death stranding w rzeczywistości
Źródło: Sixth Tone/ Twitter - wideo

Dostawca z przyszłości. Gra Death Stranding zainspirowała inżynierów do stworzenia niesamowitego wynalazku

Artur ŁokietekArtur Łokietek
8 Maja 2020

Choć główny bohater Death Stranding stał się ofiarą memów ze względu na tony ładunku, jaki zdołał pomieścić na plecach, sam pomysł zainspirował chińską firmę. Dostawcy jedzenia testują wyjęte żywcem z produkcji egzoszkielety. Nie wyglądają one jednak na specjalnie wygodne.

Dostawcy jedzenia najwidoczniej przygotowują się do upadku cywylizacji - chińska firma wdrożyła rozwiązanie rodem z Death Stranding.

Życie inspirowane grą

Death Stranding to produkcja autorstwa legendy branży Hideo Kojimy. Wcielamy się w niej w człowieka będącego ofiarą memów z internetu... no, nie do końca. Tak naprawdę gramy jako kurier zdolny na plecach przenieść niewyobrażalnie wiele różnego rodzaju ładunków. Z pomocą przychodzi mu specjalny egzoszkielet, ale niekiedy widok sięgających niemal nieba ładunków na plecach komicznie kontrastuje z poważnym tonem w jakim utrzymana jest produkcja. Tym bardziej dziwi fakt, że chińska firma zajmująca się dostawą jedzenia postanowiła skorzystać z patentu autorstwa deweloperów i przeniosła elementy z hitowej produkcji do rzeczywistości.

Egzoszkielet pełen jedzenia

Chińska firma dowożąca zamówione jedzenie Ele.me zdecydowała się wdrożyć zaskakujące rozwiązanie - wyposażyło swoich kurierów w eksperymentalne egzoszkielety. Filmik przedstawiający niecodziennie wyglądających dostawców jest dostępny na Twitterze na profilu Sixth Tone. Za sam sprzęt odpowiada firma ULS Robotics, która zdaje się specjalizować w tego typu urządzeniach - do tej firma stworzyła szereg podobnych mechanizmów wyglądających jak żywcem wyciągnięte z gier komputerowych. Kurierzy uzbrojoeni w taki wynalazek są rzekomo w stanie przenosić do 50 kg żywności, co ma szczegółnie sprawdzić się w dostawach do bloków bez wind czy trudno dostępnych miejsc do których nie zmieści się nawet motocykl. Warto tu jednak zauważyć, że na wspomnianym filmiku kurierzy zdają się poruszać niezwykle wolno i dość nieporadnie. Z tego względu ciężko nam zgadywać, jak bardzo egzoszkielet pomaga, a w jakim stopniu przeszkadza. Nie zmienia to jednak faktu, że tego typu kroki przyczyniają się do kolejnych sposobów na wykorzystanie technologii w służbie człowieka. To także kolejny dowód na to, że pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 wymusiła na świecie podjęcie kolejnego kroku wobec globalnej cyfryzacji. Zgadujemy, że nie jest to koniec niecodziennych rozwiązań prezentowanych przez wielkie firmy.

Zobacz także:

  1. Xiaomi uznane najpopularniejszym producentem smartfonów w Polsce
  2. Streamingowy gigant zabrania swoim pracownikom patrzeć na siebie dłużej, niż przez 5 sekund
  3. Nieodwracalne zmiany w sposobie pracy. Co czeka polaków po odmrożeniu gospodarki
  4. Co stało się z Kacperkiem. Specjalistyczny sprzęt nic nie wykazał
Następny artykuł