Sonda Voyager w przestrzeni kosmicznej, wizualizacja.
Źródło: Pixabay

Sonda Voyager 2 dostarczyła niesamowitych wiadomości. Przestrzeń międzygwiezdna nie jest "pusta"

Stanisław JanowskiStanisław Janowski
21 Października 2020

Sonda Voyager 2 wyruszyła w swoją podróż w 1977 roku. Od tego czasu zdążyła opuścić nasz Układ Słoneczny i znacząco oddalić się od znanych nam okolic kosmosu. Co zadzwiające sonda w dalszym ciagu działa i co jakiś czas przesyła dane na Ziemię.

Najnowsze dane, które udało się zebrać sondzie Voyager 2 dotyczą gęstości materii w przestrzeni, która ją otacza. Według informacji przesłanych przez Voyagera 2, wspomniana gęstość zaczęła nagle rosnąć. Naukowcy znają prawdopodobną przyczynę tego zjawiska.

Boeing i General Atomics pracują nad gigantycznym laserem. Potężna moc rażenia ujęta na nagraniuBoeing i General Atomics pracują nad gigantycznym laserem. Potężna moc rażenia ujęta na nagraniuCzytaj dalej

Voyager 1 i Voyager 2

Sonda Voyager 1 została wystrzelona z Przylądka Canaveral na Florydzie 5 września 1977 roku. Dzięki wykorzystaniu techniki przyspieszania w polu grawitacyjnym innych planet, zarówno Voyager 1 jak i 2 mogły osiągnąć ogromne prędkości bez używania paliwa. Pierwotną misją tej sondy było zbadanie Jowisza, Saturna oraz ich księżyców. Sondy nie przestały jednak działać po zakończeniu misji i obecnie służą do badań krańcowych obszarów heliosfery i pomiaru właściwości fizycznych przestrzeni międzygwiezdnej.

DZISIAJ GRZEJE:

1. Ogromna wpadka w programie TVN. W "Milionerach" padło absurdalne pytanie. Żadna odpowiedź nie była poprawna?

2. TVP przekazało pilny komunikat. Główny Inspektor Sanitarny podjął dziś natychmiastową decyzję

Sonda Voyager 2 również wystartowała w 1977 roku z Przylądka Canaveral. Jej celem było zbadanie Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna. Sonda wysłała na Ziemię fotografie wszystkich czterech planet, ich księżyców i pierścieni. Po wykonaniu tego zadania ruszyła w dalszą podróż po przestrzeni kosmicznej. Wspólnie ze swoją bliźniaczą sondą, Voyager 2 eksploruje obecnie przestrzeń międzygwiezdną, gdzie zbiera kolejne pomiary.

Eksperci biją na alarm. Listwy przepięciowe w domach Polaków mogą wywołać pożar, wadliwy sprzęt zalewa sklepyEksperci biją na alarm. Listwy przepięciowe w domach Polaków mogą wywołać pożar, wadliwy sprzęt zalewa sklepyCzytaj dalej

Najbardziej oddalony, działający obiekt

Sonda Voyager 1 jest obecnie najbardziej oddalonym i cały czas działającym obiektem, wysłanym przez człowieka z Ziemi. Na początku 2020 roku sonda ta znajdowała się w odległości 148 au (astronomical unit – 1 au odpowiada średniej odległości Ziemi od Słońca) od naszej planety. Sonda wysłała wtedy sygnał w kierunku anten Deep Space Network, który pokonał odległość dzielącą urządzenie od naszej planety w aż 20 godzin.

Sonda, która opuściła heliosferę

Dwa lata temu NASA poinformowała, że sonda Voyager 2 opuściła heliosferę, a więc region, w którego przestrzeni dominuje wiatr słoneczny. Tym samym sonda znalazła się w przestrzeni międzygwiezdnej. Urządzenie właśnie przesłało zaskakujące dane, według których, gęstość materii w jej otoczeniu zaczęła rosnąć. Dane te potwierdzają informacje, które naukowcy zebrali kilka lat temu z sondy Voyager 1, która do przestrzeni międzygwiezdnej przedostała się wcześniej.

