Zdjęcie butelki perfum na licencji Mario
Źródło: game.co.uk

Tak pachnie hydraulik. Perfumy dla graczy o zapachu Mario i napalmu z Call of Duty

Łukasz KopcińskiŁukasz Kopciński
20 Grudnia 2020

Chcesz wybrać się na targi gier, zachowując najwyższe standardy stylu i szyku? Rozciągać za sobą zapach nadpalonych podzespołów o poranku? Brytyjski sklep zaoferował coś w sam raz.

  • Sklep Game wpadł na ciekawy pomysł produktu dla graczy
  • Wyprodukowano perfumy w ramach limitowanej edycji
  • Jedna butelka odwoływała się do Mario, druga ogólnie do strzelanek
  • Z ideą trafiono w dziesiątkę, ponieważ kosmetyków szybko zabrakło

Chociaż trudno jest określić, jak pachnie Mario czy tym bardziej... jaką woń roztacza gatunek First Person Shooterów, to sklep GAME zdecydował, że warto je zamknąć w butelkach. Tak powstała limitowana edycja perfum dla graczy.

Esencja dla twardzieli i twardzielek

Nazwa F.P.S. w kontekście woni kojarzyłaby mi się z zapachami pokroju śrutu, ale to raczej nie jest idealne rozwiązanie na randkę. Tak, gracze ponoć też randkują i dobierają się w pary wbrew obiegowej opinii.

We flakoniku w kształcie granatu ma być - cóż - istna mieszanka wybuchowa. Według producentów upchnięto tam napalm, cygara i arbuza, także do opisu podchodziłbym z rezerwą. Taką standardową, niekoniecznie wojskową, choć ta druga byłaby najbardziej adekwatna.

Mario natomiast od lat biega i skacze. Tak intensywny wysiłek na pierwszy rzut oka rodzi podejrzenia co do atrakcyjności i tego zapachu. Jednakże twórcy produktu wzmiankują o brzoskwince i świeżej trawie, także może nie jest tak źle.

Absurdów wokół Cyberpunka ciąg dalszy. Wychodzi nowy patch, a gracze są oburzeni, że stracili dostęp do gryAbsurdów wokół Cyberpunka ciąg dalszy. Wychodzi nowy patch, a gracze są oburzeni, że stracili dostęp do gryCzytaj dalej

Co więcej, ponoć cała kompozycja jest właściwa dla prawdziwego dżentelmena. Zawartość obu opakowań ma przeznaczenie unisex, także jeżeli jakaś dama również zapragnie pachnieć jak Mario, jest ku temu okazja.

Świąteczna gorączka szybko wymiotła zapas produktów z magazynu

Można spodziewać się, że w jakiejś formie akcja powróci, gdyż produktów szybko zabrakło. Poza samym intrygującym pomysłem, który przykuwa uwagę, towar wypuszczono w sprzyjającym zakupom okresie świątecznym.

Niektórzy zatem zamawiali z czystej ciekawości. Inni mogli to uznać za świetny, uniwersalny prezent dla gracza, który będzie zabawny i praktyczny.

Jeżeli bliska osoba kojarzy tylko ogólną informację, że ktoś lubi gry wideo, to robienie takiemu pasjonatowi upominku wiąże się z ryzykiem. Łatwo obecnie o pomyłkę sprzętu (Xbox Series S|X, Xbox One, Xbox One X) lub tytułu (Call of Duty - Goat of Duty), a samodzielny wybór może skutkować powtórką posiadanego tytułu.

Bezpieczniejszy jest więc wybór gadżetu luźno powiązanego z hobby. Kosmetyki to z kolei jedna z najpopularniejszych form podarunku obok ubrań.

Niezależnie od motywacji, klienci chętnie sięgali po gamerskie perfumy. Narzucono ograniczenie jednej sztuki na każdego kupującego, a nakład był mocno ograniczony.

Zarówno F.P.S. jak i Eau de plumber wyceniono na niecałe 100 złotych. Do sprzedaży trafiły 8 grudnia.

Artykuły polecane przez redakcję Techgame:

  1. Polacy tworzą symulator życia Jezusa. Gra zostanie sfinansowana na Kickstarterze
  2. Zimowy survival za darmo w Epic Games Store. Dzisiejszy przeciek potwierdzony
  3. CERN odtajnia dane zbierane przez Wielki Zderzacz Hadronów. Wspaniałe wieści dla świata nauki
  4. Następny artykuł