planeta
Źródło: pxhere

Astronomowie są pod wrażeniem. Znaleziono planetę bardzo podobną do Ziemi, jest jednak pewien haczyk

Artur ŁokietekArtur Łokietek
28 Października 2020

Planeta TOI-700d jawi się na kolejną "drugą Ziemię". Obiekt ten, zgodnie z najnowszymi ustaleniami, może być idealnym miejscem dla ludzkości. Naukowcy są tego praktycznie pewni, problem w tym, że nie mamy nawet sposobu, aby się o tym przekonać.

Jeszcze na początku tego roku poinformowano, że odkryto kolejną egzoplanetę będącą idealną kandydatką do miana "Ziemi 2.0". Chodzi tu o planetę TOI-700d, która spełnia podstawowe założenia możliwości funkcjonowania na jej powierzchni życia. Problem w tym, że i tak się o tym nie przekonamy.

Planeta dla ludzkości

O obiekcie TOI-700d słyszeliśmy jeszcze wcześniej w tym roku, gdy naukowcy poinformowali, że za pomocą teleskopu TESS udało się znaleźć planetę, która sprawia wrażenie potencjalnego nowego domu dla ludzkości. Najważniejszy warunek został spełniony - planeta ta znajduje się w ekosferze swej gwiazdy, czyli nie tylko nie ma tam skrajnych temperatur, ale może nawet istnieć woda w stanie ciekłym.

Gwiezdne wojny i kosmiczne imperia. Badacze ostrzegają przed katastrofalnymi skutkami podbojówGwiezdne wojny i kosmiczne imperia. Badacze ostrzegają przed katastrofalnymi skutkami podbojówCzytaj dalej

W naszym własnym Układzie Słonecznym w ekosferze Słońca znajdują się trzy planety - Wenus, Ziemia oraz Mars. Nic więc dziwnego, że naukowcy podejrzewają istnienie życia na pierwszej, a także zamierzają w ciągu kolejnych paru lat polecieć na ostatnią z nich. My, znaczy ludzie, moglibyśmy tam w końcu zamieszkać.

Gwiazda wokół której krąży niedawno odkryta planeta to chłodny karzeł, które jednak cechują się niesprzyjającymi występowania życiu rozbłyskami. Sęk w tym, że w ciągu swoich badań, astronomowie nie zauważyli ani jednego takiego wydarzenia. Oznacza to, że ten układ planet może wydawać się idealnym miejscem do występowania nie tylko życia, ale też możliwości kolonizacji przez ludzi.

Nowy dom dla człowieka (ale jeszcze nie teraz)

Niedawno badacze przeprowadzili kolejne analizy TOI-700d, tym razem za pomocą kosmicznego teleskopu Spitzer. Okazuje się, że obiekt ten sprawia jeszcze lepsze wrażenie, niż sądziliśmy! Sam układ planetarny wydaje się bardzo ciekawy dla dalszych analiz.

Układ ten składa się z gwiazdy TOI-700 (czyli wspomnianego chłodnego karła o masie 0,415 mas Słońca) i trzech planet, których rozmiary to 1,04, 2,65 i 1,14 promienia Ziemi. Trzecia z nich to właśnie TOI-700d, która pełne okrążenie wokół swojej gwiazdy wykonuje w około 37,5 dnia.

Niespodziewany atak na Donalda Trumpa. Hakerzy przejęli stronę, chcą opublikować prawdę o koronawirusieNiespodziewany atak na Donalda Trumpa. Hakerzy przejęli stronę, chcą opublikować prawdę o koronawirusieCzytaj dalej

Mimo tego, że planeta znajduje się bliżej swoje gwiazdy, niż Merkury Słońca, wciąż możemy mówić o sprzyjających życiu warunkach, gdyż znajduje się w ekosferze. Wszystko dzięki temu, że TOI-700 jest znacznie chłodniejsza od Słońca i, przede wszystkim, mniejsza. Wszystko brzmi super, ale gdzieś tu jest haczyk, prawda?

DZISIAJ GRZEJE:

1. Tajemnicze sygnały z kosmosu ponownie do nas trafiają. Astronomowie nie mogą uwierzyć

2. Pilny apel ZUS do wszystkich pacjentów, miało być inaczej. Wielu rwie włosy z głowy

Haczyk na ludzi

Nowe ustalenia dowodzą, że TOI-700d to planeta skalista, o masie równej nieco ponad dwóm Ziemiom, czyli wszystko idzie w dobrą stronę jeżeli chodzi o poszukiwanie domu dla człowieka. Ciekawostką jest natomiast fakt, że ze względu na niewielkie rozmiary gwiazdy głównej, jedna połowa planety zawsze jest do niej odwrócona, czyli na połowie zawsze jest dzień, a na drugiej - noc.

Problem jest jednak taki, że o ile sam układ jest stosunkowo blisko nas w skali Wszechświata, bo odległość wynosi jedynie 102 lata świetlne, to dla człowieka wciąż bardzo dużo. Na tyle, że raczej niemożliwe staje się wysłanie tam sondy zwiadowczej czy, o zgrozo, łazika, nie wspominając już o ekspedycji.

Mapy Google pokażą, gdzie odbywają się protesty. Narzędzie ma pomóc w strajku kobietMapy Google pokażą, gdzie odbywają się protesty. Narzędzie ma pomóc w strajku kobietCzytaj dalej

Nawet dzisiejsze (nawet te najnowszej generacji) teleskopy nie są w stanie dostarczyć nam dokładnych informacji o nowym obiekcie. Ze względu na to, że jeden rok świetlny to jakieś 9,5 bln km raczej nie mamy co liczyć na prędki przełom w tej kwestii. Miło jest jednak wiedzieć, że "gdzieś tam w kosmosie" znajdują się obiekty na które w razie czego można byłoby postarać się lecieć. Za jakieś 500 lat oczywiście.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nowe badania wskazują grupę osób odporną na zakażenie koronawirusem. Wiemy, kto się do niej zalicza
  2. Trzech mężczyzn pchało VW Golfa na autostradzie. Zachowanie ich kolegi było kuriozalne - Wideo
  3. Duże zmiany w WhatsApp. Użytkownicy w końcu doczekali się upragnionej funkcji
  4. Ważne oświadczenie twórcy Cyberpunk 2077. Z gry wycięto wiele mechanik, wiemy już, dlaczego
  5. Najważniejsze odkrycie XXI wieku. NASA potwierdziła niesamowite doniesienia odnośnie Księżyca
  6. Kary uderzą zapominalskich kierowców. Zaczynają się od 170 złotych, wystarczy zapomnieć o jednym
  7. Jeszcze tylko 4 dni. Pieniądze dostaną tylko ci sprytni, którzy zdążą na czas

Następny artykuł