Kolonizacja Marsa do 2050 roku? Plany firmy SpaceX brzmią jak scenariusz filmu science-fiction, aż ciężko uwierzyćKolonizacja Marsa do 2050 roku? Plany firmy SpaceX brzmią jak scenariusz filmu science-fiction, aż ciężko uwierzyćCzytaj dalej

Przestrzeń kosmiczna nie jest pusta

To, że przestrzeń kosmiczna nie jest doskonałą próżnią wiadomo już od jakiegoś czasu. Przestrzeń w Układzie Słonecznym wypełniona jest cząstkami wiatru słonecznego, protonami oraz elektronami. Obecność wiatru słonecznego wyznacza granice heliosfery, czyli helipauzę. Tę granicę sonda Voyager 1 przekroczyła 8 lat temu, a Voyager 2, dwa lata temu.

Aby zrozumieć co odnotowały sondy Voyager, trzeba wiedzieć, że w momencie przekroczenia heliopauzy, instrumenty na pokładzie Voyagera 1 zarejestrowały gęstość materii na poziomie 0,055 elektrona na centymetr sześcienny. Z kolei, gdy Voyager 2 przekroczył heliopauzę, odnotował 0,039 elektrona. Po przebyciu kilku kolejnych miliardów kilometrów obydwie sondy odnotowały znaczący wzrost elektronów na centymetr sześcienny, a mianowicie 0,12 i 0,13.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wielkie zaskoczenie ze strony Biedronki. Sklep wprowadza udogodnienia w niedziele niehandlowe
  2. Rząd wprowadza zmiany i wysokie kary. Lepiej się na nie przygotować
  3. Allegro z ogromnym udogodnieniem. Klienci są zachwyceni
  4. NASA z ogromnym sukcesem. Sonda OSIRIS-REx zapisze się w historii
  5. Call of Duty ze specjalnym trybem na Halloween. W grze spotkamy bohaterów horrorów
  6. Nie wierzysz w działanie maseczek? Pierwsze poważne badanie, które obnaża ich skuteczność
  7. Nowy zakaz obejmie wsie i gospodarstwa? Kara za nieprzestrzeganie nawet 500 zł

Następny artykuł
Sonda Voyager 2 dostarczyła niesamowitych wiadomości. Przestrzeń międzygwiezdna nie jest "pusta" | Techgame
Sonda Voyager w przestrzeni kosmicznej, wizualizacja.
Źródło: Pixabay

Sonda Voyager 2 dostarczyła niesamowitych wiadomości. Przestrzeń międzygwiezdna nie jest "pusta"

Stanisław JanowskiStanisław Janowski
21 Października 2020

Sonda Voyager 2 wyruszyła w swoją podróż w 1977 roku. Od tego czasu zdążyła opuścić nasz Układ Słoneczny i znacząco oddalić się od znanych nam okolic kosmosu. Co zadzwiające sonda w dalszym ciagu działa i co jakiś czas przesyła dane na Ziemię.

Najnowsze dane, które udało się zebrać sondzie Voyager 2 dotyczą gęstości materii w przestrzeni, która ją otacza. Według informacji przesłanych przez Voyagera 2, wspomniana gęstość zaczęła nagle rosnąć. Naukowcy znają prawdopodobną przyczynę tego zjawiska.

Boeing i General Atomics pracują nad gigantycznym laserem. Potężna moc rażenia ujęta na nagraniuBoeing i General Atomics pracują nad gigantycznym laserem. Potężna moc rażenia ujęta na nagraniuCzytaj dalej

Voyager 1 i Voyager 2

Sonda Voyager 1 została wystrzelona z Przylądka Canaveral na Florydzie 5 września 1977 roku. Dzięki wykorzystaniu techniki przyspieszania w polu grawitacyjnym innych planet, zarówno Voyager 1 jak i 2 mogły osiągnąć ogromne prędkości bez używania paliwa. Pierwotną misją tej sondy było zbadanie Jowisza, Saturna oraz ich księżyców. Sondy nie przestały jednak działać po zakończeniu misji i obecnie służą do badań krańcowych obszarów heliosfery i pomiaru właściwości fizycznych przestrzeni międzygwiezdnej.

