titanic
Źródło: Cobh Heritage Centre/ public domain

Naukowcy chcą dokonać czegoś niezwykłego. Legendarny Titanic wkrótce otworzy się na zwiedzanie

Artur ŁokietekArtur Łokietek
7 Listopada 2020

Wrak legendarnego Titanica wkrótce stanie się otwarty na zwiedzanie. Całej idei przyświeca wyjątkowy cel naukowy. Badacze postanowili ponownie przestudiować okręt, a przy okazji zapewnić możliwość jego odwiedzenia zwykłym ludziom. No, nie do końca zwykłym, bo taka zabawa okazuje się dość kosztowna.

Titanic, mimo romantycznego i kultowego filmu pod tym samym tytułem, nie okazał się najpiękniejszą historią miłosną w dziejach, a jego pierwszy i ostatni rejs przypomina bardziej tragedię. Sam wrak był już studiowany wielokrotnie, jednak teraz naukowcy chcą to zrobić tak, jak należy.

Legendarny Titanic

Oglądając film Jamesa Camerona z Leonardo Di Caprio pomyśleć możemy, że mimo dość tragicznego finału, sama historia Titanica była dość piękna. W rzeczywistości daleko jej do romantycznego wydźwięku rodem z kin, a całość jawi się na znacznie bardziej smutną i tragiczną historię.

Joe Biden jako prezydent USA to świetna wiadomość dla klimatu. Kompletna opozycja Joe Biden jako prezydent USA to świetna wiadomość dla klimatu. Kompletna opozycja "antynaukowej" postawy TrumpaCzytaj dalej

Okręt nazywany od samego początku "niezatapialnym" (jestem za tym, aby na przyszłość nie określać różnych rzeczy słowami, których jeszcze nie udowodniono) utonął w nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku po zderzeniu z górą lodową. Cała sytuacja być może okazałaby się znacznie mniej tragiczna gdyby nie rzekoma burza słoneczna jaka miała wtedy miejsce. To ona oddziaływała na ziemskie przyrządy do komunikacji zakłócając sygnał S.O.S.

Obecnie możemy mówić o poważnej katastrofie związanej z branża turystyczną wywołaną dość oczywistym czynnikiem, czyli koronawirusem SARS-CoV-2. Tym bardziej nie dziwią nowoczesne pomysły na zdobycie klientów i odpracowanie obecnego okresu zastoju. Jedna z firm postanowiła zapowiedzieć załogowe rejsy na wrak RMS Titanic, które mają być nie tylko świetną okazją do podziwiania legendarnego okrętu, ale i sposobem na jego zbadanie.

I Ty możesz tam popłynąć (tak jakby)

Choć statek zatonął w 1912 roku, jego wrak odkryto dopiero wiele lat później, bo w 1985 roku. Wtedy zaczął się kolejny wielki boom na legendarny okręt i wrak nie mógł spocząć spokojnie, gdyż co rusz wyruszały na niego nowe ekspedycje. Dość powiedzieć, że nawet i załoga Jamesa Camerona miała okazję podziwiać legendę na żywo przy okazji kręcenia aktorskiej wersji filmu z 1977 roku.

Znaleźli szczątki dinozaura na niewłaściwym kontynencie. Historyczna zagadka, naukowcy są w kropceZnaleźli szczątki dinozaura na niewłaściwym kontynencie. Historyczna zagadka, naukowcy są w kropceCzytaj dalej

Prywatna firma OceanGate Expeditions postanowiła nie tylko dogłębnie zbadać wiekowy okręt, a w zasadzie jego wrak, ale też na tym zarobić. Wszystko dzięki otwarciu naukowych ekspedycji na prywatne osoby. Misje mają wyruszyć w ciągu kilku lat w okresie między majem a wrześniem.

Jak OceanGate Expeditions chce dokonać tak śmiałych planów? Wszystko dzięki zaawansowanej łodzi podwodnej Titan, która powstała we współpracy z Boeingiem i NASA. Niewielki statek powstał z włókna węglowego i oprócz szeregu nowoczesnych przyrządów pozwala na podziwianie tego, co znajdziemy na zewnątrz dzięki sporemu oknu (liczącemu około pół metra).

DZISIAJ GRZEJE:

1. Najpotężniejszy statek kosmiczny w historii ludzkości. SpaceX zaprezentowało Starship

2. Jak uniknąć zachorowania na COVID-19? Specjaliści podają najlepsze metody ochrony

Nowoczesna technologia na pokładzie

Titan może wpłynąć na głębokość 4 kilometrów, czyli praktycznie na granicę tego, jak głęboko leży zatopiony Titanic (3802 metry). W środku znajdzie się załoga złożona z pięciu osób - sternika, naukowca oraz trzech turystów zwanych tutaj "specjalistami misji". Tak, nawet i turyści mają pomóc w badaniach!

SpaceX ma się czego bać. Konkurencja też pracuje nad przełomową technologiąSpaceX ma się czego bać. Konkurencja też pracuje nad przełomową technologiąCzytaj dalej

Oczywiście na powierzchni znajdzie się statek-matka na którym stacjonować będzie reszta zespołu badaczy, łącznie do 60 osób. Naukowcy chcą stworzyć dokładny model 3D wraku, udokumentować stan całości za pomocą zdjęć i filmów wideo nagranych w 4K, a nawet zbadać faunę i florę, która obecnie żyje w martwym od lat statku i ocenić, do jakich zmian dochodziło na przestrzeni lat.

Cała misja brzmi niezwykle ambitnie, ale szkoda tylko, że nie jest to przedsięwzięcie na każdą kieszeń - koszt biletu na Titanica wyceniono na 125 tysięcy dolarów (niemal 500 tys. złotych). Patrząc na to, że profesjonalne ekspedycje choćby na Mount Everest kosztują od 30 do 45 tys. nie jest to wcale mała kwota.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zobaczyła na ławce w parku samotnego pitbulla. Podeszła bliżej i prawie się popłakała
  2. Ciężarówka wpadła w poślizg i zmiotła z drogi samochód - wideo
  3. Apple nie chce dać zasilacza? Xiaomi stworzy go za grosze
  4. Nokia powraca do klasyki. Wyciekły zdjęcia i specyfikacje nowych modeli
  5. Atrakcje na Marsie. Miejsca, które przyszli turyści będą zwiedzać na Czerwonej Planecie
  6. Pies zaatakował małego chłopca. Kilka sekund później dzieje się coś niebywałego
  7. "Twoja Twarz Brzmi Znajomo": Czadoman spełnia się nie tylko na scenie. Zwycięzca programu za kulisami

Następny artykuł