Moment katastrofy teleskopu z Arecibo
Źródło: youtube.com/NationalScienceFoundation/kadr z filmu

Dron nagrał niepokojący film. Pokazuje katastrofę legendarnego urządzenia

Łukasz KopcińskiŁukasz Kopciński
6 Grudnia 2020

Był to z pewnością moment warty uwiecznienia. Z drugiej strony najwięksi fani poznawania tajemnic kosmosu woleliby go nigdy nie obejrzeć. Katastrofa obserwatorium została jednak zarejestrowana przez kamerę drona.

  • Losy obserwatorium od dłuższego czasu niemal dosłownie wisiały na włosku
  • W końcu doszło do najgorszego i konstrukcja runęła
  • W ten sposób zakończyła się trwająca ponad pół wieku historia zasłużonego teleskopu
  • Ostatnie momenty zostały zarejestrowane na wideo

To prawdopodobnie jedne z ostatnich doniesień, jakie otrzymujemy w sprawie obserwatorium z Arecibo. Naukowa społeczność z wielkim smutkiem żegna zasłużony obiekt. Dołujące wydarzenie zostało nagrane przez zewnętrznego drona oraz kamerę placówki.

Dziękujemy za twój wkład w naukę, Arecibo

Problemy obserwatorium miały zacząć się w sierpniu. To wtedy doszło do pierwszej znanej awarii. Z czasem dowiadywaliśmy się o słabnięciu kolejnych kabli utrzymujących konstrukcję ważącą 900 ton. Początkowe plany ratowania obserwatorium zostały poddane weryfikacji. Uznano, że ryzyko dla ekipy ratowniczej będzie zbyt wielkie.

Zdecydowano się na ewakuację zespołu i oczekiwanie najgorszego. Istniała też koncepcja dopuszczająca kolizję, ale z uprzednim zachowaniem czego się da spośród drogocennego sprzętu. Ta idea również nie zakończyła się sukcesem. Badacze przegrali wyścig z czasem. Dlaczego upadek Arecibo jest tak druzgocący dla społeczności badaczy? Przypomnijmy, że jego początki sięgają 1963 roku. Teleskop przez dekady był jednym z najbardziej zasłużonych urządzeń odkrywających dla ludzkości sekrety kosmosu.

W internecie opublikowano film, który został przypadkowo nagrany przez jednego z operatorów drona. Udało mu się zarejestrować za pomocą swojego urządzenia film przedstawiający moment upadku całej platformy i jej uderzenia o czaszę radioteleskopu.Na wideo widać moment, w którym kable dosłownie się zerwały, w skutek czego runęły nawet trzy wspierające konstrukcję wieże.

Myślę, że mieliśmy po prostu szczęście, a operator drona był bardzo zręczny, aby zobaczyć, co się dzieje i móc obrócić kamerę - skomentował całe zajście Ashley Zauderer z programu NSF podczas niedawnej konferencji prasowej.

Arecibo próbowało skontaktować nas z kosmitami

To właśnie ośrodek w Arecibo podjął pierwszą próbę kontaktu z pozaziemskimi cywilizacjami, co w swoim czasie było spektakularnym, szeroko komentowanym wydarzeniem. W 1974 roku w przestrzeń kosmiczną powędrowała wiadomość do obcych ras.

Wysłano wtedy sygnał nie tylko kosmitom, ale i... ludzkości. Był to bowiem pokaz naszych możliwości i ambicji, inspiracja do sięgania dalej, przekraczania niemożliwych dotąd granic. Niejako zasługi Arecibo sięgają o wiele dalej niż klasycznie pojmowane badanie kosmosu.

Wiadomość zawierała podstawowe informacje na temat ziemian i naszej planety. Budziło to wielkie, ale mieszane emocje, gdyż niektórzy pragnęli poznać kosmitów. Inni z kolei panicznie obawiali się konsekwencji wyjawienia naszego istnienia.

Oko teleskopu z Arecibo sięgnęło też jako pierwsze planety spoza Układu Słonecznego. W 1992 roku dzięki niemu właśnie zaobserwowano takie ciało niebieskie. Odkrycie pulsara PSR 1257+12 przez Aleksandra Wolszczana przy pomocy portorykańskiego teleskopu zostało oficjalnie ogłoszone na łamach czasopisma Nature.

Obecnie można jedynie gdybać czy ośrodek zostanie w jakikolwiek sposób odbudowany. Straty są ogromne i priorytetem jest bezpieczne rozebranie miejsca katastrofy. Trudno jednak liczyć na zachowanie wielu przydatnych elementów po takich zniszczeniach. Na razie rolę przodujących obserwatoriów spełniać będą inne obiekty. Wśród nich znajduje się nowoczesny chiński teleskop FAST.

Następny artykuł