiązuje się wtedy bez potrzeby podejmowania dodatkowych kroków. "Skala problemu jest olbrzymia. Operatorzy codziennie dostają tysiące podobnych zgłoszeń. Dlatego dobrze, że rodzice zgłosili sprawę na policję. Z oficjalnych nakazem konto może zostać zlikwidowane znacznie szybciej, choć też znam przypadki, kiedy nawet to nie pomagało przyśpieszyć sprawę" – tłumaczy WP Piotr Barnert, informatyk i biegły sądowy. W tym wszystkim naprawdę przerażające jest to, że gdyby nie zawiadomienia przez wolontariuszy, fałszywe konta dalej mogłyby naciągać ludzi. I stanowiłoby to zagrożenie nawet dla rodziców prawdziwych dziewczynek.

My tymczasem zachęcamy do wsparcia ciężko chorych dziewczynek. Mamy nadzieję, że jak najszybciej uda się osiągnąć kwotę, która umożliwi skuteczne leczenie.

Link do zbiórki Hanny Łączkowskiej oraz link do zbiórki Sandry Wolniak.

Zobacz także:

  1. Niebezpieczna awaria w sieci Orange. Routery i modemy mogą się palić
  2. Skandal w kościele. Alkohol w kropielnicy, policja musiała interweniować
  3. Nie masz maseczki w sklepie? Powinieneś zostać olany - zaskakująca sugestia Szumowskiego
  4. Polacy masowo tracą pracę. Eksperci alarmują - będzie tylko gorzej



Następny artykuł