DZISIAJ GRZEJE:

1. Ogromna wpadka w programie TVN. W "Milionerach" padło absurdalne pytanie. Żadna odpowiedź nie była poprawna?

2. TVP przekazało pilny komunikat. Główny Inspektor Sanitarny podjął dziś natychmiastową decyzję

Sonda Voyager 2 również wystartowała w 1977 roku z Przylądka Canaveral. Jej celem było zbadanie Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna. Sonda wysłała na Ziemię fotografie wszystkich czterech planet, ich księżyców i pierścieni. Po wykonaniu tego zadania ruszyła w dalszą podróż po przestrzeni kosmicznej. Wspólnie ze swoją bliźniaczą sondą, Voyager 2 eksploruje obecnie przestrzeń międzygwiezdną, gdzie zbiera kolejne pomiary.

Eksperci biją na alarm. Listwy przepięciowe w domach Polaków mogą wywołać pożar, wadliwy sprzęt zalewa sklepyEksperci biją na alarm. Listwy przepięciowe w domach Polaków mogą wywołać pożar, wadliwy sprzęt zalewa sklepyCzytaj dalej

Najbardziej oddalony, działający obiekt

Sonda Voyager 1 jest obecnie najbardziej oddalonym i cały czas działającym obiektem, wysłanym przez człowieka z Ziemi. Na początku 2020 roku sonda ta znajdowała się w odległości 148 au (astronomical unit – 1 au odpowiada średniej odległości Ziemi od Słońca) od naszej planety. Sonda wysłała wtedy sygnał w kierunku anten Deep Space Network, który pokonał odległość dzielącą urządzenie od naszej planety w aż 20 godzin.

Sonda, która opuściła heliosferę

Dwa lata temu NASA poinformowała, że sonda Voyager 2 opuściła heliosferę, a więc region, w którego przestrzeni dominuje wiatr słoneczny. Tym samym sonda znalazła się w przestrzeni międzygwiezdnej. Urządzenie właśnie przesłało zaskakujące dane, według których, gęstość materii w jej otoczeniu zaczęła rosnąć. Dane te potwierdzają informacje, które naukowcy zebrali kilka lat temu z sondy Voyager 1, która do przestrzeni międzygwiezdnej przedostała się wcześniej.

Kolonizacja Marsa do 2050 roku? Plany firmy SpaceX brzmią jak scenariusz filmu science-fiction, aż ciężko uwierzyćKolonizacja Marsa do 2050 roku? Plany firmy SpaceX brzmią jak scenariusz filmu science-fiction, aż ciężko uwierzyćCzytaj dalej

Przestrzeń kosmiczna nie jest pusta

To, że przestrzeń kosmiczna nie jest doskonałą próżnią wiadomo już od jakiegoś czasu. Przestrzeń w Układzie Słonecznym wypełniona jest cząstkami wiatru słonecznego, protonami oraz elektronami. Obecność wiatru słonecznego wyznacza granice heliosfery, czyli helipauzę. Tę granicę sonda Voyager 1 przekroczyła 8 lat temu, a Voyager 2, dwa lata temu.

Aby zrozumieć co odnotowały sondy Voyager, trzeba wiedzieć, że w momencie przekroczenia heliopauzy, instrumenty na pokładzie Voyagera 1 zarejestrowały gęstość materii na poziomie 0,055 elektrona na centymetr sześcienny. Z kolei, gdy Voyager 2 przekroczył heliopauzę, odnotował 0,039 elektrona. Po przebyciu kilku kolejnych miliardów kilometrów obydwie sondy odnotowały znaczący wzrost elektronów na centymetr sześcienny, a mianowicie 0,12 i 0,13.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wielkie zaskoczenie ze strony Biedronki. Sklep wprowadza udogodnienia w niedziele niehandlowe
  2. Rząd wprowadza zmiany i wysokie kary. Lepiej się na nie przygotować
  3. Allegro z ogromnym udogodnieniem. Klienci są zachwyceni
  4. NASA z ogromnym sukcesem. Sonda OSIRIS-REx zapisze się w historii
  5. Call of Duty ze specjalnym trybem na Halloween. W grze spotkamy bohaterów horrorów
  6. Nie wierzysz w działanie maseczek? Pierwsze poważne badanie, które obnaża ich skuteczność
  7. Nowy zakaz obejmie wsie i gospodarstwa? Kara za nieprzestrzeganie nawet 500 zł

Następny artykuł