playstation
Źródło: pikrepo

Mężczyzna odkrył wielki sekret PlayStation 1 po 26 latach. Nieznana wcześniej funkcja, aż ciężko uwierzyć

Artur ŁokietekArtur Łokietek
3 Listopada 2020

Pierwsze PlayStation to konsola już tak legendarna, jak i potrafiąca nas wciąż zaskoczyć. Jeden z fanów konsoli odkrył funkcję, która niegdyś mogła okazać się bezcenna. Szkoda tylko, że trochę rychło w czas z informacją o jej istnieniu.

PlayStation 1 ukazało się już ponad 25 lat temu, jednak po dziś dzień znajdywane są funkcję mogące nas nieźle zaskoczyć. Okazuje się, że okres przed premierą nowej generacji to idealna pora na wspominki i odkurzanie zapomnianych sprzętów.

PlayStation zaskakuje do dziś

Za rogiem zbliża się premiera nowa generacja konsol do grania (które, nie oszukujmy się, dziś nie służą już tylko do grania), a więc to idealny czas na wspominki i powracanie do zakurzonego już sprzętu. W końcu PS1 czy 2 to konsole tak legendarne, że do dziś wielu ich fanów potrafi spędzić przed nimi całe dnie.

Jeden z fanów PlayStation 1 postanowił podzielić się ze światem swoim odkryciem związanym z tą konsolą i jedną z funkcji, która dawniej mogła oznaczać "być albo być" dla naszej psychiki i wewnętrznego komfortu. Chodzi bowiem o przeglądanie i edycję zapisanych danych na karcie pamięci.

Co ciekawe jednak, to niejedyna "ukryta funkcja" w starszych konsolach, która w ostatnich tygodniach została podłapana przez internautów, którzy ochoczo chwalili się swoimi odkryciami. Niedawno głośno było o funkcji związanej z PlayStation 2, jednak ta nie była aż tak zadziwiająca, jak nowe odkrycie.

PS2 z małym ficzerem

PlayStation 2 pamiętają chyby wszyscy miłośnicy elektronicznej rozrywki, gdyż konsola ta była szalenie wręcz popularna. Do tego stopnia, że dziś uznawana jest przez wielu za jeden z najlepszych gamingowych sprzętów w historii.

Nie wszyscy jednak wiedzą o pewnej ukrytej funkcji, którą dopiero niedawno pochwaliło się Sony. Okazuje się, że znak z logo PlayStation obecny na boku konsoli można przesunąć i ustawić w pozycji pionowej albo poziomej! Miało to służyć temu, aby nawet największy perfekcjonista mógł dopasować pozycję znaczka pod własne ustawienie sprzętu.

Nie ukrywam, że to jednak funkcja, która aż tak rewolucyjna nie jest. A na pewno nie do tego stopnia, co nowe odkrycie związane z pierwszym PlayStation. Sprzęt, który ukazał się w połowie lat .90 XX wieku do dziś potrafi nieźle zaskoczyć.

Rzucasz padem o ścianę? Niepotrzebnie!

O samej możliwości przejrzenia i edycji zawartości na naszej karcie pamięci chyba wiedział każdy. Aby można było dostać się do stosownego menu, trzeba było podłączyć zewnętrzną kartę pamięci, nacisnąć przycisk odsłaniający czytnik płyt i włączyć nasz sprzęt. Naszym oczom ukazywało się menu edycji zawartości.

Często okazywało się, że nie mam tam miejsca na nowe dane, więc należało zwolnić nieco przestrzeni. W tym celu mogliśmy usunąć niepotrzebny zapis. Czasami jednak zdarzało się, że przez przypadek wykasowaliśmy zapis, który był nam właśnie potrzebny. Każdy gracz zna to uczucie i ma ochotę rozwalić padem ścianę. Albo odwrotnie.

Wystarczyło jednak, że po usunięciu nie tego zapisu, przytrzymaliśmy na raz przyciski na padzie L1, L2, R1, R2. Wtedy usunięty zapis od razu powracał na naszą kartę. To niezwykle ważna funkcja, która mogłaby zapobiec niejednej przypadkowej zapaści nerwowej wśród graczy, o której przez tyle lat było cicho. Nie mogliśmy się o niej dowiedzieć nawet z oficjalnej instrukcji obsługi sprzętu.

Następny artykuł