Rendery składanego iPhone'a.
Źródło: LetsGoDigital

Coraz więcej źródeł przybliża datę premiery niezwykłego iPhone'a. Czy możemy szykować się na rewolucję?

Stanisław JanowskiStanisław Janowski
20 Grudnia 2020

Apple odzwyczaiło nas w ostatnich latach od rewolucji technologicznych. Bezpieczne rozwijanie iPhone’a i innych urządzeń raczej nie rozgrzewa serc fanów giganta z Cupertino do czerwoności. Od paru miesięcy pojawiają się jednak pogłoski, że Apple pracuje nad czymś nowym.

  • Apple pracuje nad rewolucyjnym smartfonem
  • Eksperci twierdzą, że gigant z Cupertino zaprezentuje nowe urządzenie w 2022 roku
  • Chociaż nie ma twardych dowodów na to, że taki telefon powstaje, fani okrzyknęli go już nazwą iPhone Flip

Plotki na temat składanego lub zwijanego iPhone’a krążą po sieci od czasu kiedy technologia tego typu zaczęła pojawiać się w świadomości szerszego grona odbiorców. Dotychczas jednak, nic nie wskazywało, że Apple prowadzi jakiekolwiek prace w tym kierunku.

Konkurencja nie śpi

Telefony z klapką to już przeszłość. Jeszcze kilka lat temu te słowa mogły się wydawać oczywistością, w obecnych czasach jednak takie stwierdzenie niekoniecznie musi być prawdziwe. Telefony z klapką wróciły, tylko w nieco innej formie. Najlepszym na to przykładem jest składany smartfon Motoroli, który jest bezpośrednim nawiązaniem do legendarnego modelu RAZR V3 wydanego w 2005 roku.

Innym producentem, który bardzo prężnie działa i rozwija technologię składanych ekranów dotykowych jest Samsung, który posiada na rynku model Galaxy Z Fold 2 oraz Galaxy Z Flip. Telefony tego typu są w tym momencie niesamowicie wręcz drogie (Samsung to wydatek około 8500 złotych, za nową Motorolę RAZR trzeba z kolei zapłacić około 6500 złotych) jednak jest to pewnego rodzaju rewolucja, która może nakierunkować rozwój technologii związanej ze smartfonami na najbliższe lata.

iPhone Flip - rewolucja czy mit?

Nie dziwi więc fakt, że od samego początku popularyzacji elastycznych ekranów, miłośnicy Apple zaczęli fantazjować na temat tej wyginającego się smartfona z charakterystycznym jabłuszkiem na obudowie. Tim Cook wraz z ekipą jednak nic na ten temat nie mówią.

Nadziei w serca fanów wlewa fakt, że już jakiś czas temu Apple zarejestrowało wnioski patentowe, które zdradzają, że gigant z Cupertino rzeczywiście może pracować nad zginanym smartfonem, czyli jak nazwali to fani, iPhonem Flip. W ostatnim czasie temat powrócił, a eksperci zaczęli podejrzewać, że zginany smartfon od Apple może ujrzeć światło dzienne już w 2022 roku przy okazji premiery iPhone’a 14.

Przecieki, domysły i nadzieje

Jednym z głównych argumentów opowiadających się za takim obrotem spraw są informacje podawane przez Asia IT i DigiTimes - źródła, które charakteryzują się wysoką sprawdzalnością, jeżeli chodzi o przecieki związane z branżą tech, w szczególności rynkiem smartfonów.

W tym konkretnym wypadku DigiTimes powołuje się na zwiększoną liczbę produkowanych wyświetlaczy OLED, w szczególności mowa tu o elastycznych wyświetlaczach OLED, które produkuje Samsung, a które mógłby w swoich smartfonach wykorzystać Apple. Sposób w jaki Apple mogłoby wykorzystać tego typu technologię zaprezentował portal LetsGoDigital, który specjalizuje się w tworzeniu wysokojakościowych renderów.

Dotychczas Apple było o wiele bardziej konserwatywne wobec rozwijania swoich smartfonowych technologii. Teraz jednak mogą zacząć myśleć o wprowadzeniu własnego składanego iPhone’a na rynek, szczególnie, że rynek został już przetarty przez wyżej wymienionego Samsunga. Chodzą również plotki, że obecnie na stołach kreślarskich aplowskich projektantów znajdują się przynajmniej dwa projekty związane ze składanymi smartfonami i że takie urządzenie miałoby zastąpić w ofercie Apple iPada Mini.

Następny artykuł