Telefony w szkołach
Źródło: Pixabay.com

Czy uważasz, że korzystanie z telefonów komórkowych w szkole powinno być zabronione?

Gabriela SicińskaGabriela Sicińska
2 Listopada 2020

Telefon komórkowy to rzecz, bez której życia nie wyobraża sobie żaden młody człowiek. Niektórzy mają problem przetrwać bez niego nawet kilka godzin i mają odruch regularnego sprawdzania powiadomień. Nauczyciele nie są zachwyceni, gdy dzieje się to podczas ich lekcji.

Problem używania telefonów w szkołach na przestrzeni ostatnich staje się coraz bardziej poważną kwestią sporną. Dzieci w wielu przypadkach nie wyobrażają sobie oddania urządzeń na czas lekcji czy pozostawienia ich w domu. Czy telefony powinny być zakazane, mimo że ich brak powoduje u młodzieży niemały dyskomfort?


Główny "rozpraszacz" naszych czasów


W chwili gdy telefony komórkowe stały się tak powszechne, że w zasadzie każdy ma swój egzemplarz, koniecznością było stworzenie im rozdziału w poradnikach savoir-vivre. Jego wykorzystanie w niektórych sytuacjach stało się szczególnie napiętnowane. Tyczy się to również czasu trwania szkolnych lekcji. Uczniowie wielokrotnie ignorowali zakaz i rozpraszali swoją uwagę, zerkając na telefon czy wręcz przeglądając aktualności w mediach społecznościowych.

Uwaga, na oszustów z OLX. Wykorzystują nową metodę płatności i okradają Polaków, jest jeden szczegółUwaga, na oszustów z OLX. Wykorzystują nową metodę płatności i okradają Polaków, jest jeden szczegółCzytaj dalej


Furtka na świat


Telefon stał się tak wielofunkcyjnym urządzeniem, że dla wielu jest podstawowym narzędziem komunikacji z drugim człowiekiem czy różnymi społecznościami. Największą popularnością cieszą się oczywiście media społecznościowe takie jak Facebook czy Twitter. Niektórzy są od tych serwisów uzależnieni. Wielu zaznacza, że bez telefonu czują się “jak bez ręki”. Choć części uczniów dostosowanie się do nowych reguł w szkole zajmie jedynie kilka dni, inni mogą odczuwać dyskomfort tygodniami, co nie sprzyja skupieniu na nauce. Pytanie jak wielu będzie miało problem z adaptacją?


Sytuacje awaryjne


Mimo że większość czasu spędzanego “w telefonie” w godzinach szkolnych składa się na przeglądanie serwisów społecznościowych czy filmów na YouTubie, zdarzają się też sytuacje, w których desperacko potrzebujemy kontaktu na przykład z rodzicem lub pogotowiem. W sytuacji zagrożenia zdrowia uczniowie nie muszą tracić czasu na szukanie kogoś z personelu, mogą od razu wezwać karetkę. Pod warunkiem, że mają telefon. Czasami liczą się minuty. Czy rząd stać na wzięcie na siebie odpowiedzialności za przypadki, kiedy pogotowie nie przyjechało na czas ze względu na zbyt późne zgłoszenie spowodowane brakiem telefonów?

Pociąg przyszłości osiągnął zawrotną prędkość. Maszyna wygląda jak pocisk, Japończycy znów zaskoczyliPociąg przyszłości osiągnął zawrotną prędkość. Maszyna wygląda jak pocisk, Japończycy znów zaskoczyliCzytaj dalej

Zakaz, ograniczenie wolności czy zło konieczne?


Mimo że kwestia dostępności telefonów w szkole była już wielokrotnie poruszana, wciąż nie wypracowano kompromisu w tym temacie. Oczywiste zagrożenia, oburzenie uczniów i potencjalny bunt, wywołany przez zakaz wnoszenia do szkoły smartfonów skutecznie powstrzymuje władze od podjęcia ostatecznej decyzji. Czy mimo wszystko powinno się zakazać telefonów w szkołach w imię bardziej efektywnej nauki?

Rodzice skrzywdzili dziecko na całe życie. Powód? Chcieli mieć darmowe WiFiRodzice skrzywdzili dziecko na całe życie. Powód? Chcieli mieć darmowe WiFiCzytaj dalej

Następny artykuł