Żywe torpedy
Źródło: https://zh.wikipedia.org/wiki/File:The_Royal_Navy_during_the_Second_World_War_A22111.jpg

Polscy bohaterowie byli gotowi zginąć za ojczyznę. "Żywe torpedy" w obronie kraju

Albert DługoszewskiAlbert Długoszewski
1 Września 2020

Polscy patrioci podczas drugiej wojny światowej wpadli na pomysł, by oddać życie za ojczyznę w roli pilotów żywych torped.

Bohaterowie byli gotowi zginąć, byle tylko uderzyć na wroga.

Wezwanie do walki

"Otóż ja i moi dwaj szwagrowie, wzywamy wszystkich tych Polaków, co chcą niezwłocznie oddać życie za Ojczyznę, jednak nie w szeregach armji razem ze wszystkimi, lecz w charakterze żywych torped z łodzi podwodnych, żywych bomb z samolotów, w charakterze żywych min przeciwpancernych i przeciwczołgowych." – deklarację takiej treści w liście do "Ilustrowanego Kuriera Codziennego" złożyło w maju 1939 roku trzech ochotników: Władysław Bożyczko oraz Edward i Leon Lutostańscy. List złożony przez trójkę mężczyzn nie był pierwszą deklaracją gotowości do samobójczej śmierci. Prawdopodobnie to jedna właśnie on, okazał się kamieniem, który poruszył całą lawinę. Zapoczątkowała się moda, która ogarnęła cały kraj. Pytanie brzmiało, jak wielu ludzi zechce się zgłosić wiedząc, że na szali zostanie położone ich własne życie? Odzew do rodaków przeszedł najśmielsze oczekiwania. Kolejne redakcje otrzymywały listy z deklaracjami osób, gotowych zasilić polski “legion samobójców”. Dziennikarze bardzo szybko podjęli temat. Postanowili pisać o kolejnych chętnych i wielkich planach wykorzystania ich w nadchodzącej wielkiej wojnie. Mowa była o obronie polskiego wybrzeża, ale również i innych niebezpiecznych misjach wojskowych.

Polacy masowo wycofują pieniądze z banków. Co się dzieje? Konta internetowe pustoszejąPolacy masowo wycofują pieniądze z banków. Co się dzieje? Konta internetowe pustoszejąCzytaj dalej

Tysiące ochotników

Listów przybywało tysiące. Do dzisiaj w archiwach zachowało się ponad 3 tys. zgłoszeń. Było ich znacznie więcej. Wielu z takich ochotników pozostawało jednak bez przydziału. Spośród mnóstwa zgłoszeń, jednak wyselekcjonowano 83 ochotników. Zostali oni przebadani, złożyli przysięgę i zostali wstępnie, ogólnie przeszkoleni z zagadnienia żywych torped. Niektóre opracowania historyczne mówią nawet o udziale w prezentacjach gotowego sprzętu. Jednak te relacje łączy wspólny mianownik. Są one niespójne, ich opisy wzajemnie się wykluczają. Badacze tematu spierają się o wiele ważnych faktów, wydaje się, że polskie żywe torpedy nie wyszły poza fazę koncepcyjną i wstępną selekcję potencjalnych kandydatów. Całe zagadnienie jest jednak bardzo ciekawe. Można również zastanowić się nad teorią, że cała akcja była sterowana przez polski wywiad. Rozpuszczanie takich plotek miało zniechęcić potencjalnego przeciwnika albo w razie konfliktu zmusić go do ostrożniejszych działań. Ochotniczy zapał i poświęcenie polskich bohaterów znalazły spełnienie między innymi podczas obrony Warszawy. “Żywe torpedy”, działały w ramach organizowanej przez prezydenta Stefana Starzyńskiego obrony cywilnej.

Twarz diabła sprzed 7000 lat. Niesamowite odkrycie polskich naukowcówTwarz diabła sprzed 7000 lat. Niesamowite odkrycie polskich naukowcówCzytaj dalej

Inne kraje również stosowały takie metody

Warto również zaznaczyć, że temat “żywych torped” był obecny również w innych kraja. Polska nie jest tutaj wyjątkiem. Warto przypomnieć sobie o pilotach kamikaze z armii japońskiej. Jak donoszą historycy również kraje takie jak Niemcy, Wielka Brytania czy Włochy prowadziły własne programy “żywych torped”. Było to więc zachowanie zakrojone na szeroką skalę w czasach drugiej wojny światowej.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Koniec z pisaniem do byłej po kilku głębszych. Smartfon rozpozna, czy jesteśmy pijani
  2. Latawiec porwał dziewczynkę w powietrze. Tłum zachował się niesamowicie
  3. Polacy nie gęsi i też swój latający samochód mają. A do tego latał już dwa lata temu
  4. Rewolucyjna metoda recyklingu. Wystarczy trochę pomarańczy i akumulator

Następny artykuł