Panorama na kopalnie Turów.
Źródło: Wikipedia Commons

Czesi i Niemcy protestują. Chcą wstrzymania wydobycia węgla w Polsce

Stanisław JanowskiStanisław Janowski
31 Sierpnia 2020

Kontrowersje wokół kopalni węgla brunatnego “Turów” narastają. Obiekt miał zakończyć działalność w maju, ale władze przedłużyły eksploatację złoża o 6 lat. Wywołało to oburzenie w Niemczech i Czechach.

W dzienniku “Sueddeutsche Zeitung” pojawił się obszerny artykuł na temat działań polskich władz i protestów po niemieckiej i czeskiej stronie. Kopalnia węgla usytuowana jest zaraz obok polskiej granicy z obydwoma państwami i stwarza ogromne zagrożenie dla lokalnego ekosystemu.

Pozorny pokój na granicy. Spór o polski węgiel

W Żytawie stykają się granice trzech państw: Czech, Niemiec i Polski. Jak pisze Michael Bauchmueller w niemieckim dzienniku “Sueddeutsche Zeitung” jest to miejsce symbolizujące pokój. Na łące stoją trzy maszty z flagami wyżej wymienionych krajów, a w tle cicho płynie Nysa, która latem jest ciekawą atrakcją turystyczną (zarówno dla kajakarzy jak i miłośników plażowania). Spokój panujący na tym terenie jest jednak pozorny, a kością niezgody stała się polska kopalnia węgla brunatnego “Turów”, w które przedłużono zgodę na wydobycie bez konsultacji z naszymi sąsiadami.

Mężczyzna otworzył drzwi i zamarł. Dziesiątki tysięcy szerszeni w starej szopie [wideo]Mężczyzna otworzył drzwi i zamarł. Dziesiątki tysięcy szerszeni w starej szopie [wideo]Czytaj dalej

Niemcy rezygnują z węgla, Polacy przedłużają wydobycie

Kopalnia umiejscowiona zaledwie kilka kilometrów od tego sielankowego miejsca wydobywa węgiel brunatny, który zasila elektrownię o tej samej nazwie. Pozwolenie na eksploatację kopalni wygasało w maju 2020 roku, jednak polskie władze zadecydowały, bez konsultacji ze swoimi sąsiadami, o przedłużeniu wydobycia o kolejnych sześć lat. Sytuacja jest o tyle kłopotliwa, że Niemcy zadeklarowały się do całkowitej rezygnacji z korzystania z węgla brunatnego do 2038 roku, a o decyzji polskich władz saksońskie ministerstwo środowiska dowiedziało się z gazet. “Od maja ta kopalnia odkrywkowa pracuje właściwie nielegalnie” stwierdza bez ogródek Anna Cavazzini, europosłanka Zielonych. Jej zdaniem decyzja Polski odbije się negatywnie na środowisku i klimacie, a jej skutki odczują również Czesi i Niemcy.

Górnicy znów grożą strajkiem. Czy to koniec przywilejów dla pracowników kopalni?Górnicy znów grożą strajkiem. Czy to koniec przywilejów dla pracowników kopalni?Czytaj dalej

Poważny problem z brakiem wody. Winna polska kopalnia

Czesi od dłuższego czasu alarmują o niebezpiecznej sytuacji. To głównie oni dotknięci są wyniszczającym działaniem kopalni. W przygranicznych miejscowościach po czeskiej granicy zaczyna brakować wody. Władze oraz mieszkańcy Liberca skierowali petycję do Parlamentu Europejskiego, w której informują, że brak zdecydowanych działań może skutkować odcięciem od wody pitnej 30 tysięcy mieszkańców. W petycji poruszona zostaje również kwestia pyłu i hałasu jaki generuje kopalnia.

PGE pozostaje niewzruszone

Właścicielem kopalni jest PGE. Polski koncern kwestionuje negatywne skutki wydobycia węgla i podkreśla, że nie ma twardych dowodów, że to właśnie działanie górników ma wpływ na brak wody w Czechach. PGE powołuje się w swoim stanowisku na niezależne ekspertyzy, które winą obarczają sytuację meteorologiczną, a nie kopalnie Turów. PGE złożyło wniosek o przedłużenie eksploatacji kopalni aż do 2044 roku.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zostań współwłaścicielem CD-Action. Legendarne czasopismo sprzedaje swoje akcje
  2. Polska Policja z nową bronią. Jej moc jest przerażająca
  3. Marsz anty5G coraz bliżej. Organizator protestu zebrał 130 zł
  4. Górnicy znów grożą strajkiem. Czy to koniec przywilejów dla pracowników kopalni?

Następny artykuł