Elektroniczne oko z napisem Big Brother is watching you.
Źródło: Pixabay

Czy uważasz, że duże koncerny technologiczne nas podsłuchują?

Stanisław JanowskiStanisław Janowski
14 Września 2020

Kwestia prywatności związana z popularnymi usługami w sieci jest teraz niezwykle palącym tematem. Tak rozpoczął się konflikt między Stanami Zjednoczonymi, a Chinami. Często słyszy się również, że nasze własne telefony nas podsłuchują.

Zdarzyło Wam się rozmawiać z kimś o tym, że musicie kupić sobie nowe buty, po czym przy kolejnym włączeniu Instagrama lub Facebooka dostaliście reklamę butów i do tego w atrakcyjnej promocji? Optymiści mogą pomyśleć, że to szczęśliwy przypadek. Realiści zmarszczą czoło, ale i tak klikną w reklamę i kupią buty.

Aplikacja prosi o wyrażenie zgody na dostęp do mikrofonu

Takie zagrywki to nie do końca wina wielkich koncernów technologicznych. Gdyby nie ludzkie przyzwolenie, to firmy miałyby o wiele więcej trudności z dopasowaniem pod nas reklam. Jak korporacje uzyskują nasze przyzwolenie? Najprostszym sposobem są aplikacje w telefonie, które przy instalacji i włączeniu pytają nas o różne zgody, w tym dostęp do mikrofonu, lokalizacji czy historii przeglądania. Po co im tyle uprawnień? A no właśnie po to, żeby na bieżąco sprawdzać nasze zapotrzebowanie na różnego rodzaju towary. Ma to oczywiście swoje plusy, dzięki temu dostajemy coraz mniej reklam rzeczy, które w ogóle nas nie interesują. Dużym minusem jest jednak świadomość, że wujek Google słucha nawet kiedy śpimy.

OK Google, przestań mnie podsłuchiwać

Coraz popularniejsze w polskich domach stają się inteligentne głośniki i korzystanie z asystentów zaimplementowanych w naszych smartfonach. Aby takie urządzenia były skuteczne muszą one uzyskać zgodę na podsłuchiwanie swoich właścicieli. Co prawda firmy takie jak Google, Amazon czy Apple zapewniają, że urządzenia te zostały zaprogramowane w taki sposób, aby ciekawskiego ucha nadstawiać tylko w momencie wypowiedzenia konkretnej frazy, np. OK Google, Hey Siri, a w każdym momencie można nawet to wyłączyć. Jednak sam testując urządzenie Google Home złapałem je na tym, że po wyciszeniu mikrofonu, urządzenie dalej nas słucha (przy wyłączonym telefonie powtarzałem hasło aktywujące głośniczek, aż w końcu asystent zupełnie przypadkowo przypomniał, że jest wyciszony).

Czy duże koncerny technologiczne nas podsłuchują?

Odpowiedź jest w tym przypadku prosta. Tak, robią to. Pojawia się więc kolejne pytanie, czy jest to dla nas szkodliwe? O ile nie pytamy się Asystenta Google, jak dostać się na czarny rynek ludzkimi organami lub jak przeprowadzić udany atak terrorystyczny, to chyba nie mamy się czym martwić, jednak odpowiednio zmanipulowane dane mogą w przyszłości wyrządzić nam bardzo wiele szkód. Uważacie, że podsłuchiwanie nas przez takie koncerny jak Apple, Google czy Amazon może być dla nas szkodliwe?

Następny artykuł