Mech stworzony przez firmę Prosthesis.
Źródło: YouTube

Zostań kierowcą prawdziwego mecha. Potężna maszyna, która niszczy samochody

Stanisław JanowskiStanisław Janowski
28 Sierpnia 2020

Jeżeli latanie niczym Iron Man Was nie interesuje, to może skusicie się na rozrywkę godną Pacific Rim, albo chociaż Power Rangers. Prothesis oferuje usługi swojego wielkiego mecha.

Zabawa mechem jest zdecydowanie tańsza niż zakup odrzutowego kostiumu JetSuit od Richarda Browninga. Za przejażdżkę mechem zapłacimy jedynie 1515 dolarów, co w sumie stanowi całkiem rozsądną cenę, jak na poziom rozrywki.

Wyścigowy mech, który powstawał 14 lat

Twórcy potężnej maszyny kroczącej, czyli firma Prosthesis ma jedno marzenie. Zorganizować wyścigi mechów, które mogłyby się ze sobą zmierzyć na specjalnie zaprojektowanym torze przeszkód. Brzmi jak marzenie czterolatka? Może i tak, ale gdy za realizację tego marzenia biorą się utalentowani inżynierowie, sytuacja zaczyna nabierać realnych barw. Tym bardziej, że ich projekt na kickstarterze zebrał już planowaną ilość funduszy (a właściwie prawie podwoił tę sumę), a do końca zbiórki pozostał ponad miesiąc.
Jaki jest przepis na sukces? Trzeba mieć oryginalny pomysł. 14 lat temu grupka przyjaciół wyszła z pomysłem stworzenia globalnej ligi, w której światowi atleci mogliby konkurować ze sobą na skomplikowanych i wymagających torach przeszkód za pomocą ogromnych maszyn kroczących. Jak dla mnie brzmi wystarczająco oryginalnie. Twórcy natrafili jednak na poważną przeszkodę, nie mieli mecha. Postanowili go więc stworzyć. Przez ponad dekadę inżynierowie zbierali doświadczenie, wiedzę i budowali społeczność wierną ich pomysłowi. Efekty mogliśmy zobaczyć już w 2017 roku, kiedy światło dzienne ujrzała prototypowa wersja mecha od firmy Prosthesis o nazwie The Anti-Robot. Kolejne trzy lata zajęło chłopakom doszlifowanie swojego pomysłu oraz ulepszenie mecha do takiego stopnia, że mogli stwierdzić, że udało im się osiągnąć planowany cel.

Wyścigi mechów potrzebują czegoś więcej niż tylko mech

Jak podkreślają twórcy, najtrudniejsze za nimi. Stworzyli w pełni funkcjonalnego, całkiem dynamicznego i zgrabnego mecha, który w rękach (i nogach) doświadczone sportowca jest w stanie rozpędzić się do 30 kilometrów na godzinę, a specjalnie zaprojektowanymi kłami może rozszparpać samochód. Teraz twórcy szukają śmiałków, którzy będą chcieli dołączyć do Alpha Mech Pilot Program, w którym zostaną oni wyszkoleni do tego, aby opanować trudną sztukę poruszania się wielką maszyną. Jest to trudna sztuka, mech nie jest maszyną dla mięczaków. Nie posiada stabilizatorów, żyroskopów ani innych tego typu urządzeń, które mogłyby nas ochronić przed przewróceniem się na plecy i machania nóżkami jak żuczek.

Następny artykuł