Technologia
Źródło: Sweetwater - wideo - /watch?v=zC4XMlIHess

To był szczyt technologii w PRL-u. Pamiętacie zabawki z dzieciństwa?

Artur ŁokietekArtur Łokietek
27 Września 2020

Wiele osób zapomniało już o technologii, która była dawniej dostępna. Dziś mało kto jeździ zdalnie sterowanymi legendarnymi modelami samochodów, o wiele bardziej popularne są drony. Kiedyś jednak inaczej wyglądał "szczyt technologii".

Dziś nie sposób odmówić atrakcyjności posiadania drona - nie dość, że niewielkie urządzenie zapewnia masę frajdy porównywanej z klasycznymi zabawkami na pilota, posiada szereg funkcji w postaci m.in. aparatu. Kiedyś jednak musieliśmy zadowolić się niewielkimi modelami samochodów.

Technologia idzie do przodu

Nawet dzisiejsza młodzież, będąca jeszcze dziećmi w latach .90 lub na początku XXI wieku może wciąż pamiętać niegdyś szalenie popularne wśród dzieci zabawkami w postaci różnego rodzaju zdalnie sterowanych samochodzików elektrycznych. Była to w końcu nie lada atrakcja! Dzieci mogły poczuć się jak dorośli i również pokierować swoimi własnymi pojazdami, znacznie jednak mniejszymi od ich rzeczywistych odpowiedników. Potem jednak elektryczne samochody straciły na popularności, a po paru latach na ich miejsce weszły drony - zarówno te zabawkowe, jak i profesjonalne. Dawniej jednak mało kto śmiał marzyć o lataniu.

Samochody w PRL

W Polsce, w PRLu swego czasu olbrzymią popularność miały zdalnie sterowane samochody, które często były wiernymi replikami rzeczywistych pojazdów, tylko w odpowiedniej skali 1/12, 1/15, 1/16, 1/20 lub nawet 1/25. Nic więc dziwnego, że dzieci, które dziś nie powinny narzekać na dostępność atrakcji, dawniej potrafiły okupować całymi dniami kioski RUCHu, różnego rodzaju sklepy czy nawet Składnicę Harcerską. To w końcu w tamtych miejscach można było zdobyć tak pożądaną przez wielu w tamtych czasach zabawkę, czyli samochody na "kabel". I tak, choć brzmi to dziś nieco abstrakcyjnie, dawniej była to swego rodzaju technologiczna rewolucja.

Miniaturowa radość

Wykorzystanie kabla i podłączenie go do pilota pozwoliło obecnym w historii od wielu lat zabawkowym samochodzikom zyskać zupełnie nową głębię zabawy. Można było niewielkimi pojazdami skręcać, jeździć nimi do przodu, tyłu, a niektóre miały jeszcze inne ciekawe, dodatkowe funkcje. W Polsce bodaj najpopularniejszym modelem tego typu zabawek był wyprodukowany przez firmę z NRD Anker Piko, wykonany w skali 1/15 Wartburg 353. W kolejnych latach pojawiały się nowe modele, które zyskiwały możliwość włączania i wyłączania świateł, klakson, można było w nich otwierać drzwi, bagażnik, często zawierały dodatkowe wyposażenie. Pamiętacie jeszcze te czasy, gdy za szczyt technologii wśród dzieci uważało się pojazdy na kabel?

Następny artykuł