samolot
Źródło: Wikimedia Commons

LOT stawia na rewolucję i samoloty, których wszyscy się boją. Pasażerowie są przerażeni, ale czy słusznie?

Artur ŁokietekArtur Łokietek
14 Października 2020

PLL LOT ma nadzieję na to, że nowy pomysł dotyczący ekspansji na rynku lotów czarterowych się opłaci. Firma jednak zanotowało w ostatnim czasie straty związane z pandemią. Co ciekawe, linie lotnicze będą zachęcać klientów samolotami, które mają złą prasę.

Setki osób zginęło w wypadkach z udziałem Boeinga 737 MAX. Samolot ten zyskał miano "przeklętego" jeszcze zanim na dobre trafił do użytku. LOT jednak nie przejmuje się tym za bardzo, bo w swoich zasobach będzie mieć łącznie nawet 15 takich maszyn.

LOT stawia na czarter

To już oficjalne: największe polskie linie lotnicze przeprowadzą prawdziwą ekspansję na rynek lotów czarterowych. Taka decyzja związana jest bezpośrednio z całą pandemią koronawirusa, która doprowadziła do poważnych problemów budżetowych nie tylko w LOT, ale również i w liniach lotniczych na całym świecie. Podobne problemy mają zresztą biura podróży. Największe krajowe linie lotnicze mają dość ambitne plany - w przyszłym roku za pomocą lotów czarterowych przewieźć cały milion pasażerów. Tacy klienci mają stanowić aż 20 procent ogółu. Oczywiście pojawiają się tu zasadnicze problemu - czy pandemia się skończy? Czy ludzie będą chętni na taką ofertę przewoźnika? Nic nie jest pewne, jednak zdaje się, że przedsiębiorstwo widzi przyszłość w pozytywnym świetle. "Zamiast załamywać ręce, postanowiliśmy mocno wejść w ten rynek, dzięki współpracy z touroperatorami, będziemy ją kontynuować" - powiedział cytowany przez Buisness Insider prezes LOT Rafał Milczarski.

Bank Millennium ostrzega klientów przed oszustami. Pieniądze znikają z kontBank Millennium ostrzega klientów przed oszustami. Pieniądze znikają z kontCzytaj dalej

Rewolucje i przerażenie

Oczywiście same pomysłu LOT-u dotyczące rynku lotów czarterowych nie są niczym nowym. Firma od jakiegoś czasu wchodzi coraz to śmielej na ten segment przewozów, jednak nie zawsze wszystko toczy się tak, jak włodarze polskich linii lotniczych by chcieli. W końcu firma miała przejąć Condor Airlines, czyli niemieckie linie lotnicze wyspecjalizowane w tym temacie. Wszystko dążyło do sfinalizowania transakcji, jednak szybko okazało się to niemożliwe, gdyż zarząd PLL LOT ogłosił, że jednak woli skupić się na ratowaniu kondycji finansowej. Oczywiście, krok ten nie powinien dziwić nikogo. Nie znaczy to, że po nieudanej transakcji LOT stracił szanse na ekspansję na ten rynek. Spółka przygotowana jest na każdą możliwość, m.in. oferując swoim klientom samoloty takie jak Boeing 787 Dreamliner, Embraer 170, ERJ175 i ERJ195 a nawet Boeinga 737 Max. I ten ostatni nie pozwala wielu spać po nocach. Czy jednak jest się czego bać?

Sony może szykować prawdziwą rewolucję. Wszyscy fani PlayStation 5 powinni zacierać ręceSony może szykować prawdziwą rewolucję. Wszyscy fani PlayStation 5 powinni zacierać ręceCzytaj dalej

Trefny samolot?

Boeing 737 Max to samolot, którego historia już teraz niemal obrosła w legendy. Pojazd ten miał początkowo być oczkiem w głowie Boeinga i nowym standardem w podróżach lotniczych, jednak... nic z tego nie wyszło. Chociaż na początku transakcje okazały się sukcesem, bowiem Boeing dostał zamówienia na 1000 sztuk Boeinga 737 Max od różnych linii lotniczych z całego świata. Przewoźnicy byli pod wrażeniem użytej w maszynie technologii, jednak rzeczywistość szybko zweryfikowała zamiary firmy - dwa następujące po sobie wypadki tego samolotu pokazały, że być może nie jest to tak doskonała maszyna za jaką twórcy ją uważali. Szybko zaczęto wycofywać zamówienia, Boeing został z rekordowymi stratami, jednak PLL LOT postanowiło skorzystać ze specyficznej "promocji" i zakupiło najpierw parę, potem trochę więcej, a aktualnie aż 15 sztuk tego samolotu.

DZISIAJ GRZEJE:

1. NASA: W stronę Ziemi zmierza tajemniczy obiekt. Eksperci osłupieli, nie mogą uwierzyć, czym jest

2. 10-latka nagle przewróciła się i zmarła. Mama dziewczynki apeluje do wszystkich rodziców, tragedii można było uniknąć

Głupia decyzja?

Czy jest się czego bać? Trudno powiedzieć, ale raczej... nie. Choć pasażerowie już teraz boją się wsiadać do takich maszyn z zasady (Boeing stworzył nawet autorskie ulotki dla przewoźników w których znalazły się instrukcje pokazujące, jak szybko i łatwo można przekonać klientów, aby jednak wsiedli do 737 Max) to jednak od poprzednich katastrof minęły niemal dwa lata. Przez ten czas dokonano z pewnością wszelkich niezbędnych poprawek, analiz i badań, a Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego najpewniej wyda pozytywny wyrok w sprawie przeznaczonych do użytku, poprawionych maszyn. Poprzednie katastrofy były o tyle specyficzne, że dziś rzadko dochodzi do podobnych wydarzeń, szczególnie z udziałem nowych samolotów. Pozostaje jednak mieć nadzieję, że sytuacja ulegnie poprawie.

Wyjątkowe odkrycie na Plutonie. Czegoś takiego nie znaleziono na żadnej innej planecieWyjątkowe odkrycie na Plutonie. Czegoś takiego nie znaleziono na żadnej innej planecieCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Dziewczynka nie chce dać spokoju śpiącemu psu. Wtedy zwierzę daje jej cenną nauczkę
  2. Niespodziewany zwrot akcji u Martyniuków, padły ostateczne słowa. Czy w sławnej willi z piękną kuchnią nastanie spokój?
  3. Karta Pokemon jak apartament w Warszawie. Astronomiczna cena, raper wydał ogromne pieniądze
  4. Dyrektorzy i nauczyciele maja dosyć. Podejmują dramatyczne decyzje, nauka zdalna jedynym wyjściem?
  5. WHO skomentowało pandemię w Polsce. Niepokojące słowa ekspertów
  6. Iga Świątek idzie do sądu. Złożyła natychmiastowy pozew, straciła bardzo dużo pieniędzy

Następny artykuł