Transparent z protestu przeciwko sieci 5G. Protestujący, No 5G.
Źródło: Wikipedia Commons

Polski ekspert wypowiedział się w temacie strachu przed siecią 5G: "Ludzie boją się tego co nieznane"

Polska Agencja Prasowa przeprowadziła wywiad z profesorem elektrotechniki Andrzejem Krawczykiem. Rozmowa dotyczyła najnowszej technologii superszybkiego Internetu, sieci 5G i strachu, który wzbudza wśród setek tysięcy ludzi.

“Ludzie boją się tego, co nowe, nieznane, co zmieni ich życie. Obawy, jakie wyrażają teraz w związku z technologią 5G, przypominają obawy przed wprowadzeniem prądu elektrycznego w XIX wieku” - wyjaśniał podczas rozmowy z PAP-em polski naukowiec.

Elektrotechnik z doświadczeniem

Profesor Andrzej Krawczyk jest prezesem Polskiego Towarzystwa Zastosowań Elektromagnetyzmu. Elektrotechnik oraz prowadzi bloga elektrofakty.pl. Zawodowo zajmuje się między innymi teorią pola elektromagnetycznego oraz wpływem promieniowania elektromagnetycznego na ludzki organizm. W rozmowie z Polską Agencją Prasową, profesor odniósł się do teorii, które powstały naokoło sieci 5G.

Sieć 5G – popularne teorie

Jednym z pierwszych pytań, na które odpowiedział prof. Krawczyk dotyczyło wpływu sieci 5G na rozwój pandemii koronawirusa. Według naukowca jest to fake news, a teorie, że sieć 5G wpływa na układ odpornościowy człowieka pozwalając tym samym na zarażanie się wirusem SARS-CoV-2 nie mają żadnego potwierdzenia naukowego i są po prostu absurdalne. “Ludzie boją się tego, co jest nowe, co jest nieznane, co zmienia ich życie. Ale pandemii COVID-19 mało kto się spodziewał. A upowszechnienia się 5G - owszem. To nie jest żadna rewolucyjna technologia. Jej wdrożenie to bowiem konsekwencja zwyczajnego procesu ewolucyjnego w inżynierii.” - wyjaśniał profesor elektrotechniki.

Skąd się wzięło 5G

Profesor Krawczyk wyjaśnia jednocześnie skąd wzięła się technologia 5G. Wszystko miało swój początek z pierwszymi telefonami komórkowymi, które pozwalały dzwonić do innych użytkowników. To była technologia 1G. Następnie przyszła technologia 2G, dzięki której mogliśmy również wysyłać wiadomości tekstowe. 3G z kolei przyniosło na komórki Internet, a 4G jeszcze bardziej go przyspieszyło. 5G nie jest więc niczym więcej, jak kolejnym udogodnieniem i rozwojem technologii. Obecne protesty związane z nową technologią są, według Krawczyka, bardzo podobne do protestów związanych z wprowadzeniem prądu elektrycznego na przełomie XIX i XX wieku.

Strach przed zaburzoną rzeczywistością

W rozmowie z PAP-em specjalista wskazuje jeszcze na jeden bardzo ważny aspekt, który może powodować strach przed nową technologią. Przypomina on o protestach związanych ze słupami wysokiego napięcia i wieżami radiowo telewizyjnymi. “Ludzie boją się tego, co jest duże, co im burzy harmonię w przestrzeni publicznej. A słupy wysokiego napięcia rzeczywiście są pod tym względem podobne do stacji bazowych.” - tłumaczy. Jednocześnie podkreśla, że technologia 5G wprowadza anteny typu MIMO, które ten problem niejako anulują, bo są one niewielkich rozmiarów. Profesor odpowiada również na pytanie związane z większym zagęszczeniem tego typu anten i strachem przed zwiększoną dawką promieniowania: “One wbrew pozorom będą pracowały ze znacznie mniejszą mocą. Teraz antena, która wisi na stacji bazowej, aby dotrzeć do jednej osoby, emituje sygnał w szerokim obszarze. Natomiast antena „pudełkowa” będzie wysyłała wiązki promieniowania elektromagnetycznego kierunkowo, do jednego użytkownika. Inne osoby będą poza zakresem działania tego pola elektromagnetycznego.”

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Gadżet miał uchronić ludzi przed 5G. Eksperci postanowili sprawdzić jego działanie
  2. Google i Apple opracowali interfejs mający pomóc tłumić pandemię. Jest pierwszy kraj, który z niego skorzysta
  3. Żarówka zasilana morską energią. Naukowcy sprawdzili, czy Bałtyk może stać się polską elektrownią
  4. Ponad 20 lat poszukiwań i wytężonych prac naukowców. Znaleziono brakującą materię we wszechświecie
Następny artykuł